Nowa Łada w wersji ABC. To ta wzmocniona
Łada Iskra to ostatnia nowość rosyjskiego AwtoWAZ. Choć zaprezentowano ją jako nowy, bardziej zaawansowany i droższy model, to doczekała się ona też wersji zubożonej. Tak jak na dawny Blok Wschodni i jego drogi przystało.

Łada Iskra została zaprezentowana w połowie 2024 roku, a pierwsze egzemplarze trafiły do salonów w roku kolejnym. Powstała na bazie lokalnie dostosowanej platformy CMF-B, znanej choćby z Dacii Logan 3. generacji. Tak, stworzyło ją Renault, które zdążyło wycofać się z udziałów w AwtoWAZ dwa lata wcześniej.
Oczywiście, nie jest to żadna kradzież intelektualna, a korzystanie z technologii przekazanej jeszcze przed exodusem Francuzów z Rosji. Opisywany model technicznie bazuje w sporej mierze na swoim poprzedniku o nazwie Granta. To znaczy, poprzedniku we wschodnim rozumieniu - Granta jest cały czas wytwarzana i nic nie zapowiada się, żeby miało się to w najbliższym czasie zmienić.
Do portfolio dołączyła nowa wersja
Iskra jest dostępna w trzech wersjach nadwozia - sedan, kombi SW i podwyższone kombi SW Cross. Względem tego, co oferowała Granta, zdecydowano się wycofać odmiany hatchback i liftback (patrząc na tę drugą - nie jestem zdziwiony). Teraz wśród wersji wyposażenia pojawiła się nowa - stworzona z myślą o rosyjskich drogach.
Nowa wersja nosi nazwę Drive i bazuje na odmianie SW. Z zewnątrz różni się od pozostałych starymi, dobrymi, czarnymi felgami stalowymi zamiast jakichś burżuazyjnych, aluminiowych obręczy kół. Nie jest to jednak taka całkowicie budżetowa wersja - takowa występuje z nadwoziem sedan i oprócz stalowych felg ma również czarne, niemalowane zderzaki oraz usunięte elementy chromowane.

Dzieje się również w technice. Drive może się pochwalić wolnossącym silnikiem benzynowym o pojemności 1,6 litra i mocy 106 KM, podczas gdy podstawowe wersje Iskry napędzane są słabszą odmianą rozwijającą 90 KM. Zniknęła również skrzynia biegów CVT, która jako standard była jednym z najgłośniej promowanych elementów nowego modelu. Zastąpiono ją sześciobiegową skrzynią manualną.

W takiej konfiguracji Łada Iskra SW Drive rozpędza się do 100 km/h w 12,7 s i osiąga prędkość maksymalną 174 km/h, co czyni ją o 1,2 s i o 8 km/h szybszą w porównaniu ze standardową odmianą. Zużycie paliwa wynosi 7,8 l/100 km w cyklu mieszanym.
Piękna kwintesencja motoryzacji w umierającym, prostym wydaniu.
No dobra, nie do końca
Choć te stalaki wyglądają pięknie jak zachód słońca nad Norylskiem, a kierowca będzie musiał mieszać drążkiem jak w garnku z uchą, to wszystko inne jest już na swoim miejscu. Wyposażenie standardowe jest bowiem takie samo, jak w droższych odmianach - obejmuje m.in. 8-calowy ekran centralny obsługujący system multimedialny Lada Enjoy Evo, podgrzewane przednie fotele i lusterka, klimatyzację czy tempomat.

Jeżeli chodzi o cenę, to nowa Łada Iskra SW Drive kosztuje od 1 565 000 rubli, czyli około 75,3 tys. zł. Dla porównania, odmiana standardowa ze skrzynią CVT kosztuje od 1 677 000 rubli (80,7 tys. zł), a budżetowa odmiana sedan od 1 277 000 rubli (61,5 tys. zł).
I w tej wersji nie ma nic śmiesznego. Iskra Drive powstała w celu spełnienia potrzeb, których my na zachodzie nie mamy - musi przedzierać się przez drogi regionów, w których asfalt jest dobrem luksusowym. Ma więcej mocy i kontrolowaną przez człowieka skrzynię biegów, żeby mogła przejechać gorszą nawierzchnię i nie ugrzęznąć, a ewentualne wgięcie felgi nie wiązałoby się ze słonymi wydatkami.
Może nawet w AwtoWAZ mogli pójść jeszcze o krok dali i dołożyć napęd 4x4, tworząc coś w rodzaju Moskwicza 410 - ale pewnie auto zrobiłoby się już trochę za drogie.
Więcej o rosyjskiej motoryzacji przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.