REKLAMA

Brytyjska legenda powraca na ostro. Nowy gracz w lidze ekstremalnej

Jensen po długich zapowiedziach w końcu pokazał współczesną iterację Interceptora. Choć czekamy na całą rodzinę, to największą gwiazdą ma być najbardziej wyczynowa odmiana o nazwie GTX.

Brytyjska legenda powraca na ostro. Nowy gracz w lidze ekstremalnej

Kiedy Jaguar wygląda jak wygląda, ktoś musi utrzymywać legendę brytyjskich samochodów sportowych. Obok Astona Martina i McLarena gniazdko odnawia sobie Jensen, który właśnie zaprezentował zupełnie nowego Interceptora GTX, na sześćdziesiątą rocznicę prezentacji kultowego oryginału. Na razie jest to prototyp, ale z dużym potencjałem wejścia na rynek.

Wygląd robi wrażenie

Interceptor GTX to dwumiejscowy samochód przeznaczony wyłącznie do jazdy torowej. Ma silnik z przodu i napęd na tył, a jego wygląd - delikatnie mówiąc - wzbudza respekt. Jensen nawiązał współpracę z Avant Design, aby stworzyć przyszłościową reinterpretację, która unika ewidentnego stylu retro, ale jednocześnie zachowuje subtelne akcenty w kluczowych miejscach.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Samochód zachowuje klasyczne proporcje z kabiną przesuniętą do tyłu, długą maską i ciasno zaprojektowaną kabiną pasażerską. W bardzo agresywnym przednim pasie pojazdu dominuje smukłe, poziome oświetlenie LED i masywne, funkcjonalne wloty powietrza. Opływowa tylna szyba i unosząca się w powietrzu tylna część dachu nawiązują do oryginalnego Interceptora.

Jednocześnie to aerodynamika miała ogromny wpływ na projekt - pakiet złożony z ogromnego spoilera, splittera czy dyfuzora gwarantuje docisk ponad 350 kg. Ok. 80 proc. projektu nadwozia GTX ma trafić do wersji drogowych.

Wszystko zaś wykonane zostało z aluminium przez firmę Coventry Metalcraft. GTX wymagał pracy ponad 30 rzemieślników, którzy nadali skomplikowanym panelom kształt i zespawali całość. Zespół poświęcił około 600 godzin na przygotowanie gotowego nadwozia do lakierowania.

Wnętrze inspirowane sportami motorowymi łączy w sobie lekkie szyby z poliwęglanu, specjalnie zaprojektowaną klatkę bezpieczeństwa z homologacją FIA oraz fotele Tillett z włókna węglowego. Konfigurowalny cyfrowy wyświetlacz MoTeC prezentuje najważniejsze dane telemetryczne pojazdu, bez żadnych dodatkowych ekranów, pokazujących reklamy czy pogodę w Honolulu. Wszystko wykończono alcantarą z pomarańczowymi przeszyciami i skórzanymi paskami napinającymi.

Ale to przede wszystkim torowa bestia

Pod rzeźbioną karoserią kryje się najnowocześniejsza konstrukcja z wytłaczanego aluminium. Zawieszenie wykorzystuje podwójne aluminiowe wahacze na obu końcach, w połączeniu z ręcznie regulowanymi amortyzatorami Nitron o trzech zakresach regulacji.

Silnik pochodzi od General Motors, jednak pozostało w nim ok. 20 proc. standardowych podzespołów, a modyfikacji dokonała amerykańska firma Late Model Engines z Teksasu. Zamontowała ona w pełni kuty zespół obrotowy, tytanowe zawory i wysoce zoptymalizowany systemem zmiennych faz rozrządu. Dzięki temu, V8 o pojemności 6,8 l ma się kręcić do 7000 obr./min, a maksymalna moc ma sięgać do 1200 KM, zaś moment obrotowy - 1500 Nm. W obecnej konfiguracji rozwija jednak "tylko" 960 KM.

Sześciobiegowa sekwencyjna skrzynia biegów Samsonas Motorsport wykorzystuje proste koła zębate, aby zwiększyć zaangażowanie i intensywność jazdy. Kierowcy wybierają biegi za pomocą dźwigni zamontowanej w tunelu środkowym lub łopatek na kolumnie kierownicy. Umieszczono ją z tyłu, co pozwala na lepszy rozkład masy.

Skuteczność hamowania zapewnia pakiet AP Racing klasy motorsportowej opracowany specjalnie we współpracy z brytyjską firmą BG Developments. Zastosowano w nim pływające stalowe tarcze i mieszanki klocków hamulcowych zamiast węglowo-ceramicznych.

Celowo zrezygnowano ze zbędnych elektronicznych wspomagaczy, aby zapewnić pojazdowi wrażenie mechanicznego i prawdziwie analogowego prowadzenia. Jensen Interceptor GTX ma regulowaną kontrolę trakcji, kontrolę startu i wyścigowy system ABS – i to wszystko.

Na razie firma trzyma szczegóły dotyczące Jensena Interceptora GTX w tajemnicy, dlatego nie znamy dokładnych specyfikacji ani szacunkowych danych dotyczących osiągów. Dyrektor zarządzający David Duerden stwierdził, że projekt został podjęty z perspektywy inżynieryjnej, a nie z nostalgicznego działania marketingowego. Może to oznaczać, że poza ozdobą gamy mamy do czynienia z potencjalnym wejściem w motorsport. Ale przede wszystkim czekamy na całą rodzinkę - po sportowej odmianie dotrą te bardziej luksusowe.

Więcej o supersamochodach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.