REKLAMA

Podatku jeszcze nie ma, a paliwo tanieje. Wyjaśniamy system

Karol Nawrocki podpisał ustawę o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych i w tym samym orędziu zapowiedział skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Rząd obiecuje nawet 1,30 zł mniej na litrze już od weekendu. Sam podatek ruszy dopiero w listopadzie.

Podatku jeszcze nie ma, a paliwo tanieje. Wyjaśniamy system
REKLAMA

W czwartkowy wieczór prezydent wygłosił orędzie, w którym poinformował, że złożył podpis pod ustawą o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Zaznaczył przy tym, że ma poważne zastrzeżenia i że za chwilę wyśle ją do Trybunału Konstytucyjnego. Kierowca wysłuchał tego wszystkiego, a finalnie i tak interesuje go głównie to, ile pokaże pylon w sobotę rano.

REKLAMA

Co dokładnie podpisał prezydent

Mowa o ustawie z 18 września 2026 roku o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 roku do marca 2027 roku ze zbycia paliw ciekłych. W czwartek wieczorem trafiła ona do Dziennika Ustaw pod pozycją 1287. W żargonie nazywa się to windfall tax, czyli podatek od zysków, którego nikt nie planował, bo wygenerowała je geopolityka.

To drugie podejście rządu do tego samego pomysłu. Pierwszą wersję, uchwaloną 3 lipca, prezydent odesłał do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej – a więc bez podpisu, co zatrzymało ją do czasu orzeczenia i pogrzebało jej pierwotny termin wejścia w życie. Teraz Nawrocki wybrał tryb następczy.

REKLAMA

Oznacza to, że ustawa wchodzi do obiegu, a Trybunał ocenia ją po fakcie. Zarzut pozostał ten sam: lex retro non agit, czyli prawo nie działa wstecz. Prezydent zwraca uwagę na ten sam problem – danina sięga przychodów od 1 marca 2026 roku, choć przepisy są z października.

Jak to w ogóle działa

Wbrew sensacyjnym nagłówkom nikt nie zabiera koncernom 60 proc. zysku. Opodatkowana ma być wyłącznie nadwyżka ponad tak zwaną marżę referencyjną. Jest to średnia marża danej firmy z 2025 roku powiększona o 20 proc., przy czym nie mniej niż 2 proc. Dopiero to, co firma uhandlowała powyżej tej kreski, objęte jest daniną.

REKLAMA
wzrost cen paliw

Producenci oddają z tej nadwyżki 60 proc. Firmy, które paliwa nie wytwarzają, a tylko nim handlują na podstawie koncesji na obrót z zagranicą – 50 proc. W ustawie jest też bezpiecznik: podatek nie może przekroczyć połowy ich dochodu albo zysku netto. Ministerstwo Finansów liczy na mniej więcej 4 mld zł.

Sam pakiet CPN w dwóch odsłonach kosztował wcześniej około 5,2 mld zł, więc nawet w scenariuszu idealnym rachunek się nie domyka. Ale lepsze to niż nic.

REKLAMA

Od kiedy?

Od zaraz. Ustawa wchodzi w życie 1 listopada 2026 roku. Pierwotny termin wyznaczono na 1 sierpnia, ale lipcowe podejście utknęło w Trybunale. Wyjątkiem jest ostatni art. 11, który obowiązuje już dzień po ogłoszeniu, czyli od 2 października. A to właśnie on otwiera drogę do obniżek, dając ministrowi finansów możliwość ścięcia akcyzy na paliwa ciekłe rozporządzeniem.

Kolejność jest więc odwrotna, niż podpowiada zdrowy rozsądek. Najpierw ma być taniej na stacji, a dopiero potem fiskus wystawi rachunek koncernom. Podatek, który jeszcze nie obowiązuje, sfinansuje obniżkę, która ma nastąpić w ten weekend. Wzorowy wręcz przykład dzielenia skóry na niedźwiedziu i wydawania pieniędzy, których jeszcze nie ma.

REKLAMA

Sam podpis prezydenta niczego nie zmienia na dystrybutorze. Potrzebne są jeszcze rozporządzenia wykonawcze oraz decyzje ministra energii ustalające ceny maksymalne. Dopiero wtedy na pylonach zobaczymy efekty.

Rząd uwinął się błyskawicznie

Widać, że ministrowie czekali w blokach. Już następnego dnia pojawiło się stosowne Rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego na niektóre paliwa silnikowe oraz Rozporządzenie w sprawie obniżonych stawek podatku od towarów i usług zaczną obowiązywać od 3 października 2026 roku.

REKLAMA

Akcyza na benzynę spada z 1529 zł do 1239 zł na 1000 litrów. Stawka na olej napędowy została obniżona z 1160 zł na 880 zł. Do takiej samej kwoty została obniżona stawka akcyzy na biokomponenty stanowiące samoistne paliwa. VAT został ścięty z 23 proc. do 8 proc. W nowym rozporządzeniu nie ma maksymalnych marż dla stacji, ale według zapowiedzi ministra niedługo się to zmieni.

Ile zostanie w kieszeni?

Minister finansów Andrzej Domański mówi o obniżce o jakieś 1,20-1,30 zł na litrze. Przy 50-litrowym baku to 60-65 zł różnicy. Deklarację powtórzyli rzecznik rządu i minister energii, co w obecnej konfiguracji politycznej jest prawie jednomyślnością.

REKLAMA

Analitycy szacują, że po tych cięciach cena benzyny na stacjach powinna spaść poniżej 7 zł, a olej napędowy powinien kosztować poniżej 8 zł za litr. To oczywiście prognozy, a te mają to do siebie, że mogą się sprawdzić albo nie. Ale po wrześniu z dieslem po dziewięć złotych w zasadzie każda obniżka będzie dobrą wiadomością.

Akt trzeci

CPN ruszył pod koniec marca, wprowadzając obniżkę VAT i ceny maksymalne, i zniknął z końcem czerwca. Później wrócił w sierpniu na dwa tygodnie i działał do końca wakacji. Wrzesień kierowcy przeżyli przy dieslu dobijającym do 9 zł i w oczekiwaniu na to, aż szanowni rządzący w końcu wypracują jakiś kompromis.

REKLAMA

Nie jesteśmy w tym sami. Czesi uruchomili 1 października własną wersję CPN, z obniżoną akcyzą na olej napędowy i limitem cen – też z nadzwyczajnym podatkiem dla rafinerii w tle. Europa Środkowa radzi sobie z ropą tak, jak umie: rozporządzeniami.

Zostaje pytanie, które zada sobie chyba każdy: na jak długo. Rząd deklaruje utrzymanie programu co najmniej do końca 2026 roku, podatek ma być naliczany do końca marca 2027 roku, a Trybunał Konstytucyjny oceni przepisy w nieokreślonej przyszłości. Odpowiedź więc – jak to często w takich przypadkach bywa – brzmi: nie wiadomo.

REKLAMA

Na razie wniosek praktyczny jest prosty: w piątek lepiej wlać tyle, żeby dojechać do soboty.

Obrazek główny powstał z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Paweł Staromłyński
Redaktor

Z wykształcenia i zamiłowania językoznawca i kulturoznawca, z pasji motocyklista szosowy i błotny. Przez blisko 20 lat pracował nad tłumaczeniami i lokalizacją treści dla największych firm z szerokiego wachlarza branż, na czele z automotive. Na koncie ma współpracę m.in. ze Światem Motocykli, jako autor i korektor. Fan motoryzacyjnej Japonii, chociaż prywatnie maltretuje swojego ukochanego Citroena C2 VTS (nie sprzeda, będzie robił). Z poczucia misji wspomaga organizacje pozarządowe w walce z dezinformacją.

REKLAMA
REKLAMA