REKLAMA

Lotus Emira wjechał do Polski. V6 prosi o 104 000 zł

Obecnych generacji Porsche 718 i Alpine A110 już nie zamówicie. Lotus postanowił to wykorzystać i poszerzył polską ofertę o sportową Emirę dostępną nawet z centralnie umieszczonym 3,5-litrowym V6.

Lotus Emira wjechał do Polski. V6 prosi o 104 000 zł

Nie ma co ukrywać, że Lotus nie jest w Polsce przesadnie znany. Brytyjska marka była tu obecna od 2011 do 2020 roku, ale dwa miesiące temu ogłosiła swój powrót. Ceny hybrydowego SUV-a Eletre X zdążyliście już poznać. Teraz ofertę poszerzyła Emira, czyli dwudrzwiowe coupe. Na klientów czeka pięć wersji sportowego modelu z cenami startującymi od 496 000 zł.

Galeria: 5 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Lotus Emira już w Polsce

Emira to bezpośredni następca trzech starszych modeli – Evora, Elise i Exige – zaprezentowany w 2021 roku. Wyróżnia go centralnie umieszczony silnik, napęd na tył, lekka konstrukcja i możliwość wybrania manualnej skrzyni biegów, która w dzisiejszych czasach jest już rzadkością w sportowych samochodach.

Samochody są wytwarzane ręcznie w miejscowości Hethel, skąd od lat 80. wywodzą się wszystkie legendarne modele. Emira sama w sobie nie jest duża, bo mierzy zaledwie 4414 mm długości i waży około 1405 kg, ale jednocześnie jest autem większym od 718 i A110, które obecnie czekają na swoje nowe generacje.

Emira jest rzadkością na polskich drogach, co dla przyszłych właścicieli może być zaletą, zwłaszcza jeśli lubią wzbudzać ciekawość na ulicy. Auto może się podobać, a to, że ma oryginalną stylistykę, potwiedza też fakt, że nawet chińska Denza Z mocno ją przypomina.

Samochód jest dostępny z dwoma silnikami benzynowymi. Mniejszy z nich to dwulitrowa czterocylindrowa turbodoładowana jednostka z ośmiobiegowym automatem znana chociażby z Mercedesa-AMG A 45 S.

W zależności od wersji Emiry generuje ona 406 lub 421 KM. Pierwsza rozpędza się do setki w 4 sekundy, a prędkość maksymalna to 291 km/h. Druga zaś, dostępna w odmianie 420 Sport, przyspiesza do 100 km/h w 3,9 sekundy, a jej prędkość maksymalna do 300 km/h.

Opcja o większej pojemności to 3,5-litrowy silnik produkcji Toyoty z kompresorem, również oferujący 406 KM. W tym przypadku klienci mają do wyboru dwie skrzynie – sześciobiegowy automat i sześciobiegowego manuala. Emira wyposażona w pierwszą z nich osiągnie 100 km/h w 4,3 sekundy, a jej prędkość maksymalna wyniesie 290 km/h. Z ręczną przekładnią będzie to 4,8 sekundy i 272 km/h.

Polski cennik Lotusa Emiry

Lotus Emira z silnikiem 2.0

  • Turbo SE – 496 000 zł,
  • Turbo SE Racing Line – 512 000 zł,
  • 420 Sport – 630 000 zł.

Lotus Emira z silnikiem 3.5

  • V6 SE – 600 000 zł,
  • V6 SE Racing Line – 618 000 zł.
Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

To rodzynek na polskich drogach

Podstawowy Lotus Emira kosztuje w Polsce 496 000 zł, ale żeby zdecydować się na wersję z V6, musicie dołożyć do tego kolejne 104 000 zł. Najbardziej zaskakujące jest jednak to, że najdroższy wariant, Emira 420 Sport za 630 000 zł korzysta z dwulitrowego silnika, ale z drugiej strony jest on mocniejszy od V6 i auto przyspiesza szybciej. Wszystko zależy więc od tego, czy większe wrażenie robią na was cyferki czy dźwięk silnika.

Jeśli zastanawiacie się czym jest dopisek Racing Line, chodzi po prostu o pakiet wzorcnitwa z markerem na kierownicy i kontrastującym kolorem na splitterze, progach i lusterkach.

To jednak tylko jeden z kilku sposobów na dodanie Emirze unikatowego charakteru, bo w ofercie jest w sumie 15 kolorów nadwozia , 7 rodzajów tapicerek, 8 wzorów felg i 4 kolory zacisków. Lotus podaje, że czas dostawy własnego egzemplarza zajmuje średnio 3–4 miesiące, więc całkiem znośnie w porównaniu do konkurentów. Pytanie tylko, czy takie ceny zdołają was przekonać.

Dowiedz się więcej o marce Lotus:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.

Tagi: