REKLAMA

Renault Espace wraca i znów jest minivanem. Szczęka opadła mi na podłogę

Minivany odeszły z rynku, bo nie były wystarczająco atrakcyjne dla przeciętnego klienta. Kojarzyły się z tatusiami po czterdziestce, więc zniknęły. Ich rolę przejęły SUV-y. TEraz Renault mówi dosyć i pokazuje nowego Espace. Minivana. Świat wraca na właściwe tory.

Renault Espace wraca i znów jest minivanem. Szczęka opadła mi na podłogę
REKLAMA

Renault Espace również padło ofiarą tej mody na SUV-y. Pierwszy Espace był wzorem minivana, tak dobrym, że rozważano postawienie go w Sevres pod Paryżem, żeby ludzkość wiedziała jak produkować minivany. Pojemny, estetyczny, z przemyślanymi rozwiązaniami i miejscem w środku, które zawstydza przeciętny wycieczkowiec. Ideał. Druga generacja była jeszcze lepsza. Espace było minivanem przez cztery generacje, a później Francuzi najedli się hamburgerów i zmienili Espace w crossovera, a później SUV-a. Nie dość, że nie miało to sensu, to nie spotkało się z entuzjazmem klientów.

REKLAMA

Renault od jakiegoś czasu eksperymentuje z modą retro. Pokazało fenomenalną 4 i 5, a Twingo sprawia, że moje serce bije mocniej. Teraz szykuje powrót kolejnego modelu. Zakochałem się od pierwszego wejrzenia.

Oto nowe Renault Espace. Jest minivanem

Za tydzień rozpoczynają się targi motoryzacyjne w Paryżu, a jedną z gwiazd ma być nowe Espace. Francuski koncern pokazał jedno zdjęcie, ale od razu mnie tym kupili:

REKLAMA

O matko i córko, jakie to jest dobre. Mamy klasyczną bryłę minivana, ogromne drzwi ułatwiające wysiadania i wsiadanie oraz wspaniały grill z pięknym trójwymiarowym logo Renault. Zwróćcie uwagę na nowy zapis nazwy E-Space. Co to oznacza? Patrzycie na elektrycznego minivana.

Wiemy, że ma długość 4,7 mm, prawdopodobnie będzie korzystał z architektury 800V, co przyniesie szybkie ładowanie. W środku ma być ogrom miejsca, a fotele mają się dać wymontować całkowicie. Jak za dawnych moi drodzy, jak za dawnych lat. Premiera już 12 października, a ja już nie mogę się doczekać, bo potrzebujemy takiego producenta aut elektrycznych jak Renault. Są dobrze wykonane, z pomysłem i lekkimi nawiązaniami do klasyki. Nie da się ich nie lubić.

REKLAMA

Na targi wyślemy naszego przedstawiciela, żeby z bliska ocenił czy E-Space ma szansę na sukces. Jak dla mnie - murowany kandydat do tytułu samochodu roku 2027.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.

REKLAMA
REKLAMA