Dacia potrzebuje nowego Dustera. Małe Renault rozwiązaniem
W ostatnich latach Dacia pokazuje coraz droższe modele, ze sztandarowym Bigsterem na czele. Wobec naporu producentów z Chin potrzebuje auta, które ceną będzie powalać na kolana, tak jak kiedyś - rozwiązaniem może być Renault Kiger z rynku indyjskiego.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych Dacia była producentem niemalże upadającym. Obok bardzo przestarzałej serii 1310 (30-letnia konstrukcja Renault 12 po kilku modernizacjach) była tylko nowa... Nova, skonstruowana przez Rumunów. Fabryka cierpiała na straszne problemy z jakością a jedynie sprzedaż w ojczyźnie ratowała jej byt.
Jednak w 1999 r. niczym rycerz na białym koniu do Mioveni wróciło Renault, mające wielkie plany - zrobić z Dacii czołowego producenta tanich aut dla Europy. Nova dostała lifting - efektem którego był model SupeRNova, a potem Solenza. W 2004 r. zaczęła się zupełnie nowa era Dacii, gdyż wprowadzono Logana - jak się okazało, idealny samochód dla mniej bogatej klienteli.
Duster już przestał być już (aż) tak tani
Z czasem ofertę rozszerzano, wprowadzając m.in. Dustera - SUV-a z pogranicza segmentu B i C, który w najtańszej wersji kosztował niecałe 40 tys. zł - to rejony Corsy, czy Clio (a nawet taniej). 15 lat później ten stosunek cenowy nie zmienił się zanadto - same ceny znacznie wzrosły z powodu inflacji, a choć Duster przestał być od nich tańszy, to i tak różnica jest minimalna.
Z drugiej strony Duster w obecnej generacji nie jest już SUV-em, który swoją ceną rekompensuje twarde plastiki czy mało finezyjny design. Teraz to już zwykły samochód, który kosztuje mniej niż konkurencja, a najtańsza wersja Essential o niemal sztucznie zaniżonej cenie stanowi margines sprzedaży.
Do tego dochodzi Bigster, czyli nowa najdroższa Dacia, która bez trudu może kosztować 100 tys. zł. Dacia ewidentnie zaczyna odchodzić od możliwie najtańszych aut, idąc w stronę nazwijmy to "normalności". A tania Dacia przecież dalej ma sens - dosłownie europejskim bestsellerem jest Sandero, czyli jedno z najtańszych aut. Przydałoby się dalej iść w stronę najtańszych aut - jest model, który mógłby być kolejnym Loganem, czy Dusterem I generacji.
Renault Kiger będzie pasować do Dacii
Renault Kiger to mały crossover o długości 4 m bez 1 cm, który francuski producent oferuje na wschodzących rynkach od 2021 r. Obecnie dostał on mały lifting, upodabniający go do innych modeli marki.

Gruntowną modernizację przeszedł przód samochodu - dostał nowy zderzak, reflektory i grill z aktualnym designem logo w kształcie rombu. Ogólna sylwetka pozostała w zasadzie niezmieniona, gdyż dalej jest to miejski SUV z pokaźnymi, plastikowymi nakładkami i relingami dachowymi. Z tyłu pozostawiono ciekawie stylizowane, tylne światła, choć wprowadzono nowy zderzak. Do tego do oferty włączono dwa nowe kolory.

Pod maską znajdziemy dwie jednostki napędowe do wyboru - obydwie są napędzane benzyną, mają jeden litr pojemności i różnią się jedynie mocą. Słabsza jest wolnossąca i rozwija 72 KM mocy i 96 Nm momentu obrotowego, zaś mocniejsza posiada turbodoładowanie, co zapewnia moc 100 KM i moment obrotowy 160 Nm. Kiger ma napęd przedni, zaś moc jest w standardzie przenoszona za pośrednictwem pięciobiegowej skrzyni manualnej, którą można zamienić na zautomatyzowaną skrzynię Easy-R, lub skrzynię CVT (tylko dla wersji turbo).
Wnętrze jest raczej proste; na desce rozdzielczej góruje oczywiście dotykowy ekran o przekątnej 8 cali. Obsługuje on system informacyjno-rozrywkowy, kompatybilny z oprgramowaniem Android Auto i Apple CarPlay. Na liście wyposażenia znajdziemy także m.in. wentylację przednich foteli, czy kamerę cofania z obrazem w jakości HD.

Indie? Żaden problem
Kiger jest produkowany w indyjskim mieście Cennai, a jego głównym rynkiem zbytu są właśnie Indie. Niektórzy z was mogą na to kręcić nosem, ale to wcale nie jest taki wielki problem. Krewnym Kigera, zbudowanym na płycie podłogowej będącej zmodyfikowaną wersją jego płyty CMF-A+ jest Renault Kwid wytwarzany w Chinach. Nie wiecie, co to? A Dacia Spring wam coś mówi? No to chodzi o to samo auto, które także powstaje w Chinach. A do tego każda Dacia ma swojego odpowiednika ze znaczkiem Renault, oferowanego gdzieś poza Europą, więc taka konwersja nie byłaby niczym dziwnym.
Nie ignorujmy ceny Kigera - typowej dla rynku Indyjskiego, a dla nas wręcz lekko szokującej. Za podstawowy wariant trzeba zapłacić 6,30 lakh rupii, co po przeliczeniu da nam niecałe 26,5 tys. zł. Nawet gdyby dostosowanie auta do europejskich standardów podwoiło jego cenę, dalej będzie to bardzo mało - sporo mniej niż kosztuje obecna Dacia Sandero. Jeżeli Kiger zostałby nowym, mniejszym Dusterem, mógłby być cenowym hitem.
Więcej o Renault i Daciach przeczytasz tutaj: