REKLAMA

Rozrysowali remont A2. Tak się dorabia trzeci pas

Do tej pory znaliśmy przede wszystkim ogólny plan rozbudowy A2: dwa pasy w każdym kierunku, ograniczenie do 70 km/h i długie miesiące robót. Teraz GDDKiA pokazała, jak ma wyglądać czasowa organizacja ruchu – niemal jak na instrukcji obrazkowej.

Rozrysowali remont A2. Tak się dorabia trzeci pas
REKLAMA

GDDKiA opublikowała szczegółowy opis czasowej organizacji ruchu i schemat pokazujący, jak będą prowadzone prace. Dotąd znaliśmy głównie ogólniki: inwestycja ruszy jesienią, otwarte będą po dwa pasy w każdym kierunku, a prędkość zostanie ograniczona. Teraz drogowcy rozrysowali to tak, żeby przed wjazdem na A2 nie trzeba było kończyć studiów z inżynierii ruchu. Wreszcie wiadomo więcej o tym, co będzie się działo na samej trasie.

REKLAMA

Pierwsze zmiany dotyczą odcinka między węzłami Łowicz i Pruszków. Od 2 listopada ekipy montują tam znaki pionowe, a prace na obu jezdniach są prowadzone w godzinach od 8:00 do 20:00. Potem przyjdzie czas na oznakowanie poziome i znaki U-21, a na końcu na betonowe bariery, które oddzielą ruch od placu budowy. Ich montaż zaplanowano na godziny wieczorne i nocne, od 18:00 do 6:00. Zakończenie całego procesu zmiany organizacji ruchu przewidziano na 20 listopada.

Etapy, odcinki, sekcje

Prace mają przebiegać według trzech głównych etapów. Na początku z ruchu zostanie wyłączony lewy pas każdej jezdni. Samochody pojadą dwoma pozostałymi pasami – prawym i awaryjnym. Po odseparowaniu robót od ruchu drogowcy częściowo rozbiorą dotychczasowy lewy pas i w jego sąsiedztwie dobudują nowy.

REKLAMA

W drugim etapie zamknięta zostanie jezdnia w kierunku Warszawy, a ruch w obu kierunkach zostanie przeniesiony na jezdnię prowadzącą w stronę Łodzi. Wyznaczone zostaną tam cztery pasy: dwa na wschód i dwa na zachód. Gdy prace na tej nitce dobiegną końca, przyjdzie kolej na trzeci etap – zamknięcie jezdni w stronę Łodzi i przeniesienie całego ruchu na jezdnię w kierunku stolicy. Wtedy też kierowcy mają mieć do dyspozycji po dwa pasy w każdym kierunku.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
REKLAMA

Nie będzie to jednak jedna wielka budowa prowadzona wszędzie naraz. Każdy z czterech odcinków inwestycji podzielono na sekcję parzystą i nieparzystą. Roboty mają ruszać równolegle na co drugiej sekcji – najpierw na nieparzystych, a dopiero po ich zakończeniu drogowcy przeniosą się na odcinki parzyste. W zamyśle ma to usprawnić przejazd i ułatwić rozładowywanie ewentualnych zatorów. Czy korki dostaną tę rozpiskę i dostosują się do harmonogramu, to już osobna kwestia.

Dwa pasy zostają, siedemdziesiątka też

Najważniejsza informacja dla kierowców pozostaje bez zmian: w trakcie rozbudowy mają być dostępne dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Nie oznacza to jednak, że jazda będzie przebiegała jak dotychczas. Na całej budowie ma obowiązywać ograniczenie prędkości do 70 km/h, a bezpieczeństwa mają pilnować dwa odcinkowe pomiary prędkości. Pierwszy, od węzła Łódź Północ do węzła Skierniewice, ma mieć 30 km długości. Drugi, między Skierniewicami a Pruszkowem, będzie liczył 48 km.

REKLAMA

Na placu budowy pojawią się też betonowe bariery. W pierwszym etapie będą oddzielały drogowców od jadących samochodów, a w kolejnych posłużą również do separacji pojazdów poruszających się w przeciwnych kierunkach. Wynika to z faktu, że remont będzie prowadzony pod ruchem, a nie na zamkniętej autostradzie, na której ekipy mogłyby pracować bez samochodów mijających je z drugiej strony.

Węzły i MOP-y mają pozostać dostępne

GDDKiA zapowiada, że w czasie robót zachowane zostaną wszystkie wjazdy i zjazdy na rozbudowywanych odcinkach. Tam, gdzie jezdnia będzie wyłączana z ruchu, mają powstać przewiązki pozwalające zjechać z autostrady albo na nią wjechać. Ewentualne zamknięcia mają być krótkotrwałe i na zasadzie wyjątku. To samo ma dotyczyć Miejsc Obsługi Podróżnych – mają pozostać dostępne niezależnie od etapu prac.

REKLAMA

Wcześniejsze komunikaty skupiały się przede wszystkim na tym, że przepustowość ma zostać utrzymana. Teraz dochodzi do tego konkret: zmieni się układ pasów, pojawią się bariery, prace będą wędrować po całym rozbudowywanym odcinku etapami, ale według zapowiedzi nie powinno to oznaczać trwałego odcięcia zjazdów ani MOP-ów.

Kiedy będzie po wszystkim?

Cała inwestycja obejmuje 92 km i została podzielona na cztery odcinki realizacyjne. Dwa – między Łowiczem a granicą województw oraz między Grodziskiem Mazowieckim a Konotopą – mają być gotowe do końca 2027 roku. Odcinek od granicy województw do Grodziska Mazowieckiego ma zostać ukończony w styczniu 2028 roku, a fragment między węzłem Łódź Północ a Łowiczem w kwietniu 2028 roku.

REKLAMA

Kierowcy muszą się zatem uzbroić w cierpliwość na dłużej niż jeden sezon. Na pocieszenie pozostaje fakt, że tym razem GDDKiA nie ograniczyła się do zapewnienia, że „jakoś to będzie”. Pokazała schemat, opisała kolejność robót i wyjaśniła, co stanie się z pasami, węzłami oraz miejscami obsługi podróżnych. To nadal plac budowy, więc płynnej jazdy nikt rozsądny nie obieca, ale przynajmniej wiemy, jak ten drogowy slalom ma wyglądać.

Paweł Staromłyński
Redaktor

Z wykształcenia i zamiłowania językoznawca i kulturoznawca, z pasji motocyklista szosowy i błotny. Przez blisko 20 lat pracował nad tłumaczeniami i lokalizacją treści dla największych firm z szerokiego wachlarza branż, na czele z automotive. Na koncie ma współpracę m.in. ze Światem Motocykli, jako autor i korektor. Fan motoryzacyjnej Japonii, chociaż prywatnie maltretuje swojego ukochanego Citroena C2 VTS (nie sprzeda, będzie robił). Z poczucia misji wspomaga organizacje pozarządowe w walce z dezinformacją.

REKLAMA
REKLAMA