REKLAMA

Duda uderza w bariery na S7. Jaguar odjeżdża na lawecie

Córka byłego prezydenta Kinga Duda miała wypadek. Uderzyła Jaguarem w barierki na trasie S7. Wina auta czy drogi?

Duda uderza w bariery na S7. Jaguar odjeżdża na lawecie

Kinga Duda, córka byłego prezydenta Polski Andrzeja Dudy, uderzyła Jaguarem w bariery energochłonne na trasie S7. Wypadek miał miejsce w Szewcach, w gminie Nowiny. Jak ustalił portal Echo Dnia, córka prezydenta na mokrej nawierzchni straciła panowanie nad autem i uderzyła w bariery energochłonne. Na miejsce przybyła policja, sprawdziła trzeźwość kierującej, alkomat nie wykazał nic, a córka prezydenta trafiła do szpitala w Kielcach. Na szczęście nie odniosła obrażeń, więc niedługo później opuściła szpital, a uszkodzony samochód odjechał na lawecie. Życzymy dużo zdrowia, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju.

Kto pozwala kupić córce Jaguara?

Wszystko potrafię zrozumieć, ale jedno nie mieści mi się w głowie. Gdzie byli rodzice, gdy pani Kinga kupowała Jaguara? Dlaczego nie powiedzieli stop? Pan Andrzej Duda wydaje się być zakochany w motoryzacji, w końcu kupił sobie Porsche 718 Boxster, ale dopuścił do zakupu Jaguara.

Tak nie może być, brzydkie to, awaryjne, a do tego uderza w barierki. Mówię wam, gdyby córka prezydenta jechała Porsche, to ten artykuł nie powstałby, bo nie doszłoby do wypadku. Weźcie to pod uwagę, gdy będziecie kupować samochód dla swojego dziecka. Daniu mu Jaguara, to jak posadzenie go na hulajnodze elektrycznej ze zdjętym limitem prędkości.

Widzicie, niektórzy mówią, że Jaguar przestał produkować samochody, bo przestawia się na elektromobilność i zmienia segment na ultraluksusowy. Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że to nie do końca prawda. Podobno Organizacja Narodów Zjednoczonych zaapelowała do producenta o ograniczenie produkcji dla dobra ludzkości. Jak widać nie bez powodu.

Uważajcie na siebie

Zaczęła się typowa polska jesień - jest brzydko, mgliście, pochmurnie i mokro. To sprawia, że droga, chociaż wydaje się być czarna, może być niebezpieczna. Jeżeli nie jesteście dostatecznie skupieni na drodze, to możecie się niemiło zaskoczyć.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.