Stworzyli hybrydy UAZ-ów i BMW. Muszę przemyć oczy spirytusem

Belgijski desginer motoryzacyjny Pierre Leclercq niedawno przyjął obywatelstwo rosyjskie. Z okazji tego drobnego, aczkolwiek niespodziewanego wydarzenia rosyjski portal Motor.ru psotanowił zrobić rzecz przebrzydłą i wykonał kilka wizualizacji rosyjskich samochodów, które mogłyby wyjść spod ręki Leclercqa.

Stworzyli hybrydy UAZ-ów i BMW. Muszę przemyć oczy spirytusem

Prezydent Federacji Rosyjskiej i zbrodniarz wojenny Władimir Putin nadał rosyjskie obywatelstwo zbrodniarzowi w świecie motoryzacji - belgijskiemu projektantowi samochodów Pierre'owi Leclercqowi. To on odpowiada za początek w większości zapomnianego przez Boga segmentu SUV-ów coupe: krzyżówkę tankietki, powalonej przez wiatr kłody i BMW E70, czyli BMW X6.

Jeżeli tak jak ja uważacie BMW X6 za wybryk natury, to poczekajcie - może być jeszcze gorzej. W ramach swoistego uczczenia rosyjskiego obywatelstwa Leclercqa, rosyjski portal Motor.ru zaprezentował własne wizualizacje modeli Łady i UAZ-a, które mogłyby być tworami jego autorstwa - efekty są śmiałe, brutalne i nieoczekiwane.

OSTRZEŻENIE: za ubytki w zmyśle wzroku nie odpowiadamy.

Jeden nie wygląda źle

Ogółem powstało 16 projektów Łado-UAZo-BMW, jednak część z nich jest nudna albo to pospolite, typowe AI-slopy. Jeden projekt wygląda na tyle dobrze i realistycznie, że mógłby zostać rzeczywistym modelem:

 class="wp-image-698897"
fot. Motor.ru

Widać tutaj mieszankę, która pojawia się na niemal wszystkich tworach - elementy z UAZ-a Patriot i Łady Vesty. Całość nadwozia jest bardzo muskularna, choć te nadkola są aż za duże. Ale pomijając wszelkie żarty, ta wizualizacja mogłaby "przejść" jako np. chiński SUV z okolic 2016 r.

UAZ Vesta Coupe

Kolejny projekt wygląda już jak czołowe dzieło Leclercqa - czyli BMW X6. Ale ma w sobie więcej typowo rosyjskich elementów.

fot. Motor.ru

Linia nadwozia (poza tym, że napompowano ją do poziomu SUV-a) to ewidentnie coś w rodzaju Łady Vesty, z dodatkiem UAZ-a Patriota. Tylko to logo takie niepodobne do niczego - zapewne do AI skryptu wkradło się logo rosyjskiego koncernu Sollers.

Jak z moskiewskiego osiedla

Kolejny projekt wygląda, jakby ktoś najzwyczajniej w świecie wkleił przód z BMW X5 E70/X6 E71. Czyli jak przeróbka, której dokonują rosyjscy miłośnicy samochodów, którzy myślą, że zmienią swoją starą Samarę w błogosławioną, niemiecką supersportową hiperlimuzynę.

fot. Motor.ru

Ale abstrahując od żartów - w końcu jakieś BMW, którym chętnie bym jeździł.

Tak by wyglądała klasa G od BMW

Od jakiegoś czasu pojawiają się plotki o wprowadzeniu przez BMW rywala dla Mercedesa-Benza klasy G. Ale w dobie rebadgingu, klonowania aut między markami itp., BMW może pójść na skróty.

fot. Motor.ru

UAZ Hunter z przodem od BMW wyglądałby naprawdę rasowo. Oczywiście, to byłaby wciąż odmiana spartańska, ale to się poszuka na magazynie jakichś desek i foteli od starej serii 5 albo 7, i będzie wersja luksusowa.

Ale ale - przecież Mercedes już dawno zaprzestał Gelendy serii G461. Jeżeli zatem BMW zdecydowałoby się na wprowadzenie takiej odmiany, to zajęłoby niszę dawno opuszczoną przez Mercedesa. Mam nadzieję, że w Monachium to wszystko notujecie.

Creme de la creme

Na koniec to, co was przywiodło tutaj z obrazka głównego - UAZ Classic, którego wy znacie lepiej jako "Buchanka", z przodem od BMW. Gdy na niego spojrzałem, to dosłownie pociekły mi łzy. Ale nie wiem, czy ze wzruszenia, czy dostałem uczulenia od samego wyglądu.

fot. Motor.ru

Podobnie jak powyższy model, ten również jest idealną propozycją dla Monachium, żeby wprowadzić go do produkcji seryjnej. Tylko to sobie wyobraźcie - BMW nigdy nie miało prawdziwego auta dostawczego. A teraz mogłoby mieć dostawczaka i to z napędem xDrive. A jak jeszcze mu wcisnąć pod siedzenia jakąś rzędową szóstkę, to i będzie można polatać.

Więcej o BMW przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.