REKLAMA

Przyszłość Skody Superb zagrożona. Wiń SUV-y

Fanom Superba radzę się czegoś złapać, bo szef Skody powiedział coś, od czego może zakręcić się w głowie. Chodzi o przyszłość tego modelu, która właśnie okazała się mniej pewna, niż mogłoby się wydawać.

Przyszłość Skody Superb zagrożona. Wiń SUV-y

Skoda Superb przez 25 lat na rynku doczekała się czterech generacji. Większość fanów marki jest pewnie święcie przekonana, że najnowsze wcielenie tego modelu zaprezentowane w 2023 roku nadal sprzedaje się tak dobrze jak poprzednicy paręnaście lat temu, ale rosnąca popularność SUV-ów niestety zrobiła swoja. Właśnie dlatego, zdaniem szefa marki, jej przyszłość wcale nie jest pewna.

Skoda Superb może zostać wycofana

Takiej wiadomości pewnie nie było w waszym bingo na 2026 rok, ale właśnie takie są fakty. W pierwszej połowie roku Skoda Superb była dopiero ósmym najlepiej sprzedającym się modelem marki, a tuż przed nią znalazły się: 7. Enyaq, 6. Karoq, 5. Elroq, 4. Fabia, 3. Kamiq, 2. Kodiaq i 1. Octavia. Obecność pięciu SUV-ów mówi sama za siebie, ale nawet im nie udało się zepchnąć Octavii z pozycji lidera.

Nie pocieszę was. W 2025 roku Superb też był na ósmym miejscu, Octavia na pierwszym, a między nimi znajdowało się pięć wcześniej wymienionych SUV-ów i Fabia, z ich drobnym przetasowaniem w stawce.

Taki rozkład sił przemawia sam za siebie, dlatego słowa szefa Skody, Klausa Zellmera, cytowane przez magazyn Autocar, teoretycznie nie powinny nikogo dziwić. Zapytany, czy jeśli Skoda notuje teraz dobre wyniki sprzedażowe, to czy zdecyduje się usunąć jakiś model ze swojej oferty, odpowiedział, że nie jest to wykluczone.

Dodał, że redukcja gamy modelowej może dotyczyć sedanów i kombi, choć chwilę później wspomniał też, że Skoda jest dumna z Superba i Octavii, zwłaszcza że drugi z nich jest liderem rynku w swoim segmencie od 2016 roku. Samo wychwalanie Superba niestety tu nie wystarczy, bo później wypowiedział najważniejsze słowa:

Sedany i kombi nie są na dobrej drodze do rozwoju. Platforma SSP nowej generacji daje pole do manewru i pozwala osiągnąć wymiary Superba. Obecnie analizujemy, czy nadal potrzebujemy pełnej gamy, czy też znajdziemy inteligentny sposób na dotarcie do obu segmentów i grup docelowych – powiedział Klaus Zellmer.

Kropki połączcie sami

Nie trzeba być specem od motoryzacji, żeby po przeczytaniu takiego zdania założyć, że jeśli któryś z tych dwóch modeli miałby zostać wycofany, raczej będzie to Skoda Superb, skoro Octvia cały czas jest najlepiej sprzedającym się modelem marki.

Poza tym, w lipcu sami informowaliśmy, że producent szykuje już drugi lifting czwartej generacji Octavii zaprezentowanej w 2019 roku i odświeżonej po raz pierwszy dwa lata temu. O jej obecność w najbliższych latach nie ma co się więc martwić.

Bardziej zastanawiające jest to, co stanie się dopiero, gdy na rynku pojawiłaby się piąta generacja Octavii zapowiadana przez koncepcyjną Skodę Vision O. Jak wynika ze słów Klausa Zellmera, Superb całkowicie zniknąłby z oferty i zostałby zastąpiony przez Octavię, która minimalnie urośnie, by spróbować dotrzeć jednocześnie do klientów Octavii i Superba. Bo skoro SUV-y dominują liczebnością w zestawiweniu, oferowanie dwóch sedanów i kombi może okazać się nieopłacalne.

Przypomnę tylko, że koncepcyjny Vision O zapowiada elektryczną przyszłość nowej generacji Octavii, choć branżowe media spekulują też, że Skoda wprowadzi też wariant z jednostką spalinową służącą jako generator prądu dla silnika elektrycznego (EREV) dla klientów, którym najbardziej zależy na dużym zasięgu.

„Analizujemy” to na szczęście słowo, które jakkolwiek trzyma nas w nadziei, że nic nie jest przesądzone, ale jeśli patrzeć tylko na wyniki sprzedażowe, a nie na sentyment klientów, koniec Superba niestety rzeczywiście może nadejść. Miejmy nadzieję, że wkrótce okaże się, że to tylko zły sen, z którego przyjdzie nam się wybudzić.

Dowiedz się więcej o marce Skoda:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.