Wracają tanie paliwa. Może niech częściej kradną dane 19 mln Polaków
Jest to z pewnością przypadek, że wczoraj wypłynęła afera z kradzieżą danych 19 mln Polaków, a dziś dowiadujemy się, że paliwo jednak będzie tanie. Ogłosił to Donald Tusk.

CPN powraca, choć chyba powinien dostać jeszcze jedną literkę „P” na końcu, żeby dało się go tłumaczyć jako Centrum Przykrywania Niewygodnej Prawdy. Niestety jej nie ma, więc po staremu musimy tłumaczyć go jako Ceny Paliw Niżej.
Donald Tusk zapowiedział dziś powrót niższych cen na ostatnie dwa tygodnie wakacji. Prognozuje spadek ceny litra paliwa o około 1 zł.
CPN powraca w sierpniu
Donald Tusk przemówił na konferencji prasowej i zapowiedział niższe ceny. Z przemówienia możemy wyłowić następujące ważne elementy:
- Decyzja została podjęta wspólnie z ministrem finansów i ministrem ds. energii.
- Przywrócony zostaje CPN.
- Nadchodzą krytyczne dni, czyli powroty z wakacji i urlopów oraz powroty do szkół.
- Dlatego rząd obniży stawkę podatku VAT na paliwa z 24 do 8 proc.
- Obniżki powinny wynieść od 90 gr do 1 zł na litrze paliwa.
- Rząd nie jest w stanie przewidzieć, jak będą się kształtowały ceny paliw na świecie.
- Mimo to uważa, że u nas paliwo będzie tańsze o 1 zł.
- Polska będzie w absolutnej czołówce europejskiej, jeśli chodzi o najniższe ceny paliw.
Premier nie wspomniał nic o obniżce akcyzy, a była to składowa poprzedniego pakietu.
Obniżek powinniśmy się spodziewać od poniedziałku i powinny one potrwać do 31 sierpnia.
Mamy więc doznać niesamowitej ulgi, tankując samochód w drodze powrotnej z wakacji i kupując dzieciom podręczniki szkolne. Życie z powrotem takie piękne.
A paliwa nie zabraknie?
Jest to oczywiście wspaniała wiadomość, bo na 50-litrowym baku będzie można oszczędzić 50 zł, czyli mniej więcej na jednego gofra nad morzem. Nie ma co wybrzydzać.
Mam tylko pytanie, czy biuro prasowe Orlenu dobrze zgrało moment publikacji swojego filmu z wypowiedzią premiera. O, tego filmu:
Z filmu Orlenu wynika – i chyba taka jest jego główna teza – że obniżenie cen produktu doprowadziłoby do braków paliwa. Ale pewnie mowa o jakiejś innej obniżce, takiej gorszej. Ta od premiera jest dobra, bo to stary, dobry CPN.
Pragnę również nieśmiało zauważyć, że minister Miłosz Motyka wspominał (i pisaliśmy o tym dziś), że trwają pracę nad dbałością o niskie ceny paliw, tylko że miały skupiać się na zupełnie innych elementach systemu, nie na powrocie CPN. Widocznie decyzje "na górze" zapadały dość szybko.
Rząd wcześniej nie utrzymał CPN na wakacje. Teraz doznał wyrzutów sumienia i postanowił jednak osłodzić Polakom ostatnie tygodnie sierpnia.
Ta decyzja z pewnością nie pozostaje w żadnym związku z tym, że doszło do największego w historii Polski wycieku danych osobowych. Zupełnym przypadkiem ujawniono to wczoraj, a dziś okazało się, że paliwo musi być tańsze. Szkoda, że nie będzie tak tanie jak ten rządowy chwyt, bo wtedy byłoby praktycznie za darmo.
Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.