REKLAMA

Twoja nowa klasa E już nie jest taka fajna. Oto Maybach dla "ubogich"

5,1 m długości, elektrycznie sterowane tylne fotele z funkcją ogrzewania karku i magiczne dodatkowe okienko. Czy to nowy Maybach? Nie, to nowa klasa E, na którą możecie tylko spoglądać z zazdrością.

Twoja nowa klasa E już nie jest taka fajna. Oto Maybach dla „ubogich”
REKLAMA
REKLAMA

Na pierwszy rzut oka może się nie różnić aż tak bardzo od tego, co już znamy i co niedługo licznie pojawi się na europejskich drogach. Jeśli ktoś jednak uważniej przyjrzy się zdjęciom, zobaczy, że klasy E jest tutaj... jakby więcej:

To "więcej" dotyczy przy tym całego szeregu wymiarów i opcji. Przede wszystkim zaprezentowana dzisiaj klasa E w wersji przeznaczonej - niestety - na rynek chiński, jest dłuższa od modelu, który będzie można kupić na naszym kontynencie. Długość tej wersji wynosi bowiem aż 5,09 m, natomiast rozstaw osi wydłużono o 13 cm, do niemal 3,1 m. Rozciągnięcie nadwozia pozwoliło też wygospodarować trzecie okienko, według Mercedesa - "inspirowane Maybachem".

REKLAMA

Mercedesami zachwycaliśmy się też tutaj:

REKLAMA

Do wyboru będą dwie wersje, o dziwo żadna nie będzie przesadnie maybachowa z nazwy - Chińczycy będą mogli zamówić albo standardową limuzynę, albo limuzynę sportową. Oczywiście w tej drugiej wersji dostaniemy pakiet AMG i gwiazdę na grillu, zamiast na masce. Takich rzeczy w klasie S Maybach nie uświadczymy, trzeba sobie samemu nadłubać, jak ktoś bardzo musi.

Największe zmiany znajdziemy jednak w środku.

Zgodnie z deklaracjami, klasa E w wersji LWB oferuje dziesięć rzeczy, których nie znajdziemy w innych częściach świata. Co jest najważniejsze? Bez wątpienia tylna kanapa, tutaj podzielona raczej na dwa osobne fotele (choć trzeci zagłówek jakby coś też jest), z elektrycznie sterowanym oparciem, podparciem pod uda i pod nogi.

REKLAMA

Gdyby tego było mało, zagłówki mają funkcję ogrzewania karku.

Na liście wyposażenia ma się też znaleźć "przygotowany specjalnie dla Chin" system oświetlenia ambientowego oraz system audio Burmester 4D o mocy 730 W i opcja bezprzewodowego ładowania telefonu dla osób siedzących z tyłu. O dziwo "dźwięk 4D" będzie dostępny tylko dla pasażerów siedzących z przodu, bo tylko w przednich fotelach zamontowano odpowiedni osprzęt, ale chyba nikt nie będzie się czuł pokrzywdzony, jeśli zostanie zaproszony na tylne siedzenia.

REKLAMA

Niestety o takim Maybachu dla tych, którzy mają do wydania na samochód mniej niż 917 300 zł, możemy w Europie tylko pomarzyć. Polski konfigurator w kwestii komfortu pasażerów siedzących z tyłu pozwala co najwyżej zamówić podgrzewanie zewnętrzne miejsca kanapy.

W sumie zawsze coś.

Piotr Barycki
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA