Nowy chiński SUV w drodze do Polski. Wygląda jak Toyota Land Cruiser
Na rynek europejski wjeżdża długo oczekiwany SUV GWM Haval H7, który ma terenowe aspiracje. Już teraz wiemy, że będzie się dobrze sprzedawał. Wygląda jak nowa Toyota Land Cruiser po lekkiej kuracji upiększającej.

Nikt nie jest w stanie policzyć i wymienić z pamięci wszystkie chińskie SUV-y, które możecie kupić w Europie, więc do ich grona dołącza kolejny. Jest spory, wygląda bojowo, a do tego cena zapowiada się kusząco. Poznajcie GWM Haval H7, który podobno został zoptymalizowany pod europejskie preferencje dotyczące prowadzenia. Co się za tym kryje?
Nowy chiński SUV GWM H7 wygląda bojowo
Mierzy 4,68 m długości, ale tu jest haczyk, bo producent dolicza do tej wartości obudowę koła zapasowego znajdujące się na tylnej klapie. Bez niego mamy 4,55 m długości, 1,95 m szerokości, 1,84 m wysokości, a rozstaw osi to przyzwoite 2,738 m. Prześwit tego SUV-a z terenowymi aspiracjami to 21 cm, sami sobie odpowiedzcie czy to dużo czy mało.

Bagażnik do dachu ma pojemność 586 l, ale w informacji prasowej znalazłem zapis, że to pojemność liczona do dachu, trochę dziwnie to brzmi, zapewne standardowa pojemność to około 400 l. Po rozłożeniu tylnych oparć rośnie do 1404 l. Dach wytrzymuje do 50 kg bagażu. Pojemność zbiornika paliwa w czysto spalinowej wersji to 60 l, a w wersjach hybrydowych to 55 l.

Występuje w dwóch wersjach wyposażenia: Business i Premium. W każdej w środku znajdziemy 12,3-calowy zestaw wskaźników kierowcy, a główny ekran multimedialny ma standardową chińską przekątną wynoszącą 15,6 cala. W wyższej wersji wyposażenia znajdzie się również 9-calowy wyświetlacz przezierny (HUD).

W standardzie znajdziemy reflektory LED, aktywny grill (ruchome wloty powietrza), przyciemniane szyby boczne, dach panoramiczny, relingi i 18-calowe felgi. Oprócz tego mamy skórzane fotele z plastikowej świni, dwustrefową klimatyzację, chłodzony i podgrzewany schowek w podłokietniku, 43 schowki i system dostępu bezkluczykowego. Ponadto znajdziecie tutaj ponad 20 asystentów bezpieczeństwa, w tym wasze ulubione kamery 540 stopni.
Wersja Premium dokłada 19-calowe felgi, podgrzewanie i wentylację foteli, podgrzewaną kierownicę, elektrycznie regulowany fotel kierowcy z pamięcią ustawień, 10-głośnikowy system audio oraz oświetlenie ambientowe.
A co znajdę pod maską GWM H7?
Całkiem sporo. Podstawa to odmiana spalinowa, która pod maską ma silnik o pojemności 2 l, mocy 215 KM, 380 Nm momentu obrotowego. Moc przekazywana jest na wszystkie koła za pośrednictwem 9-biegowego dwusprzęgłowego automatu.
Kolejna na liście jest klasyczna hybryda oznaczona jako Hi2 z napędem na przód. Ma moc 247 KM i ma się zadowolić zaledwie 6,5 l benzyny na 100 km.

W gamie znajdzie się również odmiana plug-in w dwóch wariantach mocy. W obu bateria ma pojemność 33,7 kWh, ogniwa LFP. Mocniejsza nosi oznaczenie Hi4 i posiada napęd AWD. Sercem układu jest 1,5-litrowy silnik benzynowy działający w cyklu Millera. Łączna moc wynosi 435 KM, moment obrotowy to 670 Nm, a do serki ta wersja rozpędzi się w 4,9 s. Na samym prądzie przejedzie do 129 km.

Jeżeli zależy wam na zasięgu na prądzie, to odmiana Hi2 plug-in ma napęd tylko na przód i przejedzie do 150 km na jednym ładowaniu.
Wszystkie odmiany AWD posiadają elektrycznie blokowany dyferencjał do prędkości 40 km/h.

Ile kosztuje GWM H7?
Polską cenę poznamy bardzo, ale to bardzo szybko. Na razie musimy zadowolić się włoską, która wynosi od 37 000 euro, co sugeruje, że polska cena będzie zachęcająca. Miejmy nadzieję.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.