REKLAMA

Największy elektryczny statek już pływa. 55 km na początek

Największy statek elektryczny zaczął regularne kursy. China Zorilla, obsługiwany przez Buquebus, będzie pływać przez estuarium Rio de la Plata między Argentyną, a Urugwajem.

Największy elektryczny statek już pływa. 55 km na początek
REKLAMA

Rzadko kiedy schodzimy z tematami poza stały ląd, ale tutaj musieliśmy zrobić wyjątek. Wszystkie szczury morskie zainteresuje największy statek elektryczny na świecie.

REKLAMA

China Zorilla - największy statek elektryczny na świecie

Statek elektryczny, który w fazie budowy i testów nosił jeszcze nazwę Hull 096, zakończył właśnie swój pierwszy rejs komercyjny między Buenos Aires w Argentynie a Colonia del Sacramento w Urugwaju. Nazwa pochodzi od imienia popularnej urugwajskiej aktorki i reżyserki - Chiny Zorrilli, postaci uwielbianej w obu krajach.

Także nie - nie ma nic wspólnego z Chinami. Zamiast Państwa Środka, za statek odpowiada australijski producent Incat Tasmania, zaś właścicielem jest południowoamerykański operator promowy Buquebus.

REKLAMA

Incat opisuje rozpoczęcie działalności jako ważny kamień milowy w elektryfikacji transportu morskiego. Prezes firmy Robert Clifford stwierdza, że: „To prawdziwie historyczny dzień dla Incat, dla Tasmanii i dla globalnego przemysłu morskiego. Przez lata setki utalentowanych ludzi w naszej stoczni w Hobart pracowało niestrudzenie, aby ten niezwykły statek stał się rzeczywistością. Pokonaliśmy ogromne wyzwania techniczne, przekroczyliśmy granice tego, co wcześniej uważano za możliwe, i stworzyliśmy coś, czego świat nigdy wcześniej nie widział”.

Dodaje że fakt, iż statek ten przewozi teraz pasażerów w celach komercyjnych, będąc w pełni zasilanym energią elektryczną z akumulatorów, jest niesamowitym osiągnięciem i „momentem wielkiej dumy dla wszystkich zaangażowanych w tę podróż”.

REKLAMA

Zdaniem Incata, China Zorrilla dowodzi, że nawet duże statki komercyjne o dużej ładowności mogą być w pełni napędzane elektrycznie. Co więcej, napęd akumulatorowo-elektryczny ma zapewnić pasażerom cichszą przeprawę, bez hałasu silnika i wibracji typowych dla silników wysokoprężnych. Oczywiście, brak silnika spalinowego oznacza również zerową bezpośrednią emisję spalin na pokładzie.

Pierwotnie napędzany LNG

Ten w pełni elektryczny prom może przewieźć do 2100 pasażerów i 225 pojazdów przez estuarium Rio de la Plata. Jego system magazynowania energii ma pojemność ponad 40 MWh, a akumulatory ważą łącznie ponad 250 ton. Siłę ciągu zapewnia osiem elektrycznych jednostek napędowych z napędem strumieniowym. Wystarczy to jednak na zaledwie... 55 km (tyle jest pomiędzy Buenos Aires, a Colonia del Sacramento).

REKLAMA

Incat otrzymał zamówienie na statek latem 2023 roku. Początkowo prom został zaprojektowany z napędem LNG, ale później koncepcję zmieniono na napęd całkowicie elektryczny zasilany akumulatorami. Statek ma konstrukcję aluminiowego katamaranu.

Już podczas budowy promu China Zorrilla, Incat otrzymał zamówienie na dodatkowe statki elektryczne o podobnej skali: tym razem od Europejczyków. Duński operator Molslinjen, zamówił trzy 129-metrowe promy elektryczne, które w przyszłości będą obsługiwać trasę przez bałtycką cieśninę Kattegat.

REKLAMA

A o lądowych pojazdach elektrycznych przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

REKLAMA
REKLAMA