REKLAMA

Zastanawiasz się, czy to photoshop? My też, ale sprawdziliśmy i znamy odpowiedź

Czasem widzisz w sieci zdjęcie czegoś dziwnego i od razu myślisz - to musi być „photoshop". To na 100 proc. manipulacja graficzna. No bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie przeciąłby Forda Fiesty na pół i zespawał czegoś tak paskudnego, smartopodobnego... Prawda?

photoshop
REKLAMA

Chciałbym napisać, że to nieudane zdjęcie typu panorama, bo komuś omsknął się telefon w połowie Fiesty, ale to nie byłaby prawda. Okazuje się, że to wcale nie jest manipulacja, bo to „coś" istnieje naprawdę i jeździ w USA.

REKLAMA
photoshop
Fot. Tony Saugar/facebook.com

Ford całkiem niedawno żegnał się globalnie z modelem Fiesta - pewnie dlatego, że zobaczyli to srebrne coś. Ale żarty na bok. Czy istnieje jakiś logiczny powód, dla którego taki pojazd powstał? Np. w Niemczech można spotkać Fiaty 500 ze zwężoną tylną osią. Wyglądają komicznie i z pozoru są bezsensowne, ale w rzeczywistości są odpowiedzią na niemieckie przepisy i mogą nimi jeździć 16-latkowie.

A czy za powstaniem Carleigha Fiesta kryje się podobna logika? Obawiam się, że nie. Moim zdaniem ktoś próbował ratować rozbitą Fiestę i wyszło mu coś takiego. No bo jak to inaczej wytłumaczyć? Że ktoś chciał dwuosobowe, bardzo krótkie miejskie auto? To dlaczego po prostu nie kupił Smarta? Sprawdziłem oczywiście, dla pewności, w sieci, ale informacji na temat tego egzemplarza praktycznie brak. Dokopałem się jedynie do wątku na reddit.com na temat tego pojazdu. Ktoś, podobnie jak ja, zastanawiał się nad sensem jego istnienia. I wiecie co? Nawet tam nikt nie był w stanie stwierdzić, o co chodzi.

Jeśli to nie photoshop, to jak to jest zrobione?

Zasadniczo zmiana rozstawu osi (skrócenie lub wydłużenie) w przednionapędowym samochodzie jest łatwiejsza niż w tylnonapędowym, bo cały układ napędowy kryje się pod maską. Nie ma więc problemu, żeby za pomocą szlifierki kątowej przeciąć samochód na pół i odjechać samym przodem - na YouTube nie brakuje filmików, które to udowadniają.

Tak więc ktoś zrobił ciach za słupkiem B 5-drzwiowej wersji miejskiego hatchbacka, dolepił tył z innego Forda Fiesty, wygładził wszystko za pomocą wiader szpachli, polakierował i nawet ozdobił swoją nazwą nad tylną szybą. A co pod maską? Nie wiemy, ale jakie to ma znaczenie?

REKLAMA

Jeden z użytkowników Facebooka sfotografował skróconą Fiestę na parkingu. Zdjęcia dość dobrze pokazują, że całość nie została wykonana z dużą dokładnością. W miejscu, gdzie przednia część łączy się z tylną doskonale widać niedociągnięcia. Krótko mówiąc, nic do siebie nie pasuje. Zamiast tego widać nierówności na lakierze, zapewne po tym jak „siadła" szpachlówka. Swoją drogą szpachla pękła już w jednym miejscu na drzwiach kierowcy. To podobnie jak mój mózg od patrzenia na to dzieło.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-10T18:48:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T16:36:57+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T15:39:47+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T15:01:24+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T12:16:51+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T10:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T07:54:24+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T19:59:59+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T18:34:39+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T17:27:44+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T16:08:11+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T13:37:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T11:55:32+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA