Nowy Mercedes GLA ma polskie ceny. 205 100 zł i nie chcesz nic więcej
Trzecia generacja modelu GLA ma już oficjalny polski cennik. Mercedes chce za swojego nowego SUV-a segmentu C przynajmniej 205 100 zł, ale są też droższe wersje.

To się nazywa szybkie tempo. Nie minęła nawet doba od oficjalnej premiery najnowszej generacji GLA, a Mercedes opublikował już polski cennik tego modelu.
Samochód urósł o 15,3 cm, ma więcej przestrzeni ładunkowej, oferuje napędy spalinowe i elektryczne, a oprócz tego ma mnóstwo zaawansowanej technologii. To wszystko możecie mieć za 205 100 zł albo i więcej.







Nowy Mercedes GLA z polskim cennikiem
Wczoraj wieczorem w Warszawie odbyła się światowa premiera modelu GLA. Trzecia generacja tego modelu, podobnie jak nowe CLA i GLB, jest oparta na platformie MMA i względem swojego poprzednika zauważalnie urosła.
SUV ma 4565 mm długości (+15,3 cm), jego rozstaw osi to 2790 mm (+6,1 cm), ale oczywiście na szerokość też jest minimalnie szerzszy.
Z przodu największe wrażenie robi atrapa chłodnicy ze świecącą ramką, ale w zależności od rodzaju napędu różni się jej środek. W elektrycznych odmianach będzie miał on 608 punktów świetlnych, a w spalinowych 150 chromowanych gwiazdek. Te są jeszcze obecne w reflektorach, zarówno z przodu, jak i z tyłu, oraz w opcjonalnym dachu SKY CONTROL.

Nowe GLA w pigułce
W środku robotę robi opcjonalny MBUX Superscreen składający się z 10,25-calowych zegarów, 14-calowego ekrany centralnego i 14-calowego wyświetlacza dla pasażera. Jeśli się na niego nie zdecydujecie, osoba siedząca z przodu będzie miała przed sobą zwykły panel z kolejną serią gwiazd Mercedesa, ale niektórzy docenią taką formę minimalizmu w czasach ekranozy.
W momencie premiery nowe GLA jest dostępne w trzech odmianach elektrycznych. Wersja 200 ma akumulator LFP o pojemności 58 kWh zapewniający do 447 km zasięgu, 224-konny silnik na tylnej osi i ładuje się z maksymalną mocą DC do 200 kW, co pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 proc. w 20 minut.
Dwa pozostałe to GLA 250+ oraz 350 4MATIC. Korzystają one z akumulatora NMC o pojemności 85 kWh. Pierwsza ma 272 KM i napęd na tył, a druga to już 354 KM i napęd na cztery koła. Ich zasięg to kolejno do 657 i 643 według WLTP, a maksymalna moc ładowania DC wynosi 320 kW, ale z uwagi na większą baterię uzupełnienie energii w tym samym przedziale zajmie tu dwie minuty dłużej.
Producent zapowiedział, że w przyszłości pojawi się też odmiana z akumulatorem NMC 71 kWh, zapewne nazwana GLA 250. Ma ona taką samą moc co 250+, a brak plusika w nazwie odnosi się po prostu do mniejszej baterii.

GLA 200 startuje od 205 100 zł
Co do wersji spalinowych, producent zapowiedział, że pojawią się one na początku 2027 roku i w pierwszej kolejności będą dostępne dwie wersje z napędami na przód i cztery koła. Biorąc pod uwagę podobieństwo gamy do CLA, zapewne chodzi tu o odmiany 200 i 200 4MATIC (163 KM) oraz 220 i 220 4MATIC (190 KM), a słabsze GLA 180 (136 KM) może dołączyć później. Każdy z nich jest napędzany benzynowym 1,5-litrowym silnikiem M252 z układem MHEV i ośmiobiegowym automatem.
Na ten moment w cenniku są więc dostępne tylko wersje elektryczne, ale nie przekreślajcie ich z miejsca, bo architektura 800 V robi swoje i w codziennym użytkowaniu mogą okazać się równie skuteczne, co te spalinowe. Kwoty wyglądają następująco:
- GLA 200 – 205 100 zł,
- GLA 250+ – 230 500 zł,
- GLA 350 4MATIC – 244 500 zł.

Już na start jest bogato
Nowy Mercedes GLA już w standardzie oferuje 18-calowe felgi, dach panoramiczny, kamerę video i selfie, automatyczną klimatyzację, automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne, składane lusterka, reflektory LED, dwa ekrany, podgrzewane pióra wycieraczek, pompę ciepła, asystenta hamowania, manewrowania, martwego pola i ruchu poprzecznego, zatrzymania awaryjnego i ostrzeganie przy wysiadaniu, kamerę cofania, system ochrony pieszych czy system ładownia 11 kW.
Edycja specjalna Night Edition podniesie cenę o 47 230 zł. Linia AMG z ładniejszymi zderzakami do kolejne 12 023 zł, a AMG Plus to 26 085 zł. Lakiery dzielą się na bezpłatne, takie za 1438 zł, 3921 zł, a najdroższe wyceniono na 8103 zł. Największe 20-calowe felgi podniosą cenę o 10 455 zł, a hak holowniczy o 5175 zł.
Najdroższe tapicerki kosztują 7606 zł, ale są też takie za 1281 zł lub 680 zł. Możecie skusić się też na ozdobne elementy wnętrza, inną kierownicę oraz MBUX Superscreen, który teoretycznie kosztuje 5097 zł, ale w praktyce wymusza ona dobranie Pakietu Advanced Plus z Dodatkami Cyfrowymi, co podniesie cenę do 18 375 zł.
Jeśli odpowiednio się postaracie i zaznaczycie wszystkie możliwe opcje, za takie 350 4MATIC zapłacicie nawet 361 936 zł, czyli tylko w wyposażeniu dodatkowym będziecie mieć aż 117 436 zł. Czy tędy droga, to już zależy od was. Jeżeli jesteście cierpliwi, możecie po prostu poczekać na spalinowe GLA, które powinno być minimalnie tańsze. Na przykładzie CLA widać, że różnica jest dość duża (ICE 192 500 zł vs. EV 209 900 zł), podobnie zresztą z GLB (ICE 210 900 zł vs. EV 223 000 zł).

Więcej o marce Mercedes-Benz przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.