Chłodzisz auto na postoju? Warto zaryzykować 100 zł
Klimatyzacja w aucie pomaga walczyć z letnimi upałami, ale nie w każdej sytuacji można jej używać. Przez nieznajomość przepisów łatwo dostać mandat.

Jeśli nie roztopiliście się w ostatni weekend, zapewne nie chcecie tego zrobić również i w tym tygodniu, zwłaszcza przy wsiadaniu do jeszcze bardziej rozgrzanego samochodu. W obniżeniu temperatury oczywiście pomoże klimatyzacja, ale nie wszyscy kierowcy wiedzą, że za używanie jej podczas postoju w obszarze zabudowanym grozi mandat. Pora rozwiać wszelkie wątpliwości w tym temacie.

Mandat za używanie klimatyzacji na postoju
W domu wiatrak, schłodzony napój i wilgotny ręcznik na głowie, a w samochodzie obowiązkowo klimatyzacja. Nie wyobrażam sobie innego sposobu na przetrwanie męczącej fali upałów, która w tym roku dość szybko nawiedziła Polskę. Pamiętajcie jednak, że uruchomienie klimy podczas postoju nie musi wiązać się wyłącznie z chwilą wytchnienia, bo w szybę może zapukać wam niezadowolony policjant.
Wiele osób nie zdaje sobie bowiem sprawy, że za używanie klimatyzacji na postoju można dostać mandat. Mówi o tym art. 60 ust. 2 pkt 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym:
Zabrania się kierującemu: pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze;
Choć w przepisie nie pada wprost, że używanie klimatyzacji podczas postoju w obszarze zabudowanym grozi mandatem, wynika to z czystej mechaniki samochodu. W większości pojazdów spalinowych za działanie klimatyzacji odpowiada kompresor, który jest zasilany pracującym silnikiem. Czyli jeśli jest on wyłączony, nie ma jak się chłodzić.

Zatrzymanie a postój to istotna różnica
Wiecie już, że klimatyzacji w aucie spalinowym nie można używać w obszarze zabudowanym na postoju, który często jest mylonym z zatrzymaniem. Różnicę wyjaśniają art. 2 pkt 29 i 30 tej samej ustawy:
zatrzymanie pojazdu – unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające nie dłużej niż 1 minutę, oraz każde unieruchomienie pojazdu wynikające z tych warunków lub przepisów;
postój pojazdu – unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę;
Czyli jeśli stoicie, bo wymusza to sytuacja na drodze, na przykład korek, sygnalizacja lub szlaban, to zatrzymanie. W takiej sytuacji silnik może pracować. Jeżeli natomiast sami zadecydowaliście o unieruchomieniu pojazdu, bo zaparkowaliście przed domem lub sklepem na dłużej niż 1 minutę, jest to postój, więc silnik powinien być wyłączony.
Szykujcie się na 100 zł mandatu
Podsumowując, żeby używać klimatyzacji gdy stoicie na postoju, jednostka spalinowa musi pracować, a jeśli w obszarze zabudowanym będzie uruchomiona dłużej niż przez 1 minutę, policjant ma już podstawy do uznania waszego zachowania za wykroczenie.
Ewentualne konsekwencje nie będą mocno odczuwalne, bo za używanie klimatyzacji podczas postoju w obszarze zabudowanym grozi mandat w wysokości 100 zł bez punktów karnych. W określonych sytuacjach policjant teoretycznie może uznać, że naruszacie art. 60 ust. 2 pkt 2, czyli używacie pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem, a wtedy mandat wyniesie do 300 zł, również bez punktów karnych.
Oczywiście szanse na spotkanie policjanta, który będzie chciał wystawić mandat za używanie klimatyzacji na postoju są niskie, więc nie ma się co dziwić, że większość osób nie patrzy na obowiązujące przepisy, zwłaszcza gdy na zewnątrz jest 30 stopni Celsjusza, a w aucie często dwa razy tyle.
Jeszcze bardziej oczywiste wydaje się używanie klimatyzacji na postoju w obszarze zabudowanym, gdy w samochodzie znajduje się dziecko (lub zwierzę), które źle reaguje na upał. W takiej sytuacji można spodziewać się raczej pouczenia, ale pamiętajcie, że nie jest to formalnym wyjątkiem od przepisu i wiele zależy też od tego jak spojrzy na to konkretny funkcjonariusz.

Im można pozazdrościć
Najwięcej spokoju mają właściciele elektryków (i niektórych nowych samochodów spalinowych), ponieważ kompresor klimatyzacji w takich samochodach nie jest zasilany paskiem połączonym z pracującym silnikiem spalinowym, tylko energią elektryczną, więc mogą chłodzić się podczas postoju w obszarze zabudowanym bez ryzykowania mandatem.
Pozazdrościć można jeszcze właścicielom kamperów, którzy mogą korzystać z klimatyzacji postojowej, która nie wymaga uruchomionego silnika spalinowego, pod warunkiem że są w nią wyposażone. Jak widać, są jednak wyjątki od normy i istnieją przepisy, które to regulują. Warto mieć to z tyłu głowy, żeby pewnego dnia nie stracić stówki lub trzech.
Więcej o klimatyzacji przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.