Chińczycy dają dożywotnią gwarancję na akumulatory. Zakazali wybuchania
Chiński koncern Chery wyszedł z niecodzienną inicjatywą. Klienci, którzy zakupią nowy samochód elektryczny tej marki, wyposażony w zestaw baterii Rhino dostaną na nie długą gwarancję. Ale nie jakąś tam ośmio-, czy dziesięcioletnią - a dożywotnią.

Akumulatory samochodów elektrycznych mają pewien problem, gdyż czasem bywają takie, jak politycy na mównicy sejmowej - wybuchowe. Ale są też takie, które nie powinny nigdy się zepsuć. A przynajmniej wierzy w to ich producent.
Dożywotnia gwarancja na akumulatory
W 2023 r. koncern Chery wprowadził dożywotnią gwarancję mechaniczną całej gamy pojazdów. Jednak najnowszy krok pogłębia zaangażowanie firmy w bezpieczeństwo akumulatorów - Chery zaoferowało bowiem w Chinach dożywotnią gwarancję na akumulator, dla pierwszego właściciela wszystkich nowych pojazdów elektrycznych z pakietami Rhino.
Chery Automobile wydało oświadczenie, że cała gama nowych pojazdów elektrycznych firmy, a wyposażonych w akumulatory Rhino spełnia najnowsze krajowe normy bezpieczeństwa. Aby to udowodnić, firma wprowadziła dożywotnią gwarancję dla pierwszego właściciela w celach niekomercyjnych. Obejmuje ona akumulatory, silniki elektryczne i jednostki sterujące.
Przedstawiciele Chery podkreślili, że jeśli którykolwiek ze sprzedawanych lub aktualnie dostępnych modeli ulegnie uszkodzeniu termicznemu z powodu wadliwego akumulatora, które oczywiście nie wydarzyło się z winy człowieka, firma zrekompensuje to w Chinach nowym egzemplarzem tego samego modelu samochodu.
Przy czym tyczy się to nie tylko "właściwych" samochodów elektrycznych - liczą się także modele ze spalinowym przedłużaczem zasięgu, a nawet hybrydy plug-in. Jedynym warunkiem jest zastosowanie w takim modelu baterii z linii Rhino. Obecnie znajdziemy je w autach czterech marek koncernu Chery oferowanych w Chinach: macierzystej, Exeed, Jetour i iCar.

To przez nowy standard bezpieczeństwa
Gwarancja jest swoistą odpowiedzią firmy na najnowszy, obowiązkowy standard bezpieczeństwa akumulatorów oznaczony GB38031-2025, który wszedł w życie 1 lipca 2026 roku. Nosi on może nieco zabawną, ale bardzo opisową nazwę "Zakaz pożaru i wybuchu".
Nowy standard jest uważany za najsurowszy w historii - wymaga on, aby w ciągu 2 godzin obserwacji po niekontrolowanym przegrzaniu nie doszło do pożaru ani wybuchu. Dym nie powinien przedostawać się do kabiny pasażerskiej w ciągu pięciu minut od uruchomienia alarmu pożarowego. Ponadto akumulator musi wytrzymać trzy uderzenia 30-milimetrowej stalowej kuli bez zapłonu ani eksplozji. Wreszcie, nowy standard wymaga, aby po 300 cyklach szybkiego ładowania nie doszło do zapłonu ani wybuchu.
Nic dziwnego, że jeśli nowe baterie przeszły takie próby, to producent jest ich tak pewny. Nie wiadomo jednak, czy ta oferta trafi także do Polski - koncern Chery radzi sobie u nas całkiem nieźle, ale taka zachęta może jeszcze bardziej wzmocnić ten efekt.
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.