Volkswagen sypnął nowościami. Za 17 712 zł dostaniesz okna
Volkswagen postanowił się nie rozdrabniać i za jednym zamachem przedstawił szczegóły oferty trzech tegorocznych nowości. Najtańsza z nich pochodzi z Polski.

Oddział Volkswagena odpowiedzialny za samochody dostawcze przygotował w tym roku lifting trzech swoich najbardziej osobowych, a przy tym także najpopularniejszych na naszym rynku modeli. Chodzi o Caddy, Multivana i Californię.
Mimo że cała trójka nadal wygląda całkiem świeżo, a ostatni z wymienionych zadebiutował ledwie dwa lata temu, przedstawiciele marki uznali najwidoczniej, że to właściwa pora na małe odświeżenie. Tym razem projektanci nie mieli zbyt wiele pracy.
Lekko z zewnątrz, sporo w środku
Zakres zmian zewnętrznych we wszystkich trzech opisywanych modelach da się streścić w ten sam sposób. Nieco inny wygląd przedniego pasa z przeprojektowanym zderzakiem, nowe kolory nadwozia i wzory felg.

Te ostatnie w Caddy mają średnicę od 16 do 18 cali, a w Multivanie i Californii startują od 17, kończąc na 19 calach.
W każdym z prezentowanych aut najwięcej nowości czeka w kabinie, z przemodelowanym kokpitem na czele. Jego głównym elementem stał się teraz wolnostojący, wyrastający z konsoli środkowej ekran dotykowy o przekątnej 12,9 cala. Wcześniej był mniejszy (10 cali) i wkomponowany w deskę rozdzielczą.

Z bliska jeszcze bogatszy
Teraz dowiedzieliśmy się, że oprócz drobnych poprawek wizualnych i nowego kokpitu zarówno Caddy, jak i Multivan z Californią po liftingu mają do zaoferowania także bogatszą specyfikację standardową.
Zacznijmy od produkowanego w Polsce kombivana. Ceny nowego Caddy startują od 106 000 zł netto (130 380 zł brutto), ale za tyle dostaniemy blaszaka, czyli wersję Cargo. Osobowy wariant Trend z kompletem okien zaczyna się od 120 400 zł netto (148 092 zł brutto).

Każde Caddy seryjnie posiada teraz m.in. automatyczną klimatyzację, przednie i tylne czujniki parkowania, asystenta świateł drogowych Light Assist, cyfrowy zestaw wskaźników Digital Cockpit Pro, oraz wspomniany 12,9-calowy ekran dotykowy.
W osobowych wersjach można ponadto liczyć na m.in. elektryczne wspomaganie domykania drzwi bocznych i klapy tylnej oraz gniazdo 230V. W najbogatszej odmianie Style do standardu wszedł natomiast pełny pakiet systemów Travel Assist, Lane Assist i Emergency Assist oraz Park Assist, a także podgrzewane fotele z przodu.
Multivan też przypakował
Odświeżony Multivan nie jest gorszy od swojego mniejszego brata i też może pochwalić się bogatszym wyposażeniem, które w podstawowej wersji Trend uzupełniono o m.in. pakiet parkowania z systemem Park Assist i kamerą cofania oraz rozszerzony pakiet oświetlenia z funkcją Light Assist, jak również nowy interfejs do telefonu komórkowego Comfort z bezprzewodową ładowarką, elektryczne wspomaganie domykania drzwi bocznych i klapy tylnej oraz cyfrowe zegary Digital Cockpit Pro.
Po liftingu za Multivana w standardowej konfiguracji przyjdzie nam zapłacić od 213 900 zł netto (263 097 zł brutto).

Welcome to the Hotel California
Bazujący na Multivanie kamper także otrzymał podwyższenie standardu wyposażenia w ramach liftingu. Oznacza to, że seryjnie oferuje m.in. 17-calowe aluminiowe felgi Malmo, pakiet Parking z systemem Park Assist i kamerą cofania oraz interfejs do telefonu komórkowego Comfort z ładowarką indukcyjną.
Cennik zmodernizowanej Californii rozpoczyna się od 234 300 zł netto (288 189 zł brutto).

A jeśli komuś niespecjalnie zależy na nowych gadżetach, może sięgnąć po dostępne u dealerów auta sprzed liftingu, które są oferowane z dużymi rabatami (15-18 proc.) i atrakcyjnym finansowaniem.
Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.