Oto nowy Ford Transit bez tacho. Odpowiada na wszystkie problemy świata
Ford kontynuuje ofensywę w dostarczaniu klientom busów, które nie podlegają pod przepisy o konieczności montowania tachografu. Był już Transit z kurnikiem, teraz jest kolejny, który połyka europalety.

Przypomnijmy - od 1 lipca busy i vany o DMC większym niż 2,5 t używane w transporcie międzynarodowym muszą być wyposażone w cyfrowe tachografy, a ich kierowcy muszą przestrzegać czasu pracy, dokładnie tak samo, jak kierowcy tirów.
Mogą jeździć 9 godzin dziennie (maksymalnie 90 godzin w ujęciu dwóch tygodni). Do tego po 4,5 godzinach jazdy odbywają przerwę trwającą 45 minut.
To takie ogólne założenia, bo jest jeszcze kilka niuansów w zasadach rozliczania czasu pracy kierowców, ale po więcej zapraszam do tych wpisów:
Spowodowało to nagły przypływ pomysłów, których efektem jest nowa kategoria pojazdów - takich o dopuszczalnej masie 2,49 t, które jednocześnie charakteryzują się wysokimi zdolnościami transportowymi.
Oto najnowsze dzieło Forda, które tachografom się nie kłania.

Ford Transit VAN bez tacho. Tak się tworzy hity
Najważniejsze są dwie informacje: dopuszczalna masa całkowita obniżona do 2490 kg oraz brak konieczności instalowania tachografu. Już to powinno was przekonać do zakupu tego dzieła współczesnej inżynierii.
Oddajmy na chwilę głos ludziom z Forda:
Nowe regulacje zwiększają zainteresowanie samochodami o DMC poniżej 2,5 tony, które mimo niższej masy całkowitej zachowują funkcjonalność niezbędną w codziennej działalności transportowej. Nie ma jednego rozwiązania odpowiedniego dla wszystkich, dlatego rozwijamy ofertę Ford Pro w dwóch kierunkach. Klienci mogą wybrać pojazdy przystosowane do pracy z tachografem albo homologowane konfiguracje o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 2,5 tony. Nowy Transit Custom Van o DMC 2490 kg powstał dla firm, które potrzebują funkcjonalności i przestrzeni pełnowymiarowego samochodu dostawczego – powiedział Piotr Nowosadzki, kierownik ds. zabudów w Ford Polska.
Za przebudowę odpowiada firma Carpol, która jest certyfikowanym partnerem Forda w zakresie zabudowy, więc macie pewność, ze wszystko zostało wykonane zgodnie ze sztuką.
Konwersja wnętrza przedziału ładunkowego zależy od potrzeb klienta. Ford Transit Van w wersji bez tacho może otrzymać nową wytrzymałą podłogę, dodatkowe punkty mocowania ładunku, a nawet wkład izotermiczny.
Ładowność samochodu zależy od wybranej wersji, wyposażenia dodatkowego oraz konfiguracji pojazdu bazowego. W najlżejszym wariancie – z pojedynczym fotelem pasażera i bez koła zapasowego – może wynieść około 550 kg. To już jest nieźle.

Konwersja wraz z obniżeniem DMC może zostać wykonana na bazie Forda Transit Custom Van w dwóch długościach nadwozia – L1 oraz L2. Możecie wybrać jedną z trzech wersji mocy diesla EcoBlue: 110, 136 lub 150 KM, współpracującymi z sześciobiegową manualną skrzynią biegów. Napęd trafia na przód.
W zależności od długości nadwozia i wybranego silnika dostępne są wersje wyposażenia Trend, Limited i Trail. W odmianie L1 nadwozie ma 5050 mm długości, a maksymalna długość przestrzeni ładunkowej wynosi 2602 mm. Wersja L2 mierzy 5450 mm, oferując przestrzeń ładunkową o długości do 3002 mm.
Ale to jest transport, tu nikt o milimetrach nie rozmawia. Powiem jak rasowy przewoźnik - trzy europalety wrzucasz na podłogę bez ciśnienia.

Trochę mnie bawi nowa sytuacja. Unijni urzędnicy myśleli, że raz na zawsze rozwiążą problem busów z kierowcami, których nie dotyczy czas pracy, a tymczasem Polacy udowadniają, że wszystko da się obejść, wystarczy być odpowiednio zmotywowanym.
I to jest na swój sposób piękne, ale również przerażające.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.