REKLAMA

Jeżdżę teraz BAIC Beijing 5. Jak jest? Sam zobacz

Jeżdżę teraz BAIC Beijing 5, tanim autem z Chin, które za nic nie chce wyglądać na tanie. To jeszcze nie jest test. To zbiór zalet i wad z mojego brudnopisu.

Jeżdżę teraz BAIC Beijing 5. Jak jest? Sam zobacz

BAIC Beijing 5 to jedna z dwóch chińskich marek motoryzacyjnych, które pod koniec zeszłego roku agresywnie zaatakowały nasz rynek. Agresja tkwi cenach, bo te spowodowały lekki opad wielu szczęk. To jeszcze nie jest test - on pojawi się niedługo. To krótki zbiór wrażeń z jazdy Beijing 5 dla niecierpliwych.

BAIC Beijing 5

Zalety BAIC Beijing 5:

  • Cena, gdyby nie ona, nikt by o ten samochód nie pytał. Za 127 900 zł otrzymamy bogato, przede wszystkim wizualnie, wyposażony samochód. No i te wysuwane klameczki.
  • Beijing 5 wyróżnia się i to jak, trudno przejść obok tego auta obojętnie, szczególnie w takim krzykliwym kolorze. Wystarczyłoby nakleić na niego znaczek bardziej znanej u nas azjatyckiej marki, a kolejka chętnych sięgnęłaby Chin.
  • Wnętrze jest przestronne i zapewnia dobrą widoczność. Brak jest wrażenia, że siedzi się w czołgu, a to unikalne wrażenie we współczesnych SUV-ach.
  • Auto jest żwawe, czasami aż za bardzo.
BAIC Beijing 5

Wady BAIC Beijing 5:

  • System multimedialny jest słaby, radio nie ma nawet RDS, a integracja z telefonem jest mizerna. Co gorsza, przy jego wykorzystaniu obsługuje się system klimatyzacji i nawiewów.
  • Systemy wspierające kierowcę nie działają albo działają w sposób przerażający, jak ten utrzymujący auto w pasie ruchu. Tylko nieliczne, jak kamery dające obraz 360 stopni, sprawiają przyjemność przy korzystaniu z nich.
  • Wnętrze sprawia wrażenie solidnego i mięsistego, ale obudowa selektora kierunków jazdy była już... solidnie rozchybotana.
  • Wystarczy popatrzeć na pedał gazu, żeby auto zaczęło mielić oponami i szarpać przy ruszaniu. Działa prawie w systemie zero i jeden.
  • Samochód jest jednocześnie sztywny i mało precyzyjny.

Sprawy neutralne, takie, które zapadły mi w pamięć:

  • Na bank, albo nawet na dwa banki, bagażnik ma większą pojemność niż w katalogu, a ma ją tam niską.
  • Lusterko wsteczne ma bezbarwną ramkę, co jest dość wyjątkowe.
  • Tesla może się obrazić za skopiowanie jej przycisków-rolek na kierownicy.

Więcej w teście BAIC Beijing 5, już niebawem.

BAIC Beijing 5 wnętrze
Grzegorz Karczmarz
Redaktor

Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.