REKLAMA

Duża akcja serwisowa Omody. Przyjrzą się tylnej osi

Chiński koncern pokazuje, że nie zamierza zbagatelizować głośnego wypadku Omody 5, z której odpadła tylna oś. Ogłoszona właśnie akcja serwisowa obejmie kilka tysięcy aut.

Omoda 5
REKLAMA

W ubiegłym tygodniu internautów rozpaliły wieści o Omodzie 5 z odpadającą tylną osią. Mimo że do zdarzenia doszło w odległej Malezji, sprawa zatoczyła szerokie kręgi, wzbudzając niepokój w polskich użytkownikach tego modelu, co wywołało nawet reakcję oddziału marki w naszym kraju. Szerzej pisałem o tym w poniższym artykule:

REKLAMA

Teraz przyszła kolej na działania ze strony Chery Malaysia

Gdy w sieci pojawiły się pierwsze doniesienia o opisywanym wypadku, było zdecydowanie więcej pytań niż odpowiedzi. Poza szokującymi materiałami ukazującymi Omodę, z której wypadło całe tylne zawieszenie, nie wiedzieliśmy nic o przyczynach takiego stanu rzeczy.

REKLAMA

Dziś wiemy już nieco więcej, choć dokładny przebieg zdarzenia nadal spowija aura tajemniczości. Otóż, samochód, z którego odpadła tylna oś, pochodzi z rocznika 2023, ale nie ujawniono, jak do tego doszło i czy podlegał wcześniejszej akcji serwisowej z 2024 roku.

Dla przypomnienia, dwa lata temu doszło już w Malezji do podobnego wypadku, po którym chiński koncern ogłosił kampanię naprawczą obejmującą 600 aut. Wtedy chodziło o egzemplarze wyprodukowane w krótkim okresie w sierpniu 2023 roku.

REKLAMA

Tym razem chiński producent zdecydował się znacząco zwiększyć liczbę samochodów podlegających kontroli. Nowa akcja serwisowa ma dotyczyć bowiem aż 8878 egzemplarzy Omody 5 w samej tylko Malezji, a mówi się dodatkowo o rozszerzeniu jej także na inne azjatyckie rynki.

A w czym tak dokładnie tkwi problem? Winne są niewłaściwe spawy wokół elementów mocujących tylną belkę do nadwozia. Jak podano, ze względu na niewystarczającą wytrzymałość mogą „w ekstremalnych warunkach” pęknąć, co właśnie może doprowadzić do sytuacji widocznej na zdjęciach.

REKLAMA

O tym, że sprawę potraktowano naprawdę poważnie najlepiej świadczy fakt, że do momentu oficjalnego wyjaśnienia sprawy w Malezji wstrzymano tymczasowo możliwość rejestracji nowych egzemplarzy Omody.

Polscy klienci mogą jednak spać spokojnie

Na koniec wypada jeszcze raz uspokoić polskich właścicieli Omody 5. Model oferowany na naszym rynku od samego początku posiada z tyłu układ wielowahaczowy, a nie belkę skrętną, więc w autach z krajowej dystrybucji ten problem nie występuje i nie jest konieczna akcja serwisowa.

REKLAMA

Warto za to wspomnieć, że na horyzoncie widać już gruntownie zmodernizowaną Omodę 5:

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.

Tagi:
REKLAMA
REKLAMA