Za 15 dni wielka zmiana w świecie gratów. Będziesz chciał auto za 3000 zł
Wiedzieliśmy, że rząd ma taki plan. Niewiadomą było, czy przychyli się do niego prezydent, ale tak się stało. Nowe przepisy o podatku od czynności cywilnoprawnych zostały przyjęte i znamy termin ich wprowadzenia na rynku samochodowym.

15 października prezydent podpisał ustawę, która będzie miała wpływ na rynek motoryzacyjny w Polsce, szczególnie na jego najtańszą część. Za 15 dni będzie obowiązywał nowy limit wartości samochodu, od którego należy zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych. Nowy próg wartości auta to 3000 zł.
O planowanym podniesieniu limitu pisaliśmy już wcześniej. Wówczas wskazywaliśmy początek 2027 roku jako przewidywany termin zmian. Ostatecznie przepisy dotyczące PCC zaczną obowiązywać wcześniej niż zasadnicza część ustawy. Nie trzeba będzie czekać do stycznia.
Zmiany w PCC przy zakupie samochodu
Stawka podatku od czynności cywilnoprawnych się nie zmienia. Wciąż wynosi 2 proc. wartości rynkowej samochodu. Rośnie natomiast limit zwolnienia: z 1000 do 3000 zł.
To znaczy, że kupując auto o wartości rynkowej 3000 zł, nie zapłacimy PCC, a kupując samochód wart 3001 zł, zapłacimy 60 zł po zaokrągleniu podatku do pełnych złotych.
I tu ważny szczegół: 3000 zł nie jest kwotą, którą odejmujemy od wartości samochodu przed obliczeniem podatku. Po przekroczeniu limitu PCC nalicza się od całej wartości pojazdu. Auto warte 4000 zł oznacza więc 80 zł podatku, a nie 20 zł od tysiąca przekraczającego próg. Przy samochodzie wartym 20 tys. zł nadal będzie to 400 zł.
Zmiana pomoże zatem kupującym najtańsze samochody, choć niewiele. Maksymalna oszczędność wynikająca z samego podniesienia limitu wyniesie 60 zł. Do tego odpadnie obowiązek składania deklaracji PCC-3 przy zakupie objętym zwolnieniem.
Nie jest trudno się domyślić, że nowy próg może też wpłynąć na kwoty pojawiające się w umowach sprzedaży. Dotychczas magiczną granicą był 1000 zł. Teraz zapewne większym zainteresowaniem będą cieszyły się samochody kosztujące na papierze dokładnie 3000 zł.
Cena na umowie to nie wszystko
Warto przy tym pamiętać, że podatek nalicza się od wartości rynkowej samochodu, a nie od kwoty wpisanej do umowy. Samo zapisanie „3000 zł” nie zapewni więc zwolnienia, jeżeli kupiony pojazd jest wart znacznie więcej.
Cena zapłacona, cena wpisana do umowy i wartość rynkowa co do zasady powinny być identyczne. Z drugiej strony uszkodzony samochód nie musi być wart tyle samo co zadbany egzemplarz tego samego modelu i rocznika.
Przy ustalaniu wartości rynkowej uwzględnia się stan i stopień zużycia pojazdu. Jeżeli niska cena wynika z korozji, awarii silnika czy uszkodzeń powypadkowych, warto zachować zdjęcia oraz opisać usterki w umowie.
Dlaczego zmieniono zasady PCC?
Cóż legło u podstaw tej zmiany i podniesienia kwoty? Bogactwo legło. Zgodnie z uzasadnieniem projektu podniesienie tej kwoty:
jest efektem skalibrowania tej „niewielkiej” wartości przyjmowanej przy zwolnieniu z PCC umów sprzedaży, z uwzględnieniem skumulowanego wzrostu cen, które od 2001 r. wzrosły o blisko 111%, oraz wzrostu siły nabywczej obywateli, wyrażającego się we wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o 297%.
Czyli bogactwo, mówiłem. Po prostu zmieniły się nasze możliwości zakupowe i wycena pojazdów.
Od kiedy limit 3 tys. zł PCC przy zakupie auta?
Nowy limit będzie obowiązywał od 3 listopada 2026 roku. Do 2 listopada włącznie pozostaje próg 1000 zł. Od 3 listopada zwolnienie obejmie sprzedaż samochodów o wartości rynkowej nieprzekraczającej 3000 zł.
Jeśli ktoś liczył, że załapie się wstecz albo że wyższy limit obowiązuje już od podpisu prezydenta, to niestety. Do czynności dokonanych przed wejściem zmiany w życie stosuje się dotychczasowe przepisy.
Decyduje moment zawarcia umowy, a nie dzień złożenia deklaracji czy wykonania przelewu. Kupno samochodu wartego 2500 zł 2 listopada będzie oznaczało konieczność zapłaty podatku, nawet jeśli rozliczymy podatek już po zmianie przepisów. Zakup takiego samego auta 3 listopada będzie objęty zwolnieniem.
Jeżeli podatek jest należny, kupujący ma 14 dni od zawarcia umowy na złożenie deklaracji PCC-3 i zapłatę. Nie trzeba osobiście odwiedzać urzędu skarbowego, gdyż można rozliczyć się elektronicznie. Przy zakupie poniżej 3000 zł nie trzeba wypełniać deklaracji PCC.
Kto płaci PCC przy zakupie samochodu?
Odpowiedź na to pytanie jest pozornie prosta i w większości typowych przypadków rzeczywiście taka pozostaje. Gdy osoba prywatna kupuje samochód od innej osoby prywatnej, obowiązek zapłaty PCC co do zasady spoczywa na kupującym. Sprzedający nie płaci tego podatku.
Nie oznacza to jednak, że PCC dotyczy wyłącznie prywatnych nabywców. Przedsiębiorca kupujący samochód od osoby prywatnej również może być zobowiązany do jego zapłaty. Sam fakt prowadzenia firmy nie daje automatycznego wyłączenia.
Przy zakupie samochodu od firmy najważniejsze jest to, jak podatkowo traktowana jest konkretna sprzedaż. Ale życie potrafi przynosić bardziej skomplikowane scenariusze.
To, że ktoś prowadzi działalność gospodarczą, nawet komis samochodowy, nie musi oznaczać, że sprzedaje nam auto w ramach tej działalności. Może przecież sprzedawać swój prywatny samochód.
Podobnie będzie, gdy komis wystąpi wyłącznie jako pośrednik, a umowę zawrzemy bezpośrednio z prywatnym właścicielem pojazdu. Wówczas sam zakup na komisowym placu nie uwolni nas od PCC.
Brzmi to dziwnie, szczególnie gdy siedzimy właśnie w budce pomiędzy rzędami samochodów z cenami za szybą. Dlatego przed podpisaniem dokumentów warto sprawdzić, kto właściwie sprzedaje nam auto. Szyld nad bramą nie rozstrzyga o podatku.
Grafika główna powstała przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.