REKLAMA

Skarbówka śledzi nasze auta przez ANPRS. Rzecznik interweniuje

Krajowa Administracja Skarbowa wykorzystuje dane z systemów rozpoznawania tablic rejestracyjnych do kontroli podatkowych przedsiębiorców. Rzecznik Praw Obywatelskich ma jednak wątpliwości co do tego procederu - a dokładniej, czy KAS ma do tego wystarczającą podstawę prawną.

Skarbówka śledzi nasze auta przez ANPRS. Rzecznik interweniuje

Krajowa Administracja Skarbowa wykorzystuje system o nazwie ANPRS - Automatyczny System Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych (lub Automatic Number Plate Recognition System - stąd skrót). Kamera widzi samochód, odczytuje tablicę i zapisuje m.in. numer rejestracyjny, datę, godzinę i miejsce odczytu. System może korzystać m.in. z miejskiego monitoringu oraz kamer należących do Policji. KAS używa go już od 2017 r., przede wszystkim do walki z przemytem i oszustwami podatkowymi.

Jedna sprawa zyskała szczególną sławę

Jeżeli przedsiębiorca deklarował 100-procentowe wykorzystanie samochodu do celów firmowych, a fiskus uzna, że samochód był wykorzystywany również prywatnie albo ewidencja jest nierzetelna, może stracić prawo do pełnego odliczenia VAT. Wówczas, w konsekwencji trzeba skorygować wcześniejsze rozliczenia i oddać podatek.

Przykładem stał się pewien przedsiębiorca z Krakowa. KAS miał wykazać na podstawie rejestrów ANPRS, że kierowca miał używać samochodu do celów innych, niż firmowe, co ma się równać oszustwu w odprowadzeniu podatku VAT.

I to bardzo zainteresowało RPO

Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk ma jednak wątpliwości co do tego działania. Chce on wiedzieć m.in. jakie dane KAS pozyskuje z ANPRS, jak długo je przechowuje, w jakich postępowaniach je wykorzystuje, ile kontroli przeprowadzono dzięki tym informacjom, ile nieprawidłowości wykryto, oraz przede wszystkim jaka ustawa pozwala KAS na takie przetwarzanie danych. W oficjalnym piśmie złożonym Szefowi KAS Marcinowi Łobodzie, możemy przeczytać zapytanie:

Czy Krajowa Administracja Skarbowa pozyskuje dane z ANPRS, w tym czy pozyskuje je i przetwarza na potrzeby postępowań skarbowych służących realizacji dochodów z podatków, opłat oraz niepodatkowych należności budżetowych, jak również innych należności, na podstawie odrębnych przepisów – w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz. U. z 2025 r. poz. 1131 ze zm.)?

Bo okazuje się, że technicznie rzecz biorąc KAS nie musi znać Twojego nazwiska, żeby stworzyć obraz tego, gdzie poruszał się Twój samochód. A jeśli urząd połączy numer rejestracyjny z danymi właściciela, dostaje konkretną osobę lub firmę - i właśnie ten aspekt prywatności najbardziej interesuje RPO.

Powołuje się przy tym na art. 51 Konstytucji RP, który mówi m.in. o konieczności istnienia ustawowej podstawy do gromadzenia i udostępniania informacji o obywatelach oraz o proporcjonalności takiego działania.

Technicznie takie dane są bardzo potężnym narzędziem kontrolnym. Jeśli okaże się, że takie wykorzystanie danych jest prawnie dopuszczalne, daje to administracji bardzo szeroki wachlarz możliwości. A jeżeli nie - okaże się, że KAS znacznie przekroczyło swoje uprawnienia.

O kontrolowaniu samochodów przez systemy CANARD i tym podobne, przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.

Tagi: