Mimo koronawirusa stacje kontroli pojazdów działają. Ale przeglądy muszą się trochę zmienić
Jak na razie, stacje kontroli pojazdów są otwarte, a jeżeli komuś kończy się przegląd w dowodzie rejestracyjnym – musi go zrobić. Jak to obecnie wygląda?
Czy nowe zasady badań technicznych faktycznie uszczelniły system? Rozmawiamy z diagnostą o 30-letnim stażu
Nasze samochody to tykające bomby, a Stacje Kontroli Pojazdów są zbyt łaskawe. Dlatego właścicielom pojazdów i diagnostom trzeba systematycznie przykręcać śrubę. Tak zdaje się sądzić Ustawodawca, który mimo wprowadzenia kilku ważnych zmian w okresowych badaniach technicznych, wciąż zapowiada nowe. My woleliśmy jednak sprawdzić, czy przypadkiem zamiast pomocnej dłoni, wszystkim nam nie podaje nogi. Chyba nie jest tak źle.
Polacy zaostrzają badania techniczne, Brytyjczycy rozważają rezygnację z nich
Centrum Adama Smitha (CAS) w Wielkiej Brytanii proponuje likwidację okresowych i obowiązkowych przeglądów technicznych. Zły stan techniczny samochodów nie jest co prawda główną przyczyną wypadków, ale czy nie jest tak właśnie dzięki obowiązkowym badaniom?
System badań technicznych pojazdów jest zbyteczny. Powinno się go zlikwidować
Minister Woźny w Polsat News zapowiedział, że temat zaostrzania badań technicznych pojazdów jest w sferze silnych zainteresowań rządu i że planowane są kolejne kroki, mające uszczelnić system i utrudnić uzyskanie pozytywnego wyniku badania technicznego. Piotr Woźny powiedział także, że ze względu na niezwykle ważne zadanie, jakie wykonują diagności, nie powinni oni działać w warunkach gospodarki rynkowej i konkurencji. Krótko mówiąc – potrzebny jest powrót do komuny. Oraz że potrzebna jest rejestracja audio i wideo badania technicznego.