Volkswagen w cenie Dacii. Nowe Polo za 65 990 zł nie bierze jeńców
Dość niespodziewanie Volkswagen dołączył do rywalizacji o tytuł najtańszego nowego auta na polskim rynku. Bazowe Polo ma cenę na poziomie Dacii Sandero i nie rozczarowuje wyposażeniem.

Przez ostatnich kilka miesięcy, w zależności od aktualizacji cenników, o tytuł najtańszego nowego samochodu w Polsce zabiegało dwóch pretendentów – Fiat Pandina oraz Dacia Sandero. Właśnie przybył innym nowy, choć dobrze znany, konkurent z Niemiec – Volkswagen Polo. Postanowiłem sprawdzić, co ma do zaproponowania i jak wypada na tle wspomnianych rywali.
Podstawowa wersja Pure od 65 990 zł
Volkswagen najwyraźniej żyje w przyszłości, bowiem już opublikował cennik Polo na rok modelowy 2027, a nawet zdążył obniżyć ceny. W najnowszej ofercie zadebiutowała bazowa odmiana Pure, która została nieco zubożona względem wersji Life i pozbawiona możliwości dokupienia niektórych opcji.

Lista wyposażenia Volkswagena Polo w wariancie Pure obejmuje m.in. 15-calowe felgi stalowe z kołpakami, manualną klimatyzację, czujniki parkowania z tyłu, przednie i tylne światła LED, wielofunkcyjną kierownicę obszytą skórą, elektrycznie regulowane i składane lusterka, elektryczne szyby z przodu i z tyłu, indukcyjną ładowarkę, cyfrowe zegary Digital Cockpit oraz system multimedialny Composition z dotykowym ekranem. Powodów do wstydu więc nie ma, sąsiad będzie miał czego zazdrościć.

Polo w bazowej konfiguracji jest dostępne w trzech wersjach silnikowych:
- 1.0 MPI (80 KM) z 5-biegową skrzynią manualną – od 65 990 zł
- 1.0 TSI (95 KM) z 6-biegową skrzynią manualną – od 73 990 zł
- 1.0 TSI (95 KM) z 7-biegową przekładnią DSG – od 78 990 zł
Bez promocji są one o 10 000 zł droższe, czyli kosztują odpowiednio: 75 990 zł, 83 990 zł i 88 990 zł.
Trochę taniej, dużo skromniej
A jak oferta Volkswagena prezentuje się w porównaniu z Fiatem i Dacią? Na pierwszy ogień idzie włoskie auto, które jest aktualnie najtańszym w polskich salonach. Fiat Panda, o, przepraszam – Pandina, w podstawowym wariancie Pop kosztuje teraz 63 800 zł. W standardzie, tak samo jak w Polo, można liczyć na m.in. klimatyzację i tylne czujniki parkowania, ale już elektrycznie sterowane szyby są tylko z przodu, a lusterka trzeba ustawiać ręcznie. Pod maską jest natomiast litrowy silnik benzynowy z układem mild hybrid (70 KM) i ręczną skrzynią biegów.

Najtańsza Dacia Sandero jest z kolei wyceniona na 63 900 zł, czyli raptem o stówkę drożej od Pandiny, ale nadal ponad dwa tysiące mniej niż Volkswagen. Tutaj źródło napędu stanowi turbodoładowana jednostka 1.0 TCe o mocy 100 KM z 6-biegową manualną przekładnią, czyli najmocniejsza w opisywanym tercecie. Rumuński hatchback w bazowej specyfikacji Essential mocno zawodzi pod względem standardu wyposażenia – klimatyzacja to według Dacii zbędna ekstrawagancja, ale przynajmniej są czujniki cofania i centralny zamek.

Dowiedz się, co jeszcze słychać u Volkswagena:



















