REKLAMA

Kraków podsumował SCT. 15 baniek samo wpadło

Znamy już wyniki finansowe krakowskiej Strefy Czystego Powietrza. Tak moi drodzy, finansowe, bo nigdy nie chodziło o ekologię. 3 miliony miesięcznie wpada na konto.

Kraków podsumował SCT. 15 baniek samo wpadło
REKLAMA

Krakowska SCT funkcjonuje od 1 stycznia 2026 r. i od początku budzi emocje. Powstała, żeby ograniczyć wjazd do Krakowa samochodom, które nie spełniają norm emisji spalin, ale władze miasta wspaniałomyślnie doszły do wniosku, że opłata 5 zł dziennie pokryje szkodliwe skutki emisji z rury wydechowej. Opłata to swojego rodzaju regulacja dostępu do miasta. Obecnie jej wysokość wynosi 5 zł za dzień, ale już w przyszłym roku wzrośnie do 15 zł.

Wprowadzenie strefy od początku było krytykowane, mówiło się o tym, że tu nie ma żadnej ekologii, jest dodatkowy zysk dla miasta, uzyskany kosztem mniej zamożnych Polaków. Władze Krakowa się na tym przejechały, bo prezydent Aleksander Miszalski został kilka dni temu odwołany ze swojej funkcji w drodze referendum. Po fakcie pytani mieszkańcy podawali wprowadzenie strefy jako jeden z głównych argumentów, który przekonał ich do odwołania prezydenta. Miszalski żegna się z funkcją, a my poznaliśmy najnowsze statystyki dotyczące strefy. Są wspaniałe.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie to żyła złota

Przez pierwsze 5 miesięcy funkcjonowania zarobiła ponad 15 milionów złotych. W tej kwocie znajdują abonamenty (100 zł miesięcznie) oraz dzienne opłaty za wjazd. Łącznie zarejestrowano prawie 1,5 mln opłat, czyli miesięcznie do miasta wjeżdża ponad 300 tys. aut niespełniających norm emisji spalin przyjętych przez SCT. Kosmos. Dziennie to prawie 10 tys. płatnych wjazdów. Czysta żyła złota, a za rok przecież opłata wzrośnie do 15 zł dziennie i 250 zł miesięcznie.

Zapytacie, a jak z mandatami? Straż miejska ujawniła ponad 500 wykroczeń związanych z wjazdem do strefy samochodami niespełniającymi norm i bez wniesionej opłaty. Z czego dała 500 pouczeń, jedną sprawę skierowała do sądu i wystawiła 28 mandatów na łączną kwotę 2860 zł. Nie można powiedzieć, że to jest dochodowa formacja, bo zapewne jakby się przyłożyła do pracy, to 500 mandatów dziennie wpadałoby na lekko. Kraków najwidoczniej doszedł do wniosku, że nie będzie wprowadzał masowego karania, lepiej zachęcać kierowców do dobrowolnego zasilania miejskiej kasy.

Tylko po co się rozdrabniać i uzależniać opłatę od wieku samochodu? Należy pobierać ją od każdego samochodu. Tak jak w średniowieczu pobierano opłaty za podróż traktami. W końcu to królewskie miasto.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-29T17:12:18+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T17:01:43+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T15:54:39+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T13:43:26+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T12:27:30+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T11:35:15+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T10:51:14+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T08:31:09+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T20:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T19:35:34+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T11:55:25+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T10:52:54+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T10:03:12+02:00