Samochód może dobrze wypaść podczas półgodzinnej jazdy próbnej, ale męczyć po czterech godzinach na autostradzie. W dużym SUV-ie na długie trasy liczą się nie tylko osiągi, ale również wyciszenie, design, zasięg, pozycja za kierownicą, systemy wsparcia i sposób oddawania mocy. Jest jedno auto, które ma to wszystko.

Na krótkiej jeździe próbnej łatwo zachwycić się dynamicznym przyspieszeniem, dużym ekranem albo efektownym wykończeniem wnętrza. Prawdziwy test samochodu zaczyna się jednak wtedy, gdy trzeba spędzić w nim kilka godzin, czasami nawet każdego dnia.
Po kilku godzinach ciągłej jazdy do gry wchodzą zupełnie inne cechy samochodu. Zaczynamy wtedy zwracać uwagę na szum powietrza, dźwięk silnika, pracę skrzyni biegów, kształt fotela i to, czy obsługa podstawowych funkcji wymaga ciągłego odrywania wzroku od drogi.

Komfort podróży zaczyna się pod maską
Po kilkuset przejechanych kilometrach najważniejsze staje się to, czy z samochodu wysiadamy gotowi do dalszego działania, czy potrzebujemy odpoczynku od własnego auta.
Długie trasy i służbowe wyjazdy samochodem to inny motoryzacyjny świat, odległy od codziennych przejazdów do pracy i z powrotem. Tu zaczyna się królestwo silników wysokoprężnych.
Dobry SUV na długie trasy może w tygodniu pełnić funkcję auta służbowego, a w weekend zamieniać się w rodzinny środek transportu. Jego silnik musi być mocny i oszczędny. Mazda proponuje do tej roli wysokoprężną, sześciocylindrową jednostkę o pojemności 3,3 l w modelu CX-60.

Moc jest ważna, ale w trasie rzadko korzystamy z niej w całości. Znacznie częściej potrzebujemy płynnie zwiększyć prędkość, wyprzedzić samochód ciężarowy albo sprawnie włączyć się do ruchu.
To drogowe scenariusze, w których większe znaczenie mają moment obrotowy i sposób, w jaki napęd reaguje na naciśnięcie pedału przyspieszenia. Kultura pracy jednostki napędowej wpływa natomiast na to, jak zmęczeni wysiądziemy z samochodu.
Mazda CX-60 z silnikiem e-Skyactiv D o pojemności 3,3 l rozwija 450 Nm w wersji 200 KM i 550 Nm w odmianie 254 KM. Maksymalny moment jest dostępny już przy niskich obrotach. Samochód może więc rzadziej wymagać głębokich redukcji i wprowadzania silnika na wysokie obroty przy każdym mocniejszym naciśnięciu pedału przyspieszenia. To istotna przewaga nad wieloma mniejszymi silnikami.
Liczby mają znaczenie
Znaczenie ma także liczba cylindrów, a nie tylko pojemność skokowa silnika. Rzędowa szóstka jest naturalnie dobrze wyważona, dzięki czemu pracuje płynnie i generuje mniej drgań niż typowy silnik czterocylindrowy. Po kilku godzinach jazdy właśnie takie cechy okazują się ważniejsze niż kolejne dziesiąte części sekundy w pomiarze przyspieszenia.
Mazda CX-60 w wersji e-Skyactiv D 200 zużywa według danych WLTP 5,1 l/100 km. Mocniejsza odmiana o mocy 254 KM z napędem AWD potrzebuje 5,2–5,4 l/100 km. Zbiornik paliwa w obu wersjach mieści 58 l. Na podstawie danych WLTP daje to teoretycznie około 1100 km zasięgu na jednym zbiorniku paliwa.

