Nowy SUV za 124 900 zł wjeżdża na rynek. Polska może czuć się wyjątkowa
Wygląda jak miks Peugeota, Nissana i Cupry, a przy okazji kosztuje akceptowalne pieniądze. Spalinowy GAC Emzoom właśnie zadebiutował w Polsce i chce spędzić sen z powiek swojej konkurencji.

Marka GAC jest już dobrze znana polskim klientom, jednak do tej pory oferowała tylko elektrycznego Aiona V, Aiona UT i Hypteca HT. Ostatnio poznaliśmy też hybrydowe Emkoo, ale wciąż nie brakuje osób szukających prostego spalinowego samochodu. To właśnie dla nich przygotowano model Emzoom, czyli SUV-a z pogranicza segmentów, który celuje w Dustera i wygląda stylowo.











GAC Emzoom debiutuje w Polsce
Znalezienie auta, które w 2026 roku nie korzysta z żadnego rodzaju układu hybrydowego to trudne zadanie. W czasach gdy producenci stale walczą o nawet minimalne obniżenie spalania dzięki elektrycznemu kopniakowi, wciąż nie brakuje klientów, którzy po prostu chcą wsiąść do auta, odpalić je i jechać do celu bez zaprzątania sobie głowy żeglowaniem czy doładowywaniem akumulatora. Jeśli należycie do tej grupy, czuję, że polubicie się z SUV-em GAC Emzoom.
Na pierwszy rzut oka GAC Emzoom nie przypomina żadnego modelu obecnego na rynku, ale wystarczy nieco dłużej się przypatrzeć, żeby dojrzeć kilka mniejszych podobieństw. Sylwetka kojarzy mi się trochę z Peugeotem 2008, w atrapie chłodnicy widzę Nissana Qashqaia a w samym pionowym użebrowaniu Jaecoo 7. Tylne lampy to według mnie trójkątne motywy znane z Cupry i szczerze mówiąc, wygląda to przyjemnie dla oka.
SUV mierzy 4410 mm długości, a jego rozstaw osi to 2650 mm, czyli mówimy o wymiarach kolejno 6,7 cm większych i 0,7 cm mniejszych od Duster. Na szerokość to natomiast 1850 mm, a wysokość wynosi 1600 mm. Emzoom wygrywa w barkach o 3,7 cm, ale brakuje mu jakieś 5–7 cm wzrostu. Mamy tu zatem coś z pogranicza segmentów B i C. Dacia to więc tylko jeden z konkurentów chińskiej nowości, ale jeśli już zaczęliście się do niej przekonywać, lepiej poczekajcie na wnętrze, w którym nie wieje nudą.





Spokojnie, to ma tak wyglądać
Po otwarciu drzwi w pierwszej kolejności w oczy rzucą wam się dwa ekrany służące jako zegary i do obsługi multimediów. Większy z nich ma 14,6 cala i obsługuje Apple CarPlay oraz Android Auto. Dopiero po czasie zauważą miłe akcenty w postaci manualnych przycisków do obsługi podstawowych ustawień, które znajdują na… ciekawie odchylonym panelu. Ale spokojnie, to ma tak wyglądać. Klienci nie będą mieli powodów do wybrzydzania, bo GAC Emzoom zaoferuje im jedną wersję wyposażenia zwaną Luxury (ale za to trzy kolory wnętrza), w której skład wchodzi jeszcze kilka gadżetów.
To między innymi wentylowany fotel kierowcy, automatyczna klimatyzacja, nawiewy dla drugiego rzędu, dach panoramiczny z elektryczną roletą, ładowarka indukcyjna, sześciogłośnikowe audio, elektryczna klapa i tapicerka ze skóry ekologicznej. Znajdą się też porty USB, 18-calowe felgi, światła LED, relingi, a nawet kamera 360, adaptacyjny tempomat, automatyczne hamowanie awaryjne, monitorowanie martwego pola i ostrzeżenie o kolizji czołowej. Na deserek jeszcze tylne czujniki parkowania. Na minus jednak trochę zbyt mały bagażnik oferujący od 341 do 1271 litrów.











Oj weźcie już ten lakier
Założę się, że i tak przymkniecie na niego oko, a nie przeszliśmy jeszcze do wisienki na torcie. Mowa o turbodoładowanym czterocylindrowym 1.5 TG, które napędza model Emzoom. Jednostka generuje przyzwoite 170 KM i 270 Nm i nie jest wyposażona w żadne hybrydowe udziwniacze. Skrzynia to siedmiobiegowy dwusprzęgłowy automat przenoszący moc na przednią oś. Sprint do setki trwa równe 8 sekund, a prędkość maksymalna to 190 km/h. Bak mieści 47 litrów paliwa, więc nie jest imponujący, ale przy spalani, które obiecuje GAC wynoszącym 5,9 l/100 km i tak powinno starczyć na 750–800 km.
Co ciekawe, Emzoom to pierwszy spalinowy model GAC, który będzie dostępny w Europie, a Polskę wybrano jako kraj, w którym klienci ze Starego Kontynentu będą mogli zamówić go najwcześniej, więc mamy powody do dumy. Jeżeli SUV was do siebie przekonał, dodam tylko, że zapłacicie za niego 124 900 zł. Nieźle, jak na to, co oferuje, ale podstawowy biały lakier raczej nie będzie wystarczająco podkreślał ciekawej stylistyki, dlatego może od razu doliczcie do tego te 2900 zł za fiolet, czerwień, szarość albo chociaż czerń.
Więcej o marce GAC przeczytasz tutaj:



















