REKLAMA

Sprzedali 40 mln sztuk tego cuda. Wciąż ma tę moc

Ford F-150 wybrał się do spa, by przejść przez serię zabiegów upiększających. Z okazji wejścia w rok modelowy 2027 dostał też większe silniki i nowe funkcje holowania bez użycia rąk.

Sprzedali 40 mln sztuk tego cuda. Wciąż ma tę moc

Wierzcie lub nie, ale Ford serii F od 1975 roku doczekał się czternastu generacji i jest liderem segmentu pick-upów w Stanach Zjednoczonych od 49 lat. Mimo to producent wciąż znajduje elementy, które da się poprawić, bo po prostu słucha swoich klientów. Właśnie dlatego z okazji wejścia F-150 w nowy rok modelowy zyskał większe silniki, świeższą stylistykę i lepsze funkcje holowania, a to nie wszystko.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Ford F-150 ze zmianami na rok modelowy 2027

Klienci raczej nie musieli narzekać na listę aktualnych wersji Forda F-150, bo łatwo znaleźć w niej typowe woły robocze, konfiguracje skrojone na co dzień i takie, które stawiają głównie na osiągi. Amerykański producent wie jednak, że sukces jego pick-upa budowany latami nie wystarczy, by założyć nogę na nogę i osiąść na laurach, bo konkurencja nie śpi, dlatego jego F-150 zyskał kilka ciekawych zmian z okazji rocznika modelowego 2027.

Część z nich, to kosmetyka. F-150 z 2027 roku otrzymał nowe osłony chłodnicy i inne wzory felg. Dla Europejczyka może brzmieć to jak nic, ale uwierzcie, że w Stanach Zjednoczonych samochód urósł do takiej rangi, że dla tamtejszych klientów będą to już istotne zmiany, które odróżnią ich od starszych F-150 licznie spotykanych na drogach.

Ford postawił też na zmiany pod maską, oczywiście takie na korzyść. Pierwsza nowość to zastąpienie bazowego 2.7 EcoBoost V6 silnikiem 3.0 EcoBoost V6, czyli fani jak największej pojemności będą zadowoleni. Moc została na identycznym poziomie 329 KM, jednak moment obrotowy jest o 10–11 proc. wyższy niż wcześniej.

To dopiero początek dobrych wiadomości, bo 405-konne pięciolitrowe V8 powróciło do F-150 w wersjach wyposażenia King Ranch i Platinum po trzech latach nieobecności. Oczywiście pamiętajcie, że na tym emocje nie muszą się kończyć, bo odmiana Raptor korzysta 5,2-litrowego V8 generującego 730 KM.

Rozszerzony BlueCruise

Znajdzie się też coś dla tych, którzy lubią nowinki technologiczne, bo Ford F-150 z roku modelowego 2027 zyskuje BlueCruise z funkcją holowania. Dzięki temu kierowca może prowadzić bez użycia rąk i holować łódź, przyczepę albo kampera. To ważne rozwinięcie wcześniejszego zwykłego BlueCruise, bo według Forda aż 75 proc. właścicieli F-150 używa swoich pick-upów do holowania.

Pod sufit zaczną skakać też chętni na wyższe wersje F-150, czyli Tremor i Raptor, które będą teraz oferowane również w bardziej budżetowych odmianach, by więcej klientów mogło sobie na nie pozwolić.

Przykładowo, bazowy Tremor bazuje na wersji STX i oferuje kierownicę z tej wersji, manualną klimatyzację zamiast dwustrefowej, brak podgrzewanych foteli przednich, 6-głośnikowe audio zamiast 8-głośnikowego, brak podnóżków terenowych i stałą szybę zamiast przesuwanej z tyłu.

W bazowym Raptorze zrezygnowano z kolei z wyświetlacza przeziernego, świateł przeciwmgielnych, modułu Pro Power Onboard o mocy 2 kW, pakietu Mobile Office, schowka pod siedzeniem i elektrycznego fotela pasażera. Kolumna kierownicy jest też manualna zamiast elektryczna, a system audio ma 8 zamiast 14 głośników.

Galeria: 9 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Carhartt to nowa edycja specjalna F-150

Firma Carhartt kojarzy się raczej z ubraniami, ale w Fordzie F-150 z roku modelowego 2027 będzie to także nowa edycja specjalna pick-upa bazująca na XLT 4x4 Crew Cab.

Ma ona nieco inną osłonę chłodnicy, 20-calowe felgi, podwójny wydech, terenowe progi i logo Carhartt w kilku miejscach na zewnątrz i w środku pick-upa. Najciekawiej prezentują się jednak dwukolorowe fotele z logo, które w połączeniu z ciekawym lakierem nadwozia nieźle mogą do siebie pasować. Znajdziecie też kontrastowe przeszycia i gumowe dywaniki z logo Carhartt.

Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy firma ta współpracuje z Fordem, bo nieco wcześniej urzeliśmy też model Super Duty Carhartt.

Cena samego pakietu Carhartt to 4195 dolarów, czyli jakieś 15 800 zł, a F-150 w niego wyposażony kosztuje 62 660 dolarów, a więc 236 000 zł. Ford już teraz przyjmuje zamówienia na pick-upa z tym pakietem, choć będzie on oficjalnie dostępny od 2027 roku. Ciekawie się patrzy na nowinki z amerykańskiego rynku, ale trochę szkoda, że w Europie tak trudno ich doświadczyć.

Dowiedz się więcej o marce Ford:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.