REKLAMA

SUV Volkswagena nigdzie się nie wybiera. Tiguana czekają dwa liftingi

Volkswagen uchylił rąbka tajemnicy na temat przyszłości jednego z bestsellerowych modeli. Okazuje się, że Tiguan wcale nie zniknie tak prędko z salonów.

VW Tiguan
REKLAMA

Europejscy producenci aut mają obecnie twardy orzech do zgryzienia. W ostatnich latach, wskutek unijnych regulacji, za którymi często sami lobbowali, zaczęli odchodzić od dalszego rozwoju spalinowych modeli na rzecz dążenia do pełnej elektryfikacji gamy, co zaczęło coraz bardziej rozmijać się z oczekiwaniami klientów i po części przyczyniło się do wzrostu popularności chińskich marek.

REKLAMA

Teraz koncerny gorączkowo zmieniają plany

Mercedes już parę lat temu wycofał się z ambitnych deklaracji odnośnie do całkowitej rezygnacji z nowych modeli spalinowych, a np. Fiat zdecydował się na wsadzenie benzynowego silnika do elektrycznej Pięćsetki. Dziś z kolei dowiedzieliśmy się, jakie plany ma Volkswagen wobec Tiguana.

VW Tiguan

Aktualna, trzecia generacja tego niemieckiego SUV-a zadebiutowała w 2023 roku i według najnowszych informacji pozostanie z nami jeszcze co najmniej przez dekadę, a konkretnie – minimum do 2035 roku. Zamiast wprowadzać całkowicie nowy model, co wiązałoby się ze znacznie większymi kosztami, producent z Wolfsburga zamierza utrzymać jak najdłużej przy życiu obecne wcielenie Tiguana.

Dlatego, jak podaje portal Carscoops, Volkswagen szykuje się do dwóch liftingu opisywanego auta. Efektów pierwszego możemy się spodziewać w 2028 roku, lecz według przewidywań nie będzie on raczej zbyt spektakularny. Prawdopodobnie obejmie on głównie wnętrze (w tym nowe multimedia i więcej fizycznych elementów obsługi), natomiast z zewnątrz ograniczy się do kosmetycznych poprawek, jak np. nowe kolory nadwozia i wzory felg.

VW Tiguan

Druga modernizacja ma zostać przeprowadzona w 2031 roku i wówczas już powinny nastąpić bardziej zauważalne zmiany w wyglądzie Tiguana. Ponadto jakoś w międzyczasie SUV Volkswagena doczeka się jeszcze odświeżenia gamy silnikowej, być może niezależnie od tych dwóch wspomnianych liftingów.

Można przypuszczać, że z czasem z oferty znikną pozbawione jakiejkolwiek formy elektryfikacji silniki benzynowe 2.0 TSI, a ich miejsce zajmą nowe, pełne hybrydy bazujące na jednostce 1.5 TSI. Wypełnią one lukę między 1.5 eTSI z układem mild hybrid a wariantami 1.5 eHybrid z napędem hybrydowym typu plug-in.

REKLAMA
VW Tiguan

Podobna przyszłość może czekać większego Tayrona, który po wycofaniu Touarega przejął na swoje barki rolę flagowego SUV-a marki w Europie, a także ósmą odsłonę Golfa, która – dla przypomnienia – ma nieco dłuższy staż rynkowy i zdążyła być już raz odświeżona. Ponadto trzeba podkreślić, że zmiana planów odnośnie do spalinowych Volkswagenów nie oznacza, że koncern całkowicie zmienił strategię – oferta elektrycznych modeli będzie nadal równolegle rozwijana.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-05T17:55:17+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T16:36:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T11:34:35+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T10:22:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T09:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T07:55:28+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T18:01:39+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T16:53:48+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T11:56:18+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA