REKLAMA

Nowy chiński SUV wyceniony. 143 900 zł za prawie Land Rovera

Raptem kilka dni temu byłem na europejskiej premierze nowego GWM Haval H7, a już dziś poznaliśmy szczegóły na temat jego polskiej oferty. Cennik startuje od 143 900 zł, a do wyboru są aż trzy rodzaje napędu.

GWM Haval H7
REKLAMA

Od niedawna mamy na naszym rynku nową markę z Chin – to GWM, czyli Great Wall Motor, który na początek zaproponował polskim klientom sympatycznie wyglądającego SUV-a Ora 5. Na tym jednym modelu oczywiście nie planują poprzestać, a w blokach startowych czekają kolejne. Najbliżej wyjazdu stoi Haval H7.

REKLAMA

GWM Haval H7 debiutuje w sprzedaży

We wtorek miał miejsce europejski debiut Havala H7, o czym mogliście przeczytać w tekście red. Grabowskiego. Z racji, że ja wówczas byłem tam na miejscu i nawet siedziałem już w tym aucie, to zanim przejdę do przedstawienia cen i wyposażenia, podzielę się kilkoma spostrzeżeniami.

Choć na zdjęciach GWM Haval H7 wydaje się duży, to na żywo tego specjalnie nie czuć. Z jednej strony to faktycznie kawał auta – ma 480,0 cm długości, 195,0 cm szerokości, 184,3 cm wysokości i 273,8 cm rozstawu osi, z drugiej jednak to wciąż mniej niż Toyota Land Cruiser czy Defender 110.

REKLAMA
GWM Haval H7

I tu przy okazji nie do końca zgodzę się z moim redakcyjnym kolegą, który porównał Havala H7 do japońskiej terenówki właśnie. Według mnie stylistycznie nowości GWM jest zdecydowanie bliżej do Defendera – i to nawet nie aktualnego, lecz poprzedniego. Wysunięty do przodu grill oraz cofnięte i wyraźnie wyodrębnione błotniki to przecież wypisz wymaluj wyróżniki starych Land Roverów.

GWM Haval H7

Mimo takiej stylistyki i podkreślanych przez producenta możliwości terenowych (prześwit 21,0 cm, kąt natarcia 25 stopni, kąt zejścia 32 stopnie), Haval H7 pozostaje nadal tylko SUV-em – ma nadwozie samonośne, a nie osadzone na ramie. Dla szukających rasowego auta do off-roadu GWM będzie miało model Tank 300, ale na niego trzeba jeszcze trochę poczekać.

REKLAMA
GWM Haval H7

Wnętrze Havala H7 również pozuje na terenówkę, ale tak naprawdę jest zbudowane podobnie jak w wielu innych chińskich autach. Najważniejszy jest oczywiście 15,6-calowy ekran centralny, który tradycyjnie pełni rolę centrum wszechświata, ale nie zabrakło też zaskakująco sporej liczby fizycznych przycisków.

Są tu osobne klawisze do klimatyzacji, jak i ogromne guziki od podgrzewania siedzeń. To ostatnie na pewno przyda się zimą, gdy zamiast trafiać zmarzniętym palcem w tablet, wystarczy nawet bez zdejmowania rękawiczki wcisnąć przycisk na konsoli środkowej.

REKLAMA
GWM Haval H7

Dobre wrażenie wywarła na mnie też przestronność kabiny. Gorzej z przestrzenią bagażową, której pojemność to skromne 341 l według danych fabrycznych.

Trzy rodzaje napędu do wyboru

GWM Haval H7 jest oferowany z trzema różnymi napędami, w łącznie sześciu różnych konfiguracjach.

REKLAMA

Gamę otwiera 2-litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy, który rozwija 215 KM i 380 Nm. Łączy się on z 9-stopniową, dwusprzęgłową skrzynią biegów i występuje z napędem na przednie lub wszystkie koła. Ośka przyspiesza do setki w 8,3 s i spala średnio 9,0 l/100 km, a wariant 4WD potrzebuje, odpowiednio, 7,9 s i 9,6 l/100 km.

Środkowa wersja to pełna hybryda, bazująca na 1,5-litrowym silniku turbo. W wersji przednionapędowej ma 248 KM i 540 Nm, a za przekazywanie mocy na koła odpowiada przekładnia 2DHT, natomiast odmiana 4WD zapewnia 248 KM oraz 670 Nm i jest wyposażona w skrzynię 4DHT.

REKLAMA

Hybryda z przednim napędem osiąga 100 km/h w 8,1 s od startu, a jej średnie zużycie paliwo to 6,5 l/100 km. W przypadku wersji czteronapędowej obie wartości wynoszą 7,0 – zarówno jak chodzi o czas przyspieszenia, jak i spalanie.

GWM Haval H7

Zwieńczenie oferty stanowi hybryda plug-in, również korzystająca z tej samej co zwykła hybryda jednostki benzynowej. Wariant 2WD ze skrzynią 2DHT dostarcza 326 KM i 535 Nm, a 4WD z przekładnią 4DHT – 435 KM i 670 Nm.

REKLAMA

Słabszy PHEV rozpędza się do setki w 7,9 s i spala 1,5 l/100 km, a mocniejszy robi to samo w 4,9 s i zużywa 2,2 l/100 km. W obu zasięg elektryczny przekracza 100 km na pełnym ładowaniu.

To skoro już poznaliśmy poszczególne wersje silnikowe, to pora dowiedzieć się, ile kosztują. Co ciekawe, GWM od razu wprowadziło ceny promocyjne. W nawiasach podałem bazowe kwoty bez rabatu.

REKLAMA

Wersja benzynowa 2.0T

  • Origin 2WD – 143 900 zł (katalogowo: 154 900 zł)
  • Explore 2WD – 153 900 zł (katalogowo: 164 500 zł)
  • Explore 4WD – 162 900 zł (katalogowo: 173 900 zł)
REKLAMA

Wersja hybrydowa 1.5T

  • Explore 2WD – 162 900 zł (katalogowo: 173 900 zł)
  • Explore 4WD – 172 900 zł (katalogowo: 183 900 zł)
REKLAMA

Wersja hybrydowa plug-in 1.5T

  • Explore 2WD – 177 900 zł (katalogowo: 188 900 zł)
  • Explore 4WD – 188 900 zł (katalogowo: 199 900 zł)
REKLAMA

Na liście wyposażenia seryjnego bazowej odmiany Origin znajdziemy m.in. 18-calowe felgi aluminiowe, dwustrefową klimatyzację, pakiet asystentów kierowcy z adaptacyjnym tempomatem, kamery 540 stopni, dostęp bezkluczykowy, tapicerkę z ekoskóry, podgrzewane fotele i kierownicę, bezprzewodową ładowarkę do telefonu, 12,3-calowy wyświetlacz kierowcy oraz multimedia z 15,6-calowym ekranem dotykowym i 8 głośnikami.

Bogatszy wariant Explore (a zarazem domyślny dla wszystkich hybryd) dodaje do powyższego m.in. 19-calowe obręcze kół, wyświetlacz HUD, wentylowane przednie fotele, podgrzewane tylne siedzenia, 64-kolorowe oświetlenie ambientowe oraz 10 głośników. Ponadto w tej wersji oprócz standardowego wykończenia wnętrza Midnight Black dostępne są jeszcze Desert Cognac oraz Dune Light.

REKLAMA

Paleta kolorów nadwozia obejmuje natomiast pięć odcieni – biały Pearl White (bez dopłaty), zielony Emerald Green, szary Mountain Grey i czarny Starry Black (każdy za dopłatą 3000 zł) oraz matowy Shadow Matte (dopłata 4000 zł).

GWM Haval H7

Zgodnie z zapowiedziami importera, pierwsze samochody mają pojawić się w salonach jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia, czyli za niespełna dwa miesiąca. Niewykluczone jednak, że nam uda się sprawdzić GWM Haval H7 nieco wcześniej, ale jak to mówią – czas pokaże.

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.

REKLAMA
REKLAMA