Volkswageny nie dla Polaka. Dawny znajomy już do nas nie chce
20 modeli - tyle różnych samochodów oferuje w naszym kraju Volkswagen. Ale poza Polską ta oferta jest dużo, dużo szersza, obejmując modele, które kiedyś znaliśmy i lubiliśmy, a których u nas od lat już nie uświadczymy.

To po losowej kolei - jakie Volkswageny nie trafiły do Polski albo z niej zniknęły? Uwaga - nie będzie pójścia na łatwiznę i przepisania całej chińskiej oferty wszystkich joint venture Volkswagena na tamtym rynku. Po co? A czy o drogę pytany jest jesienny liść?

Niegdyś obiekt marzeń dla tych, dla których Passat był za duży albo za drogi, a sedan musiał być. Dzisiaj - tylko wspomnienie, po zaprzestaniu produkcji niemal dekadę temu.
W takich Stanach Zjednoczonych Jetta natomiast cały czas funkcjonuje, co jest o tyle ciekawe, że amerykański Passat odszedł w zapomnienie, a u nas pozostał w ofercie.
Co można jednak kupić w kraju hamburgerów? Standardowa Jetta oferowana jest z jednym silnikiem - czterocylindrowym EA211evo2 o pojemności skokowej 1.5 i 8-stopniową przekładnią automatyczną. Można też zamówić mocniejszy wariant GLI, z 2.0 Turbo pod maską, oferowany w jednej, wspaniale nazwanej wersji wyposażenia - Autobahn.
Trzeba przy tym przyznać, że amerykańska Jetta jest wyraźnie większa od jej europejskiego poprzednika. Długość to aż 4,74 m, a między osiami zmieści się 2,69 m. Czyli taki trochę bardziej Passat B5/B6 niż nasza Jetta.
Volkswagen Polo Track

Czyli takie Polo, ale w wersji specjalnej na rynki Ameryki Południowej. Z ograniczonym wyposażeniem, 80-konnym, litrowym silnikiem, podniesionym zawieszeniem i specjalną wersją wyposażenia "Robust", w ramach której... nie dostajemy właściwie nic poza samym samochodem.
Ot, proste narzędzie, które poza jeżdżeniem niewiele oferuje, ale za to wjedzie wszędzie i średnio go szkoda. U nas chyba by nie przeszło.
Volkswagen Vivo Xpress

My mamy jedno Polo, a w RPA są aż trzy - Polo Vivo, Vivo - bez Polo - Xpress i Polo. Oraz Polo Sedan. Dla uporządkowania - Polo Vivo i Vivo Xpress to osobowa i "towarowa" wariacja tego samego, czyli Polo Mk5. "Po prostu Polo" to Mk6.
Vivo Xpress jest o tyle ciekawe, że Volkswagen nie wstydzi się, że jest to konstrukcyjnie starszy model. Wręcz przeciwnie - na stronie możemy przeczytać, że Vivo jest produkowany od wielu lat i to jest jego zaleta.
Pozostałymi zaletami mają być m.in. prostota i praktyczność i sądząc po zdjęciach bagażnika - przynajmniej to drugie może być absolutnie zgodnie z prawdą.
Volkswagen Golf Touran

Tak, to Touran, ale nazywa się Golf Touran, z powodu bliżej nieznanego. Rynek japoński, więc można mieć i rasowego JDM-a, i 1.5 TSI pod maską.
Poza tym to w większości po prostu Touran, z DSG, 150 KM, trzema lakierami do wyboru (biały, czarny, szary) i może trzema opcjami na krzyż do dodania. Ten dawny nasz znajomy już do nas nie chce.
Volkswagen Tera

Lokalny, południowoamerykański crossover o długości 4,1 m i rozstawie osi 2,6 m. Do wyboru z przekładnią manualną i automatyczną i - przynajmniej w Argentynie - z silnikiem 1.0.
Gdyby ktoś wszedł na argentyńską stronę Volkswagena i zobaczył oznaczenie 170 TSI przy jednostce 1.0 i zdziwiłby się, że udało się stworzyć tak potężne 1.0 TSI, to uspokajam. Z jakiegoś powodu nie chodzi o moc (tu - ok. 100 KM), a o moment obrotowy. Równy właśnie 170 Nm.
W skrócie: auto wygląda jak nowy T-Roc, ale jest mniejsze niż T-Cross.
Volkswagen Teramont

Wielki, ponad 5-metrowy SUV oferowany między innymi w Meksyku. Nie należy go przy tym mylić z Teramontem Pro, który jest autem produkowanym w Chinach na rynek chiński. To, co widzicie powyżej to to, co chociażby w USA sprzedaje się pod nazwą Atlas.
Do wyboru jest tylko jeden silnik - 2.0 TSI o mocy 282 KM, w wyższych wersjach łączony z napędem na obie osie.
Volkswagen Saveiro

My mieliśmy kiedyś Skodę Roomster, w Ameryce Południowej mają Saveiro. Czyli pick upa na bazie auta miejskiego, który wprawdzie niedługo zejdzie ze sceny, ale wciąż widnieje między innymi na brazylijskiej stronie Volkswagena.
Co to dokładnie jest? Mały i tani pick up, napędzany 1,6-litrową jednostką EA211, łączoną z 5-biegową, manualną skrzynią biegów. "Małość" jest przy tym oczywiście pojęciem względnym, bo auto jest oferowane w wersji z pojedynczą i podwójną kabiną, a do tego ma prawie 4,5 m długości. Dla porównania, Volkswagen Gol, z którym auto jest technicznie spokrewnione, miało 3,9 m długości.
Co przyjdzie po Saveiro? Volkswagen Tukan - którego, jak łatwo się domyślić, również w Polsce nie uświadczymy.
Redaktor prowadzący Spider’s Web i autor tekstów na Autoblogu. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od ponad 10 lat na stałe związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.