REKLAMA

Anomalia w teście zderzeniowym. Producent zapomniał włożyć poduszek

Południowokoreański pickup KGM Musso dorobił się niedawno wersji elektrycznej - Musso EV. Jako nowy samochód, w Australii postanowiono sprawdzić auto w teście zderzeniowym. Wtedy okazało się, że producent trochę nakłamał z tworzeniem listy poduszek powietrznych w katalogu.

Anomalia w teście zderzeniowym. Producent zapomniał włożyć poduszek

KGM (dawniej SsangYong) Musso EV miał być według materiałów reklamowych wyposażony w zastęp poduszek powietrznych: 2 przednie, 2 boczne, 2 kurtyny, centralną poduszkę między kierowcą a pasażerem, oraz poduszkę kolanową kierowcy, czyli razem osiem. Ani jednej więcej, ani mniej.

Ale poduszek nagle zabrakło

Tyle że ANCAP, czyli australijski odpowiednik naszej organizacji Euro NCAP, doszedł do nieco innych wniosków. Testerzy z Land Down Under samodzielnie kupili normalnego KGM Musso, zamiast zamawiać egzemplarza bezpośrednio od producenta. Następnie przeprowadzili badanie bezpieczeństwa auta - w jakiej formie, chyba mówić nie muszę.

KGM Musso EV

Jednakże, podczas próby okazało się, że centralna poduszka powietrzna w aucie nie zadziałała. Po rozebraniu samochodu wyszło na jaw, że… jej po prostu nie było - producent jej w ogóle nie zamontował. Tak samo nie było poduszki kolanowej. Z tych powodów, pełny wynik testów bezpieczeństwa auta KGM ma zostać opublikowany później, a zarówno elektryczny Musso EV, jak i spalinowy Musso są obecnie bez oceny ANCAP.

Dla jasności (bo nie każdy taką w aucie ma) - centralna poduszka znajduje się między kierowcą i pasażerem. Przy bocznym zderzeniu ma ograniczyć wzajemne uderzenie głowami i innymi częściami ciała osób siedzących z przodu. Poduszka kolanowa ma z kolei kontrolować ruch nóg i dolnej części ciała kierowcy podczas zderzenia czołowego.

"To nie my zapomnieliśmy, tylko to taka bajera"

Naturalnie, 20 sierpnia 2026 r. ANCAP opublikowało stosowny raport, z ogłoszeniem napotkanego problemu. Poproszony o wyjaśnienia przez australijski portal Drive, KGM stwierdził, że był to błąd w materiałach marketingowych. Według producenta, australijskie Musso EV od początku produkowano w konfiguracji z sześcioma poduszkami, a informacja o ośmiu poduszkach była po prostu błędna.

Na szczęście problem nie był szczególnie poważny - dotyczy 306 Musso EV sprzedanych australijskim klientom do końca lipca 2026 r. KGM deklaruje, że już poprawiło stosowne materiały reklamowe aut dostarczonych do Australii do końca lipca.

KGM Musso EV

ANCAP radzi właścicielom, żeby skontaktowali się z KGM Australia lub dealerem. Organizacja naciska również na KGM, żeby wprowadziło zmianę produkcyjną i zaczęło montować obie brakujące poduszki w australijskich samochodach. Koreańczycy tymczasem twierdzą, że samochody spełniają obowiązujące australijskie wymagania homologacyjne - a problem leży tylko na płaszczyźnie konsumenckiej.

Z jednej strony, gdybyśmy mieli rozliczać producentów z brakujących litrów bagażnika, czy nadmiarowych litrów zużycia paliwa, to nikt by nic innego nie robił, tylko chodził z notesikiem i szukał kłamstewek. A z drugiej - nie mówimy tu o bagażniku, który ma jeden litr pojemności mniej, a o obiecanym elemencie wyposażenia, którego nie dostajemy. Do tego, kiedy w grę wchodzi bezpieczeństwo, to lepiej niczego nie bagatelizować.

Więcej o wyposażeniu samochodów przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.