Sebastian Majtczak usłyszał wyrok. Liczyliście na więcej
Sprawca wypadku z 2023 roku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, właśnie usłyszał wyrok. Sebastian Majtczak został skazany na 8 lat.

Wypadek z autostrady A1, w którym BMW pędzące ponad 300 km/h zabiło trzyosobową rodzinę, od ponad trzech lat jest na ustach Polaków, którzy nadal nie mogą uwierzyć, jak w ogóle mogło dojść do tej tragedii. Nic więc dziwnego, że społeczeństwo oczekiwało jak najwyższej kary dla sprawcy, który jeszcze niedawno prosił o uniewinnienie. Dzisiaj jednak wszystko stało się jasne, bo sąd ogłosił wyrok.
🚨WINNY! SEBASTIAN MAJTCZAK SKAZANY NA WIĘZIENIE 🚨 https://t.co/tFOhBsTyYS
— Łukasz Zboralski (@_zboral) October 21, 2026
Sebastian Majtczak skazany na 8 lat
Dla przypomnienia, cały ten koszmar rozegrał się 16 września 2023 roku na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Sierosław. Trzyosobowa rodzina wracała z wakacji swoją Kią Proceed. Auto jechało przepisowo w kierunku Katowic, aż w pewnym momencie uderzyło w nie podrasowane BMW M850i, które według ustaleń biegłych, jechało między 315 a 329 km/h.
Przez ponad trzy lata musieliśmy słuchać prób tłumaczenia, znosić ucieczkę kierowcy BMW do Emiratów Arabskich, podważanie przez niego i jego obronę opinii biegłych, męczenie ich masą nic nie wnoszących pytań podczas procesu oraz usprawiedliwianie się, że to Kia wjechała przed Sebastiana Majtczaka oraz że rodzina nie zginęła od uderzenia, tylko od pożaru.
Przykro się tego słucha, ale co mają powiedzieć najbliżsi rodziny, która nigdy nie wróciła do domu?
Oczekiwaliście 20 lat jak w przypadku Łukasza Żaka
Gdyby Sebastian Majtczak nie rozpędzał swojego BMW do tak absurdalnych prędkości, do takiej sytuacji wcale by nie musiało dojść, dlatego trudno się dziwić, że opinia publiczna oczekuje, że sprawca wypadku z autostrady A1 dostanie 20 lat, podobnie jak Łukasz Żak, który swoim Volkswagenem Arteonem we wrześniu 2024 roku pędził ponad 220 km/h pod wpływem alkoholu na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie i odebrał życie 37-letniemu mężowi, przez co jego żona została sama z dwójką dzieci, bo znaleźli się w złym miejscu o złym czasie i trafili na nieodpowiedzialnego kierowcę.
Niestety Sebastianowi Majtczakowi 20 lat więzienia akurat nie grozi, ponieważ w chwili jego wypadku w Polsce obowiązywały jeszcze inne przepisy, dlatego maksymalnie groziło mu 8 lat pozbawienia wolności. Łukasz Żak został skazany na 20 lat więzienia, ponieważ surowsze kary weszły w życie jeszcze przed tragicznym wypadkiem, który spowodował.
Dzisiaj, 21 października 2026 roku, Sebastian Majtczak usłyszał wyrok skazujący go na 8 lat pozbawienia wolności – maksymalny, jaki mu groził i trudno się temu dziwić, bo jego ewentualne uniewinnienie wywołałoby medialną burzę.
Prokurator, oprócz 8 lat więzienia, domagał się również zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na 15 lat i wypłacenia łącznie 2,2 mln zł odszkodowania dla rodziny ofiar, ale niestety żadna kwota nie odda im bliskich.
Miejmy nadzieję, że sprawy Sebastiana Majtczaka i Łukasza Żaka będą odpowiednią przestrogą, bo na drodze nie ma miejsca dla kierowców, którym wydaje się, że jadą po torze i wszystko im wolno.
Więcej o tej sprawie przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.