Land Rover spotkany jako Mazda. Ten SUV jeszcze nas zaskoczy
Przy słynnym niemieckim torze Nurburgring spotkano dziwnie wyglądającego SUV-a, przypominającego Mazdę. Jednak najprawdopodobniej w rzeczywistości nie jest to Mazda, a nowy model Jaguara-Land Rovera.

Spotkanie SUV-a Mazdy, to dzień jak co dzień. Zobaczenie Land Rovera również nikogo nie dziwi - to też normalne samochody. Ale w Niemczech pojawiła się taka oto abominacja.
Land Rover przebrany za Mazdę
Przy niemieckim torze Nurburgring spotkano auto wygląda jak pokracznie przerobiona Mazda CX-90. To znaczy, tak wskazywałoby pierwsze wrażenie, patrząc na zdjęcia opublikowane przez hiszpański portal Motor.es.
Gdy przyjrzymy się bliżej, proporcje auta sugerują coś między segmentem C, a D - więc byłby znacznie mniejszy od dużej, ponad pięciometrowej CX-90. Do tego ma dziwnie długi przedni zwis i krótszy rozstaw osi niż w seryjnej CX-90. Z tyłu widać fragment akumulatora umieszczonego między osiami, a przód został zasłonięty - te dwie ostatnie rzeczy sugerują napęd elektryczny. Do tego, koła są mocno schowane w nadkolach, co ostatecznie sugeruje, że podwozie pochodzi z innej parafii.
Oznacza to, że to tak zwany muł testowy - swoisty prototyp, w którym producent wykorzystuje karoserię istniejącego samochodu, żeby ukryć właściwą konstrukcję i sprawdzić nowe podzespoły. Nie należy go mylić z autem przedprodukcyjnym, które ma już niemal docelowe nadwozie.
A w takim razie - na jakie auto patrzymy?
No właśnie - to Mazda czy nie? Odpowiedź brzmi: to skomplikowane.
Kluczowy trop to miejsce, w którym sfotografowano prototyp. Pojazd zauważono - jak już wspomniałem - przy Nurburgringu. Ale co kluczowe, dokładnie było to na zapleczu testowym grupy Jaguar Land Rover. To sugeruje, że mamy do czynienia z nowym, elektrycznym autem brytyjskim.
Zwłaszcza, że już wcześniej donoszono o kolejnych modelach elektrycznych, więc nowy SUV pasowałby do planów koncernu. Nie wiadomo jednak, czy byłby to Jaguar, Land Rover, Range Rover, czy może kolejny model rozwijanej z chińskim partnerem marki Freelander - osobiście obstawiałbym markę Land Rover, ewentualnie mniejszą platformą dla Freelandera.
Ale z drugiej strony - to też może być Mazda. Amerykańskie portale opisywały już w zeszłym roku bardzo podobny prototyp, twierdząc, że może on służyć do testowania pierwszej własnej, modułowej platformy elektrycznej Mazdy. Jednak debiut pierwszego całkowicie własnego modelu Mazdy przesunięto na 2029 r. z powodu "ważniejszych problemów" i sprawa ucichła.
W tym momencie, trudno jednoznacznie wskazać, z czym mamy do czynienia. Może to być Mazda testowana w placówce JLR, albo nowy Land Rover z kamuflażem Mazdy (pamiętajmy, że takie podmianki też się zdarzały). Ale wiem jedno - odpowiedź jeszcze nas zadziwi.
Więcej o Mazdach i Land Roverach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.