REKLAMA

Maserati na dobre porzuca V8. Na koniec ma coś na pocieszenie

Niespecjalnie wprawdzie pocieszy to tych, którzy planowali ciężko pracować, żeby później w nagrodę móc sobie kupić Maserati z V8, ale zawsze to coś. Można było przecież ogłosić, że to koniec V8 i tyle.

Maserati na dobre porzuca V8. Na koniec ma coś na pocieszenie
REKLAMA

Niestety - po raz kolejny w tekście tego typu trzeba zacząć od "to nie jest wielkie zaskoczenie". Nie jest, bo Maserati już niemal równo trzy lata temu wprost dało do zrozumienia, że wieloletnia historia ośmiocylindrowych silników w samochodach tej marki dobiega końca. Nie było tylko dokładnie wiadomo, kiedy ten koniec nastąpi.

REKLAMA

Teraz już to wiemy.

Maserati z V8 będą produkowane już tylko w tym roku.

Dokładniej: "do późnego 2023 roku". Zgodnie z oficjalnym komunikatem prasowym po tym terminie Levante, Ghibli i Quattroporte w wersji Trofeo - czyli właśnie tej z V8 - przestaną być produkowane, i to na zawsze. Egzemplarze z ostatnich partii produkcyjnych mają pozostać w sprzedaży jeszcze przez 2024 rok, a potem w sumie nie wiadomo, co się stanie. Prawdopodobnie nic, bo znając życie, takie takich już nie robią błyskawicznie znajdą nabywców, z których większość po prostu schowa auto pod kocem i będzie czekać 50 lat, aż zyskają na wartości.

Konkurencja na rynku historycznych Maserati z V8 będzie pewnie spora - w końcu firma chwali się, że od 1959 r. sprzedano ponad 100 000 egzemplarzy - ale pewnie takie końcówki i tak będą cieszyły się sporą popularnością. Dodatkowo w czerwcu tego roku, podczas Goodwood Festival of Speed, zaprezentowane zostaną ostatnie, specjalne wydania Ghibli Trofeo i Levante Trofeo - Ghibli 334 Ultima oraz Levante V8 Ultima. To tyle, jeśli chodzi o pocieszenie na koniec przygody z V8.

Dodatkowo, tak jak było w przypadku odchodzącego GranTurismo, Maserati zaprezentowało Quattroporte, Ghibli i Levante w wersji Trofeo w wydaniu Zeda, który wygląda trochę jak wypadek w lakierni, ale doceniam konsekwencję.

Co dalej z Maserati?

Będzie, tyle że na prąd albo z jednostkami spalinowymi, ale nie z V8. Tyle tylko, że to drugie nie potrwa długo. Już w 2025 r. każdy samochód w gamie włoskiej marki ma być oferowany w wersji wyłącznie elektrycznej - na początku, obok tych z silnikami na benzynę. Pięć lat później klienci ostatecznie stracą wybór - jeśli będą chcieli kupić coś od Maserati, to będą musieli pogodzić się z tym, że za pistolet z benzyną nigdy już na stacji nie chwycą.

Pozostanie im wtyczka. I prawdopodobnie kosmiczne osiągi, choć już bez dźwięku, który sprawiał, że za Maserati na ulicy oglądali się wszyscy.

REKLAMA

Czytaj również:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-13T13:40:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T11:44:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T10:22:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T19:06:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T16:27:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T14:14:32+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T12:47:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T11:10:28+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T08:51:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T20:01:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T19:45:22+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T19:24:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T18:38:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T17:05:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T15:52:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T15:18:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T13:59:47+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T12:05:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T11:32:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T09:51:33+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T20:00:42+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T18:19:58+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T17:42:10+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA