REKLAMA

Chiński SUV osiągnął niebywały poziom. Po założeniu LPG zwraca benzynę

Jeżdżę Jetour T2 z instalacją gazową. Jest estetyczna, ale stopień integracji z komputerem pokładowym jest dość wesoły. Poziom paliwa jest kwestią do ustalenia.

Chiński SUV osiągnął niebywały poziom. Po założeniu LPG zwraca benzynę
REKLAMA

Niewiele już zostało na rynku nowych aut z instalacją LPG. Właściwie sprawę zamykają Dacia i Renault. Sił próbują też marki chińskie, szczególnie te wprowadzane na jednostkowym dopuszczeniu do ruchu, czyli grające na kodach.

REKLAMA

Jeśli kupimy obecnie auto z fabryczną instalacją gazową, możemy liczyć na integrację z komputerem pokładowym pojazdu. Dokładana instalacja, nawet jeśli jest to robione w sprzedającym auto salonie, takiej integracji raczej nie przyniesie. No nie przyniosła.

Dlatego w modelu Jetour T2 poziom benzyny w zbiorniku paliwa potrafi rosnąć bez tankowania.

REKLAMA

Jetour T2 a instalacja gazowa

Jedną z marek, które w autogazie upatrują swej szansy, jest Jetour należący do koncernu Chery. W Polsce sprzedawany innymi drogami niż bardziej znane marki, jak Chery, Omoda czy Jaecoo.

Jetour T2 oprócz kwadratowych kształtów, które wielu osobom nakazują nazywać go tańszym Defenderem, wyróżnia się możliwością posiadania instalacji gazowej. Właściwie to jest to jego drabina do względnego sukcesu.

REKLAMA

O ile innym markom instalacja gazowa służy także do obniżania emisji dwutlenku węgla w gamie, to niektórym chińskim markom taki cel jest kompletnie obojętny, bo obchodzą europejski system homologacji.

One instalację LPG traktują jako element uatrakcyjnienia oferty. Większość tych aut, jeśli działają bez napędu hybrydowego, nie rozpieszcza nabywców niskim zużyciem paliwa.

REKLAMA

Jetour T2 dodatkowo ma, dość wyjątkowo jak na markę z Chin, dwulitrowy silnik benzynowy. W ogóle jest dość nietypowy, ale to zostawmy sobie na pełen test.

Bez instalacji gazowej i przy obecnych cenach na stacjach jego zużycie paliwa należałoby uznać za sporą przeszkodę.

REKLAMA

Instalacja LPG bywa brzydka

Widziałem filmy z Jetourem T2 i instalacją gazową sprzed kilku miesięcy, ale ukazany tam sposób montażu bardziej odstręczyłby mnie od zakupu niż zachęcił. Cylindryczny zbiornik na LPG umieszczono tam w poprzek bagażnika.

Nie dość, że wyrżnięto tam kawałek pokrycia podłogi, to jeszcze zmniejszono i tak już nieprzesadnie dużą przestrzeń bagażową. Jak na to paczałem, to przestawałem się dziwić ludziom, którzy twierdzą, że nigdy nie założą instalacji LPG, bo jest brzydka.

REKLAMA
Tu jest ładnie.

Ale w egzemplarzu, który mamy w redakcji na testach, jest inaczej. Zdecydowano się na zbiornik toroidalny mniejszych rozmiarów, umieszczony w przestrzeni na koło zapasowe i zakryty podłogą bagażnika.

Wlew gazu umieszczono obok wlewu paliwa, osłonięty tą samą klapką. Przełącznik uruchamiający instalację jest na dość estetycznym cokoliku – w innym miejscu niż jest to pokazane na stronie producenta – sam też prezentuje się godnie i nie odcina się od wnętrza pojazdu.

REKLAMA

Ta wersja instalacji LPG nie szpeci pojazdu. Natomiast zużycie LPG trzeba chyba notować sobie w zeszycie.

Zużycie paliwa w Jetour T2

Egzemplarz, którym jeżdżę, jest dość młody, nie przejechał jeszcze 3 tys. km, a chińskie komputery pokładowe nie należą do najbardziej precyzyjnych w informowaniu o zużyciu paliwa.

REKLAMA

Średnie spalanie pokazywane przez samochód wynosi 11–12 litrów. Nic dziwnego, że elementem oferty jest instalacja LPG. Trudno obecnie jest znaleźć producenta spoza segmentu premium, który mógłby pozwolić sobie na podobne zużycie paliwa.

Potencjalni klienci mogą być zachwyceni myślą o zakupie tańszego Defendera, względnie Forda Bronco lub już nie wiem czego, ale mam przeczucie, że na wysokie zużycie paliwa jednak nie są gotowi.

REKLAMA

Instalacja z dotryskiem paliwa - wady

Silnik spalinowy ma wtrysk bezpośredni, czyli dysze wtryskujące paliwo umieszczone są w komorze spalania. Wymusza to dotrysk benzyny po montażu instalacji gazowej, by nie dopuścić do zapieczenia się i przegrzania wtrysków, które w normalnym cyklu chłodzone są benzyną.

Nie tankowałem, a zobacz obrazek niżej.

Dotrysk benzyny sprawia, że zużycie benzyny jest dużo większe niż w przypadku bardziej popularnych instalacji przy wtrysku pośrednim. Sama instalacja jest też droższa, co sprawia, że czas zwrotu instalacji się wydłuża.

REKLAMA

Do tych typowych dla tego typu instalacji utrudnień w Jetourze T2 dochodzi jeszcze upośledzona integracja z komputerem pokładowym. Jego wskazania są na tyle nieprecyzyjne, że auto nie tylko fantazjuje na temat pozostałego zasięgu w kilometrach, ale też samego stanu paliwa.

Przybywa paliwa w zbiorniku

Z jazd autami z fabryczną instalacją gazową pamiętam, że komputer pokładowy jasno wskazywał, na którym paliwie jadę, ile go pozostało i jaki jest pozostały zasięg. W przypadku Jetour T2 tak nie jest.

REKLAMA
A zasięg i poziom paliwa wzrósł.

Nie mam pojęcia, czy w momencie pracy instalacji gazowej wskazywane jest zużycie benzyny, czy LPG. Wyświetlane wartości wskazywałyby na LPG, ale pewności nie mam.

Znikają segmenty na przełączniku instalacji, ale ubywa też benzyny. Niby jest to normalne, bo dotrysk paliwa może sięgać 20 proc., ale trudno odgadnąć, co tak naprawdę się dzieje.

REKLAMA

Systematycznie zmniejsza się zasięg, ale też zmniejsza się wskazanie stanu benzyny w zbiorniku. W miarę normalne jest też to, że prognozowany zasięg na benzynie rośnie. Może tak się dziać, gdy odnotowywane zużycie paliwa spadnie, a komputer dokona korekty.

Mniej naturalne jest to, że wraz z zasięgiem potrafił wzrosnąć wskaźnik stanu paliwa, a właściwie całkiem nienaturalne, bo przecież paliwa nie przybyło.

Old school w korzystaniu z LPG

Jest tu więc lekki „old school” i powrót do korzeni, gdy zużycie gazu kiedyś notowało się w zeszycie. Kasowało się „mały” licznik przebiegu albo zapisywało stan licznika przy kolejnych tankowaniach oraz liczbę wlanych litrów gazu, a potem liczyło zużycie w litrach na sto kilometrów.

Tak uzyskana wiedza stanowiła potem podstawę do planowania następnego tankowania gazu.

Nie sądzę, by zainteresowanym zakupem T2 z instalacją LPG bardzo to przeszkadzało. Nie po to kupują wariację na temat mocarnie prezentującego się samochodu terenowego, żeby wybrzydzać. Bardziej trudna do rozmasowania może być cena montażu instalacji LPG, która kosztuje 8 tys. zł. Bez niej zniesienie tego zużycia paliwa może być trudne.

Grzegorz Karczmarz
Redaktor

Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.

Tagi:
REKLAMA
REKLAMA