Dlaczego fleet managerowie coraz częściej wybierają marki premium? Lexus ES pokazuje odpowiedź
Nowy Lexus ES stał się idealną limuzyną flotową. Ma w ręku wszystkie karty - świetne prowadzenie, wysoki komfort i bogatą ofertę napędów. To nie przypadek, że Lexus jest coraz chętniej wybierany przez fleet managerów.

Od kilku lat obserwujemy w Polsce wzrost rejestracji samochodów marek premium. Eksperci flotowi wprost przyznają, że jeszcze dekadę temu menadżerowie mogli liczyć na samochody z segmentu C i w niektórych przypadkach segmentu D. Dziś ta rzeczywistość się zmienia. Coraz częściej menadżerowie korzystają z segmentu D premium, a w niektórych przypadkach E premium.
Samochody z segmentu premium przestały być rzadkością, stały się realną i powszechną opcją flotową. Coraz więcej producentów skupia się na produkcji SUV-ów i crossoverów, przez co gama klasycznych sedanów mocno cierpi. Marki premium natomiast nie zapomniały, że taki typ nadwozia od zawsze podnosił prestiż i miał funkcję reprezentacyjną. Nowy Lexus ES swoim rozmiarem, bogactwem napędów i świetnym designem, staje się naturalnym wyborem przy kompletowaniu floty.

Elastyczne portfolio napędów odpowiada na największe bolączki fleet menagerów
Do głównych zadań fleet managerów należy ograniczania wzrostu kosztów TCo oraz coraz częściej wdrażanie napędów alternatywnych. Rynki nadal szukają sposobów, żeby przejść tę transformację bez ryzyka. I tu znakomitą odpowiedzią jest nowy Lexus ES, który jest dostępny zarówno w doskonale znanej wersji hybrydowej, ale i jako samochód elektryczny, który zapewnia znakomitą dynamikę i duży zasięg. Dzięki temu firma może dobrać napęd do swoich potrzeb, a niskie spalanie i zużycie prądu pozwoli ograniczyć koszty operacyjne. Do tego marka Lexus cieszy się wysoką wartością rezydualną swoich modeli.
Obie wersje elektryczne, czyli Lexus ES 350e i Lexus 500e to nowość w gamie producenta. ES 350e ma moc 224 KM, która trafia na przednie koła, a bateria o pojemności 79,96 kWh zapewnia zasięg przekraczający 500 km. Topowa odmiana ES 500e dysponuje mocą aż 343 KM, stałym napędem na wszystkie koła DIRECT4 i przyspieszeniem do setki w zaledwie 5,7 s. To jednocześnie najmocniejsza i najszybsza odmiana Lexusa ES w historii.

System DIRECT 4 rozdziela moment obrotowy pomiędzy obie osie w zakresie od 0 do 100 proc. w czasie rzeczywistym, co znacząco poprawia trakcję i stabilność. Zapewnia to bezpieczne prowadzenie samochód w każdych warunkach, a to ma niebagatelne znaczenie dla zarządzających flotą.
Szybkie ładowanie i niskie spalanie hybrydy - Nowy Lexus ES jest przewidywalny w kosztach
Obie wersje elektryczne obsługują ładowanie DC do 150 kW, co pozwala uzupełnić baterię od 10 do 80 proc. w około 30 minut. Co ważne z punktu widzenia eksploatacji floty - samochód zachowuje swoje właściwości nawet przy -10 stopniach Celsjusza, więc zima nie jest straszna w eksploatacji flotowej.
Nowa, szósta generacja hybrydy ES 300h o mocy 201 KM pozwala spalić nawet o 1,5 l mniej niż poprzednia generacja, a więc zaledwie 5,5 l/100 km. To niebagatelne oszczędności w codziennym użytkowaniu, co przekłada się na zmniejszenie kosztów operacyjnych. Jednocześnie po raz pierwszy w Europie odmiana hybrydowa dostępna jest z napędem na cztery koła E-FOUR. Dzięki niemu zarządcy flot mogą dobrać wariant napędu do charakteru tras, bez kompromisów w kosztach eksploatacji.

