REKLAMA

Oto nowy Jaguar Type 01 oficjalnie. Ma pomysł z Poloneza

Nadszedł dzień dzisiejszy i Jaguar pokazał swój rewolucyjny model Type 01. To nowe otwarcie w historii marki, a ja patrzę na ten bunkier na kołach i widzę, że ktoś tu za dużo patrzył w Poloneza Borewicza.

Oto nowy Jaguar Type 01 oficjalnie. Ma pomysł z Poloneza
REKLAMA

Jaguar wygasił produkcję na dwa lata, bo przygotowywał się do nowego otwarcia. Kompletnej zmiany charakteru, designu i filozofii. Owocem tej zmiany jest Type 01, który właśnie zadebiutował. Miało być szokująco, majestatycznie i nowocześnie i chyba się udało, bo nie sposób oderwać oczu od tego auta. Ma w sobie klimat kreskówkowego Batmana, który czerpał inspirację z art deco. I to właśnie w latach 30. szukałbym korzeni tego modelu.

REKLAMA
Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Jest masywny, z wąskimi światłami, pionowym grillem. Sylwetka budzi kontrowersje i w sumie dobrze, bo ten samochód nie jest zupą pomidorową, żeby każdy ją lubił. Długość tego auta to 5235 mm, więc styliści mogli poszaleć. Jest niski, bo mierzy 1403 mm, czyli wartości bardziej zbliżone do sportowych coupe niż sedanów. Samochód stoi na 23-calowych felgach, ale jeżeli w głowie macie największy zasięg, to będziecie musieli zamówić mniejsze 21-calowe. Plot twist - to najbardziej aerodynamiczny Jaguar w historii.

REKLAMA

Też nie wierzyłem, ale doczytałem, że wszystko za sprawą niskiej sylwetki, zredukowania możliwych miejsc oporu powietrza, aktywnych żaluzji do sterowania ruchem powietrza i trzystopniowego wysuwanego spojlera z tyłu.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
REKLAMA

A jak ten zasięg wygląda? Jaguar twierdzi, że nawet 720 km na jednym ładowaniu. Imponujące. Bardziej imponujące jest to, że przy stałej prędkości 120 km/h auto ma przejechać 515 km. To wynik godny grand tourera.

Samochód korzysta z trzech silników elektrycznych, jego maksymalna moc to 1030 KM i 1365 Nm momentu obrotowego. Jeden silnik znajduje się na przedniej osi, na tylnej dwa. Pozwala to na błyskawiczne zarządzanie momentem obrotowym. W trybie ekonomicznym auto korzysta tylko z przedniego silnika. Dżag posiada system czterech kół skrętnych, więc podobno zawraca tak jak dużo mniejszy Golf.

REKLAMA

Do setki rozpędza się w 3,2 s, ale powyżej też jest całkiem szybki, bo od 100 do 180 km/h rozpędza się w 4 s. Rozkład masy to idealne 50:50. Akumulator ma pojemność 118 kWh, to ogniwa NMC. Ładuje się z maksymalną mocą 350 kW a ładowanie od 10 do 80 proc. ma zająć 22 minuty. 13 minut pod ładowarką ma pozwalać na przejechanie 320 km.

W środku jest ascetycznie i elegancko, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to mały bunkier. Rozstaw osi 3,2 m pozwolił na zaprojektowanie przestronnej kabiny. Opisywaliśmy ją już, więc nie ma sensu się powtarzać. Jest naprawdę ładnie, ale brak tylnej szyby sprawił, że obraz z tyłu jest wyświetlany na wyświetlaczu centralnym. Wyświetlacz główny ma 24 cale przekątnej, a na środku znajduje się 7-calowy telefon wyświetlacz do obsługi najważniejszych funkcji samochodu. Dżag ma cztery miejsca. Na całej szerokości kabiny rozciąga się soundbar, więc macie mieć dobre wrażenia dźwiękowe.

REKLAMA
Galeria: 8 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Jaguar Type 01 ma zarobić na siebie wysoką marżą. Cena też jest wysoka, bo zaczyna się od 120 tysięcy funtów, ale według producenta sensownie wyposażony egzemplarz to koszt 150 tys. funtów. Drogo, ale ten samochód nie jest skierowany do mas. Czy się sprzeda? Gdybym dzisiaj wygrał w Eurojackpot, to poszedłbym od razu zamawiać sobie elektrycznego Jaguara. Ma coś w sobie.

REKLAMA

Paweł, ale gdzie ten Polonez Borewicz?

Popatrzcie się jeszcze raz na tył.

A teraz zobaczcie jak się otwiera bagażnik o pojemności 450 l.

REKLAMA

Mało praktyczne, ale gdzieś już to widzieliście, prawda? Tak moi drodzy. Polonez Borewicz miał taki sam bezsensowny bagażnik.

Miał nad Jaguarem Type 01 jedną przewagę - tylna klapa miała szybę, więc nie mieliście wrażenia, że jedziecie bunkrem na kołach. Szach mat Brytyjczycy.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.

REKLAMA
REKLAMA