Busy bez tachografu to nowy hit. Ładowność to "he he"
Od 1 lipca ukrócono patologie dotyczące nienormowanego czasu pracy kierowców busów o DMC od 2,5 do 3,5 t. Takie pojazdy muszą być wyposażone w tachograf, który rejestruje czas pracy, ale rynek nie znosi próżni. Właśnie pojawiły się pierwsze oferty samochodów dostawczych, które mogą śmigać jak za dawnych czasów. Renault Trafic i Master walczą bohatersko z unijnymi problemami.

Przypomnijmy: od 1 lipca busy o DMC od 2,5 t do 3,5 t muszą posiadać cyfrowy tachograf, a kierowcy przestrzegać czasu pracy, dokładnie tak jak kierowcy tirów. Budzi to pole do obchodzenia przepisów, sami pisaliśmy o dychawicznym Piaggio, które powstało z myślą o obsłudze wąskich włoskich uliczek, a Polacy zrobili mu zabudowę sypialnianą i może śmigać (to znaczy powolnie śmigać) po całej Europie.
A co jeżeli powiem ci, że nie musisz decydować się na takie wynalazki i pójść jak człowiek do Renault i kupić sobie nowego Trafica i Mastera, które mogą latać bez tachografu?
Renault Trafic bez tachografu - może dziwi, ale mało
Renault Trafic bez tachografu nie wymagał zbytnich przeróbek, ale i tak musiano odchudzić konstrukcję. Nominalnie auto ma co najmniej 2800 kg DMC, ale importer wymienił francuskie bagietki na sałatki i w efekcie uzyskano Trafica o DMC 2490 kg, czyli idealnie pod nowe przepisy.

Jest to tzw. "van podtachowy", bez konieczności montowania tachografu, a zatem również bez konieczności jego serwisowania i obowiązku legalizacji co 2 lata. Z zewnątrz wygląda dokładnie tak samo, jak inne Trafiki. A jak ładowność, zapytacie. Otóż do najpopularniejszej odmiany L2H1 wchodzi od 460 do 537 kg ładunku (w zależności od wyposażenia). Renault podaje również międzynarodowy standard wymiarów ładowni, czyli ile wchodzi tam europalet. Otóż do wersji L1H1 wejdą 3 niskie europalety lub 2 wysokie. Natomiast dłuższa wersja, czyli L2H1 pomieści 3 wysokie europalety.

A czy da się spać w tym samochodzie? Jeszcze jak. Renault Trafic przeznaczony do transportu międzynarodowego również może mieć kabinę sypialnią niewidoczną z zewnątrz. Może to być np. rozkładane miejsce do spania, zainstalowane wewnątrz części bagażowej lub pomiędzy częścią bagażową i kabiną kierowcy. Kierowca ma również do dyspozycji ogrzewanie postojowe o mocy 2 kW. Na potrzeby wentylacji można zamówić przeszklenie drzwi z szybą uchylną lub szyberdach.

Ale zwoje mózgowe prostuje Renault Master bez tachografu
Samo Renault przyznaje, że: w praktyce, obowiązkiem tym (tachografu) objęty jest każdy Renault Master "międzynarodówka". Wiele towarów wymaga ekspresowego transportu. Często są to towary stosunkowo lekkie i o niedużych rozmiarach, mieszczące się na dwóch lub trzech europaletach. To właśnie przy transporcie takich towarów optymalnym wyborem jest Renault Master o obniżonej DMC do 2.5 t. Oto nasze dwie propozycje na Renault Master w klasie DMC poniżej 2500 kg: furgon oraz bus z kabiną sypialną.
Zaczynamy od furgonu. Mamy zmianę DMC z 3500 kg na 2499 kg. Pod względem konstrukcyjnym modyfikacja samochodu jest symboliczna. Jej efektem jest zmniejszenie dopuszczalnej masy całkowitej do poziomu 2499 kg. Ładowność po zmianie DMC wynosi:
- ok. 280 kg dla wersji L2H2 - rozstaw osi 3,585 m
- ok. 220 kg dla wersji L3H2 - rozstaw osi 4,215 m
Trochę mało, co nie? Ot jak w zwykłym samochodzie osobowym, a nawet mniej. Haczyk tkwi jednak w kolejnych zdaniach, które puszczają oczko do użytkowników i do końca nie wiem czy na pewno takie zdania powinny być wygłaszane publicznie:
Oczywiście, obniżenie ładowności jest jedynie formalne i dokonane proporcjonalnie do obniżenia DMC. Pod względem konstrukcyjnym i wytrzymałościowym samochód ciągle zachowuje swoje pierwotne parametry.
Zabrakło tylko he he na końcu i mrugnięcia. Co to oznacza? Możesz ładować do Mastera tyle, co zawsze, w papierach wszystko się będzie zgadzać, problem pojawi się, jeżeli ktoś weźmie tego busa na wagę. Tylko wtedy to kierowca będzie miał problem, a nie sprzedawca samochodu. Pamiętajcie o tym. Ładowność wersji krótkiej to 4 europalety, a dłuższa zabiera jedną więcej.

Wisienka na torcie - bus na platformie
Zbudowany jest na platformie L2 z rozstawem osi 3,58 m. Taki samochód może przewieźć do 5 EP z zastrzeżeniem, że pierwsza paleta (ułożona z przodu, pod kabiną sypialną) to paleta niższa. Objętość do 12 m3, a ładowność ok. 350 kg. Dlaczego warto wybrać taki furgon? Ma możliwość przewożenia wyższych towarów, zmieści się więcej europalet, a do tego mamy możliwość zamontowania pełnowymiarowej kabiny sypialnej.

Takich konstrukcji będzie więcej
Widzicie, transport busami nie zniknie, potrzeby szybkiej dostawy również, więc firmy będą próbować sprzedawać samochody, które nie będą łapały się pod przepisy. Kwestia tylko, czy warto ryzykować jeżdżąc busem z ładownością ograniczoną formalnie?
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.