Wartość rezydualna i niezawodność to argument dla działów floty
Zacznijmy od pewnej historii - aż 86 proc. serwisowanych egzemplarzy Lexusa ES przejechało ponad 100 tys. km bez konieczności wymiany fabrycznych klocków hamulcowych. Ten imponujący rekord pokazuje trwałość konstrukcji, która ma znaczenie przy planowaniu kosztów utrzymania floty w cyklu życia pojazdu. Lexus od lat okupuje szczytowe miejsca w rankingach niezawodności, zjadając pod tym względem całą konkurencję.
Polska jest jednym z kluczowych rynków dla marki. Nasz kraj odpowiada bowiem aż za 30 proc. europejskiej sprzedaży Lexusa ES.. To przekłada się na dobrze rozwiniętą sieć serwisową oraz dostępność części. Niska awaryjność i przewidywalne koszty serwisowe i eksploatacyjne bezpośrednio wpływają na całkowity koszt posiadania floty. Wysoka wartość rezydualna sprawia, że samochód jest bezpiecznym wyborem, dostępnym także w atrakcyjnych opcjach finansowania, np. KINTO, które w ramach jednej miesięcznej raty może obejmować także serwis czy przechowanie opon.
Nowy Lexus ES jest duży. Króluje w swojej klasie
Nowa generacja jest dłuższa o 16,5 cm od poprzednika. Jej wymiary to 5,14 m długości, 1,92 m szerokości i 1,55 m wysokości. Rozstaw osi urósł o 8 cm i wynosi teraz 2,95 m. To nie tylko zmiana przestronności kabiny, ale również charakteru samochodu. Rozstaw kół z przodu wzrósł o 64 mm, a z tyłu o 82. Przekłada to się na kompletną zmianę właściwości jezdnych. Limuzyna ma być stworzona do dynamiczniejszej jazdy, wręcz ma się kleić do asfaltu.

Pod względem gabarytów nowy Lexus ES wychodzi poza swój segment - z taką długością gra w segmencie F, czyli limuzyn pokroju klasy S. To nie jest większa Camry, jak niektórzy złośliwie twierdzili, to osobna, dużo bardziej reprezentacyjna propozycja.
Wydłużony rozstaw osi przełożył się na zwiększenie przestrzeni dla nóg dla pasażerów drugiego rzędu. Nowa generacja ma bagażnik o pojemności ponad 500 l, co jest największym wynikiem w historii modelu. Z takimi gabarytami ten model może służyć za auto firmowe dla zarządu, ale również jako reprezentacyjna limuzyna, która może wozić pasażerów na spotkania.
Komfort na poziomie flagowych limuzyn
Wróćmy do przewozu pasażerów. Nowy Lexus ES ma na pokładzie rozwiązania, które do tej pory były zastrzeżone dla aut z segmentu F. Wnętrze oferuje rozkładane oparcia tylnych foteli, fotel typu Ottoman, czyli z podnóżkiem za fotelem pasażera oraz składane przednie siedzenie. Dzięki tym rozwiązaniom pasażer siedzący z tyłu może cieszyć się niespotykanym w klasie poziomem komfortu.

Doskonałe wyciszenie, akustyczne przednie szyby i nagłośnienie Mark Levinson, gwarantują, że podróż odbędzie się w znakomitych warunkach. Jednocześnie przemyślane rozwiązania akustyczne ograniczają hałasy dochodzące z zewnątrz do minimum. To szczególnie istotne dla kierowców, którzy prowadzą rozmowy telefoniczne w trakcie jazdy. Pasażerowie tylnych siedzeń mogą bez przeszkód uczestniczyć w telekonferencjach.
Nowa kabina to mobilne biuro, które rozpieszcza użytkowników. Wrażenie ciszy jest potęgowane w wersjach elektrycznych, gdzie znika dźwięk silnika spalinowego.
Inżynierowie Lexusa znacząco zmodyfikowali układ jezdny i zawieszenie, dzięki czemu nowa generacja prowadzi się pewnie w każdych warunkach i co ważne - zyskała nowe możliwości. Zwiększono sztywność podłogi, zmniejszono wibracje, obniżono środek ciężkości i wprowadzono układ kierowniczy o zmiennej charakterystyce. Te wszystkie zabiegi przekładają się na mniejsze zmęczenie kierowcy podczas firmowych tras.
Nie czekaj, flota z Lexusem ES jest atrakcyjniejsza
Nowy Lexus ES jest najlepszą odpowiedzią dla nowoczesnych flot, które szukają niezawodnych, przewidywalnych pod względem kosztów i komfortowych aut. Posiada szeroki wybór napędów, a rozwiązania z zakresu komfortu sprawią, że każda podróż będzie przyjemna. Warto przejechać się tym samochodem, żeby samemu przekonać się, że nowy Lexus ES sprawdzi się we flocie, którą zarządzasz.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.