Dla osoby odbywającej regularne podróże służbowe zasięg nie jest suchą liczbą. Oznacza mniej postojów, większą swobodę wyboru stacji, a tym samym także ceny paliwa, oraz mniejsze ryzyko, że napięty plan dnia zostanie zakłócony. Niskie zużycie paliwa pomaga również obniżyć koszty prowadzenia działalności gospodarczej.
Diesel ma w takim scenariuszu naturalną przewagę. Napęd hybrydowy plug-in Mazdy CX-60 o mocy 327 KM będzie bardzo dobrym rozwiązaniem dla kierowcy, który może regularnie ładować samochód i większość codziennych przejazdów odbywa po mieście. Sześciocylindrowa jednostka wysokoprężna lepiej wykorzystuje natomiast swoje możliwości na drogach szybkiego ruchu. Warto przy tym zaznaczyć, że obie wersje e-Skyactiv D korzystają z układu miękkiej hybrydy Mazda M Hybrid Boost.

Rok modelowy 2026 jest jeszcze cichszy
Hałas męczy stopniowo, a kierowca nie zawsze zwraca na niego uwagę podczas pierwszych kilometrów jazdy. Po kilku godzinach stały szum powietrza i opon potrafi wyraźnie obniżyć komfort podróży. Jeśli podróże są częste, problem staje się poważny.
Jedną z najważniejszych zmian w Maździe CX-60 na rok modelowy 2026 są dźwiękoizolacyjne szyby w przednich drzwiach. Nie jest to element, którym łatwo pochwalić się na zdjęciu, i może nie wyróżniać się w tabelach porównawczych. W trasie może mieć jednak kluczowe znaczenie.
Lepsze wyciszenie współgra z wysoką kulturą pracy sześciocylindrowego silnika. Dobrze wyciszona kabina ułatwia rozmowę z pasażerami i ogranicza narastające zmęczenie.

Wnętrze przyjazne kierowcy i pasażerom
W długiej podróży liczy się nie tylko miękkość fotela. Ważna jest cała ergonomia: położenie kierownicy i pedałów, czytelność wskaźników oraz możliwość obsługi samochodu bez ciągłego spoglądania na ekran. W modelu CX-60 zadbano o prostotę i wygodę obsługi.
Mazda pozostawiła fizyczne przyciski do sterowania najważniejszymi funkcjami. Zdarza się to coraz rzadziej, nawet w segmencie premium. Centralny wyświetlacz można obsługiwać kontrolerem umieszczonym na konsoli, co ogranicza konieczność precyzyjnego trafiania palcem w ikony na ekranie.

Sam ekran nie dominuje we wnętrzu pojazdu, lecz jest jedynie jego uzupełnieniem. Najważniejsze informacje pojawiają się również na cyfrowych zegarach i wyświetlaczu head-up.
Wnętrze zaprojektowano zgodnie z japońską koncepcją ograniczania zbędnych elementów. Design nie jest tu wyłącznie sposobem na zrobienie dobrego pierwszego wrażenia. Uporządkowana przestrzeń pomaga skupić się na prowadzeniu, a wysokiej jakości materiały sprawiają, że kabina pasuje zarówno do rodzinnego wyjazdu, jak i do samochodu używanego podczas spotkań biznesowych.
W pakiecie Comfort dostępne są elektrycznie regulowane i wentylowane przednie fotele, podgrzewane siedzenia w drugim rzędzie oraz system rozpoznawania twarzy z funkcją pamięci ustawień. Samochód może rozpoznać użytkownika i przywrócić zapisane ustawienia fotela, lusterek oraz wyświetlacza head-up. To przydatne szczególnie wtedy, gdy z jednego auta korzystają dwie osoby.

Systemy wsparcia mają zmniejszać zmęczenie
Mazda CX-60 z rocznika modelowego 2026 otrzymała nawigację z informacjami o ruchu drogowym w czasie rzeczywistym we wszystkich wersjach wyposażenia. System może uwzględniać aktualne utrudnienia i pomagać uniknąć tracenia czasu w korkach.
Standardowe wyposażenie obejmuje m.in. systemy monitorujące uwagę i zmęczenie kierowcy, rozpoznawanie znaków ograniczenia prędkości, wykrywanie pojazdów w martwym polu oraz układ wspierający utrzymanie samochodu na pasie ruchu.

Dostępny jest również pakiet Driver Assistance. Zawiera adaptacyjny tempomat, system wspierający jazdę w gęstym ruchu, matrycowe reflektory, wsparcie podczas jazdy z przyczepą oraz Driver Emergency Assist. Ta ostatnia funkcja pozwala bezpiecznie zatrzymać samochód, jeżeli system wykryje, że kierowca stracił zdolność prowadzenia. To istotne zabezpieczenie na wypadek jego nagłej niedyspozycji.
W wyższych wersjach wyposażenia część tych rozwiązań jest standardem. Ważne jest jednak nie samo zgromadzenie systemów, lecz sposób ich wykorzystania. Podczas długiej podróży adaptacyjny tempomat czy monitorowanie martwego pola nie zastępują kierowcy, ale ograniczają liczbę drobnych czynności, które musi wykonywać przez kilka godzin.
W tygodniu firma, w weekend rodzina
Samochód używany przez osobę aktywną zawodowo i prywatnie rzadko pełni tylko jedną funkcję. W tygodniu wozi jedną osobę, laptop i niewielką walizkę. W weekend musi pomieścić rodzinę, bagaże i sprzęt sportowy.

Mazda CX-60 ma bagażnik o pojemności 570 l. Po złożeniu siedzeń przestrzeń rośnie do 1726 l. Tylna kanapa jest dzielona w proporcjach 40:20:40, dzięki czemu można przewozić dłuższe przedmioty bez rezygnacji z obu bocznych miejsc.
Samochód może również ciągnąć przyczepę hamowaną o masie do 2500 kg. To istotny parametr dla osób przewożących łódź lub sprzęt sportowy albo korzystających z przyczepy kempingowej.
W takich warunkach wybór między dwiema wersjami diesla staje się prostszy. Odmiana 200 KM z napędem na tylną oś będzie rozsądną propozycją dla kierowcy poruszającego się głównie po drogach utwardzonych. Wersja 254 KM AWD zapewnia większą rezerwę momentu i dodatkową trakcję przydatną podczas zimowych wyjazdów, holowania lub częstej jazdy z dużym obciążeniem.
Relacja ceny do wyposażenia też wpływa na komfort
Mazda CX-60 e-Skyactiv D 200 w wersji Exclusive-Line kosztuje katalogowo 236 700 zł. Obecnie dostępny jest voucher o wartości 40 tys. zł, który można wykorzystać na usługi, akcesoria albo obniżenie ceny. Dzięki temu auto z dużym silnikiem Diesla i podstawowym lakierem może kosztować 196 700 zł.

Exclusive-Line ma standardowo m.in. 20-calowe obręcze, podgrzewane przednie fotele i kierownicę, wyświetlacz head-up, dwustrefową klimatyzację, przednie i tylne czujniki parkowania oraz zestaw systemów bezpieczeństwa.
W ramach aktualnej oferty pakiet Comfort o wartości 13 500 zł jest dostępny za 1 zł. Także elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika i przyciemniane tylne szyby kosztują promocyjnie po 1 zł. Łączna wartość korzyści sięga 60 tys. zł, a samochód jest objęty gwarancją na sześć lat lub 150 tys. km.
Dzięki temu Mazda CX-60 z sześciocylindrowym dieslem wchodzi cenowo na obszar zajmowany przez duże SUV-y z mniejszymi silnikami i skromniejszym wyposażeniem. Za komfort długich podróży nie trzeba płacić jak za model z luksusowego segmentu.

Dobry samochód na dalekie trasy nie musi przez cały czas przypominać kierowcy o swojej mocy. Powinien płynnie przyspieszać, zużywać rozsądne ilości paliwa, ograniczać hałas i nie komplikować obsługi. Jego prawdziwą wartość poznaje się w długich podróżach.
Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.