REKLAMA

Leją asfalt tam, gdzie orał. Rolnik nie składa lemiesza

Sprawa zaoranego asfaltu z Gliwic właśnie wróciła. Po akcji oburzonego rolnika z sierpnia robotnicy planują wylać nowy asfalt. Jednocześnie pan Józef M. planuje kolejną akcję przeciwko robotom drogowym.

Leją asfalt tam, gdzie orał. Rolnik nie składa lemiesza
REKLAMA

Chyba wciąż pamiętamy jedną z najbardziej absurdalnych drogowych awantur 2026 roku: rolnik z Gliwic zaorał świeżo położony asfalt, bo twierdził, że droga powstała na jego gruncie. Ale jeżeli nie pamiętamy, to przypominamy.

REKLAMA

Zaorał asfalt, bo droga wchodziła na jego ziemię

Na ulicy Rybackiej w gliwickiej Ostropie położono nowy asfalt. 7 sierpnia 2026 r. 60-letni rolnik wjechał na niego ciągnikiem z pługiem i zniszczył około 200 m nawierzchni. Uszkodzona została również podbudowa drogi.

Rolnik utrzymywał, że asfalt wylano na jego ziemi. Miasto przedstawiło jednak dokumenty, z których wynika, że działki należą do gminy od 2001 r. Co istotne, według urzędników ich podziału dokonał na własny wniosek sam rolnik, wydzielając grunty pod drogę. W sprawie kluczowy jest art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami. W określonych przypadkach działki wydzielone pod drogi publiczne w wyniku podziału nieruchomości przechodzą z mocy prawa na własność odpowiedniej jednostki samorządu terytorialnego lub Skarbu Państwa.

REKLAMA

Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Początkowo trafił do aresztu tymczasowego, później zastosowano wobec niego łagodniejsze środki. Według najnowszych doniesień szkody oszacowano na mniej niż 200 tys. zł.

Ekipa naprawi, ale oracz asfaltu planuje coś nowego

Teraz miasto próbuje odbudować nawierzchnię - roboty już trwają. W środę 21 października rozpoczęto frezowanie uszkodzonej nawierzchni, a plan zakłada położenie nowego asfaltu w piątek, 23 października.

REKLAMA

Jednakże rolnik Józef M. niezmiennie utrzymuje swoją buntowniczą postawę. Zapowiedział, że zamierza podjąć kolejne działania. Nie wiadomo jeszcze, co dokładnie planuje, ale w rozmowie z dziennikarzami portalu Fakt przyznał, że zrobi "coś, czego oni [robotnicy] się nie spodziewają". No cóż - powiało grozą. Ale wszystkiego dowiemy się przed weekendem.

Więcej o polskich drogach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

REKLAMA
REKLAMA