Chińska firma szaleje w Europie. Doskonały patent
MG poczyna sobie tak dobrze, że Chińczycy otwierają wszystkie butelki z szampanem. Przepis na sukces okazał się prosty i jak tak dalej pójdzie, to niedługo na każdej ulicy będziecie widzieć MG.

SAIC kupując MG wykorzystał prosty pomysł - przejął prawa do znanej marki, która mogła poszczycić się kilkoma dobrymi modelami w historii, a jednocześnie produkcja samochodów zakończyła się na tyle wcześnie, że jeszcze nikt nie zdążył o niej zapomnieć. Największą furorę MG robi w Wielkiej Brytanii, ale to nic dziwnego, w końcu nawet w polskich mediach marka promuje się jako brytyjska. Właśnie opublikowała statystyki sprzedaży za mijający rok i co tu dużo pisać - pozamiatała.
MG z rekordem sprzedaży. SUV-y i hybrydy kluczem do sukcesu
300 tys. sztuk sprzedanych w tym roku w Europie (razem z Wielką Brytanią, która oczywiście zawsze leżała w Europie, ale nie jest już częścią Unii Europejskiej, a to nie jest tożsame jakby coś). To robi wrażenie, ale dodajmy więcej kontekstu - marka sprzedała o 30 proc. aut więcej niż w zeszłym roku. To już nie są przelewki, w styczniowych zestawieniach za cały 2024 r. zobaczymy MG w okolicach pierwszej 10 producentów, a wszystko wskazuje na to, że to nie koniec.
Z tych wszystkich aut hybrydy stanowiły 137 tys. szt. i jest to wzrost o 300 proc. w stosunku do zeszłego roku. Klienci polubili chińskie hybrydy i wcale się z tym nie kryją. Najpopularniejsze modele? Tu nie ma zaskoczeń: ZS i HS, bo wszyscy kochamy SUV-y. Wiemy, że sam ZS trafił do ponad 123 tys. klientów. Zaskakująco dobrze radzą sobie modele wyłącznie elektryczne - MG sprzedało ich w tym roku w liczbie 47 tys. szt. i nie wiem gdzie one są, bo widuję je naprawdę rzadko.

Nie mam wątpliwości, że to będzie lepiej, bo w 2026 r. marka planuje premiery kilku kolejnych modeli, więc będzie się działo.
A jeżeli chcesz wiedzieć więcej o MG, to przeczytaj nasze teksty:
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.