Lexus ES urósł o 16,5 cm. A to dopiero początek zmian

Lokowanie produktu: Lexus

Nowy Lexus ES przynosi szereg zmian, które całkowicie zmieniają charakter tego samochodu. Pierwszą zobaczycie od razu - urósł aż o 16,5 cm, ale zmiany pod spodem są równie istotne. Co zmieniło się w nowym Lexusie ES?

Lexus ES urósł o 16,5 cm. A to dopiero początek zmian

Nowy Lexus ES przeszedł jedną z największych zmian w historii modelu. Ta limuzyna segmentu E urosła aż o 16,5 cm, dzięki czemu mierzy 5,14 m długości. To wynik godny wyższego segmentu, więc pasażerowie nie będę mieć żadnych powodów do narzekań na miejsce w środku. Sam rozstaw osi wzrósł o 8 cm i wynosi teraz 2,85 m, a odległość pomiędzy pierwszym a drugim rzędem siedzeń wzrosła o 77 mm względem poprzednika.

Gwarantuje to ogrom miejsca na nogi, przestronną kabinę oraz lepsze właściwości jezdne, ale do tego za chwilę przejdziemy. Dla porządku dodam, że Lexus ES nowej generacji ma 1,92 m szerokości i 1,55 m wysokości.

Inżynierowie Lexusa znacząco zmodyfikowali układ jezdny i zawieszenie. Nowy ES to inne podejście do filozofii jazdy. Z tyłu pojawiło się poprawione zawieszenie wielowahaczowe, a z przodu zastosowano kolumny McPhersona. Na wyposażeniu znalazł się również układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu.

Do tej pory Lexus ES słynął głównie z niewiarygodnego komfortu, który pozwalał zapomnieć o dziurawych polskich drogach. Jeździłem poprzednią generacją i byłem zaskoczony, jak doskonale radzi sobie z nierównościami. Nowa generacja dokłada do tego bardziej bezpośrednie sterowanie, więc mamy limuzynę skrojoną pod wymogi kierowcy - dynamiczną, ale równocześnie komfortową.

Sercem nowego Lexusa ES jest układ hybrydowy z 2,5-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 201 KM. Co ciekawe - mimo że silnik jest słabszy niż w ustępującej generacji, to dzięki mocniejszej sekcji elektrycznej nowy ES jest szybszy w sprincie do setki. Dodatkowo jest oszczędniejszy. Nowy Lexus zakrzywia prawa fizyki. Silnik w ósmej generacji został zmodernizowany, dzięki czemu charakteryzuje się mniejszymi wibracjami i większą kulturą pracy.

Nowy Lexus ES przynosi nowe napędy

Po raz pierwszy w Europie klienci mogą wybrać pomiędzy napędem na przód a napędem AWD. Również po raz pierwszy w historii modelu klienci mogą go zamówić w odmianie elektrycznej i to nie jednej, a dwóch. W ofercie znajduje się Lexus ES 350e, który ma napęd na przednie koła i moc 224 KM. Mocniejsza odmiana nosi oznaczenie ES 500e. Moc to aż 343 KM, która trafia na wszystkie koła za sprawą napędu DIRECT4. To jednocześnie najmocniejszy Lexus ES w historii marki. Do setki rozpędza się w 5,7 s.

lexus es 2025

Elektryczny Lexus może naładować się z mocą do 150 KW, co pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 proc. w około 30 minut. Lexus ES 500e to pełnoprawna sportowa limuzyna, która nie ma żadnych kompleksów względem niemieckich rywali, a wręcz ich zawstydza. Jest szybki, oszczędny, komfortowy i wygląda zjawiskowo.

Nowy Lexus ES to zupełnie nowy język stylistyczny

Poprzednia generacja mocno nawiązywała do Toyoty Camry, co nie było niczym złym, ale nowej nie da się pomylić z żadnym innym modelem. Zniknął ogromny grill na rzecz minimalistycznego przodu. Sylwetka jest bardziej aerodynamiczna, maska schodzi nisko, linia stała się bardziej opływowa, a tył przywodzi na myśl liftbacki. Nie zabrakło licznych przetłoczeń, które nadają charakteru. Moim ulubionym detalem jest wcięcie na przednich drzwiach, które płynnie przechodzi ku tyłowi auta.

lexus es 2025

We wnętrzu zmian jest więcej. Kokpit jest minimalistyczny, pierwsze skrzypce gra 14-calowy ekran multimediów, ale Lexus nie zapomniał o wygodzie obsługi i zostawił kilka fizycznych przycisków. We wszystkich wersjach modelu pojawił się zupełnie nowy asystent głosowy, a za wrażenia akustyczne odpowiada zestaw audio od Mark Levinson.

Nowy Lexus ES to rewolucja

Japońska marka postanowiła wywrócić stolik i pokazać konkurencji jak się projektuje limuzyny segmentu E. Możecie już umawiać się na jazdy próbne, żeby samemu przekonać się, jak wiele zmieniło się w Lexusie ES.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.

Lokowanie produktu:Lexus