Ten producent czekał na zwycięstwo 52 lata. Europejski Samochód Roku wybrany
Mercedes-Benz CLA zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku 2026, wygrywając m.in. ze Skodą Elroq. W Stuttgarcie strzelają dziś korki od szampana. Dawno go tam nie pito.

Konkurs na Europejski Samochód Roku, znany też jako Car of the Year (to ten od charakterystycznego logo z flagami) odbywa się od 1964 roku. Na przestrzeni lat widać tendencję jurorów - którymi jest obecnie 59 dziennikarzy z 23 krajów (w tym dwóch z Polski) - do tego, by nagradzać auta z potencjałem na bycie przebojem. Stawiają więc raczej na modele marek popularnych i relatywnie przystępne cenowo, a nie na samochody bardzo luksusowe lub bardzo szybkie. Dodajmy, że "Europejski" w nazwie konkursu sygnalizuje, że chodzi o auta oferowane na Starym Kontynencie, ale niekoniecznie tutaj zaprojektowane czy wytwarzane. W gronie tegorocznych finalistów nie było modeli chińskich, był za to jeden koreański.
Mercedes nie radzi sobie w COTY najlepiej
Wygrał w… 1974 roku z modelem 450SE, a w 1997 r. Klasa E zajęła miejsce na podium. Od tamtej pory o innych sukcesach w konkursie nie było mowy. Aż do teraz.
Jak ogłoszono właśnie podczas salonu w Brukseli, najnowszą edycję 2026 wygrał Mercedes CLA. W głosowaniu zbierał 320 punktów i wyraźnie wyprzedził Škodę Elroq, która zakończyła rywalizację na drugim miejscu z wynikiem 220 punktów. Trzecie miejsce zajęła Kia EV4 z 208 punktami. Tuż za podium znalazły się: Citroën C5 Aircross - 207 punktów, następnie Fiat Grande Panda - 200 punktów, Dacia Bigster - 170 punktów oraz Renault 4 - 150 punktów. Wspomnę w tym miejscu, że konkurs Car of the Year Polska wygrał Fiat Grande Panda.

Walka była zacięta
Każdy juror dysponował pulą 25 punktów do rozdysponowania, przy czym na jeden model nie mógł przeznaczyć więcej niż 10 punktów, a głosy musiały trafić co najmniej do pięciu finalistów. CLA był najczęściej wybieranym „numerem jeden”: wskazało go 22 jurorów. Drugim najczęściej typowanym zwycięzcą był… Citroën C5 Aircross, który zebrał 15 pierwszych miejsc. Nieco zaskakujące. Walka była zacięta. Różnica między trzecim a czwartym miejscem to zaledwie jeden punkt, a stawka finalistów była rozstrzelona od 150 do 320 punktów.
CLA doceniono zapewne m.in. za dawanie klientom wyboru co do rodzaju napędu. Oprócz wersji elektrycznych można bowiem postawić na spalinowe. To model z segmentu premium, ale jednak - jak na Mercedesa - niedrogi. Dziś różnice między autami popularnymi a premium i tak się zacierają. A czy zwycięstwo przełoży się szczególnie mocno na wynik sprzedażowy CLA? Poproszę o następne pytanie. Co nie znaczy, że w Stuttgarcie nie mogą się dziś cieszyć.







































