REKLAMA

Hybrydy plug-in rosną w siłę. Audi się cieszy, ale nie jest samo

Rynek hybryd typu plug-in znacznie urósł. Ten wzrost ma dwóch triumfatorów. Czołowe miejsce wśród marek premium bezspornie należy do Audi, ale świętują też marki chińskie, które na ten napęd mają patent.

Hybrydy plug-in rosną w siłę. Audi się cieszy, ale nie jest samo
REKLAMA

Samochody z silnikami elektrycznymi i spalinowymi wyraźnie zyskały na popularności. Jedni powiedzą, że to radosne łączenie wad obu napędów, drudzy, że jest to oczywista ścieżka rozwoju elektromobilności, przy zachowaniu elastyczności.

REKLAMA

Na pewno z tą drugą tezą zgodzą się Audi i marki chińskie, bo to one najlepiej sobie radzą, choć każde po swojemu. Widać to w wynikach rejestracji w październiku i wielomiesięcznej tendencji. Audi triumfuje w segmencie premium, a chińskie marki okupują czołówkę całego rynku hybryd plug-in.

Audi liderem rynku premium

Audi poinformowało, że po dziesięciu miesiącach 2026 r. pozostaje liderem rejestracji hybryd plug-in w polskim segmencie premium.

REKLAMA

Według komunikatu marki zarejestrowano 3508 takich samochodów. To wynik lepszy o 81,95 proc. niż rok wcześniej. Pozwolił wyprzedzić nie tylko inne niemieckie marki premium.

Szczegółowy ranking marek PHEV, którym dysponuję, obejmuje okres od stycznia do września. W tym rankingu PZPM Audi jest piąte. Wyprzedza Toyotę, Volvo, Lexusa, BMW, które bardzo mocno postawiło na auta elektryczne, i Volkswagena.

REKLAMA

Chińczycy postawili na wtyczkę

Audi w rankingu PHEV wyprzedzają tylko marki chińskie, ale jest to trochę wyścig w różnych konkurencjach. Konstrukcja oferty jest tu zupełnie inna.

Najpopularniejsze chińskie marki praktycznie nie mają wyłącznie spalinowych SUV-ów w segmencie D. Ich oferta dla tych klientów składa się prawie wyłącznie z aut z silnikiem spalinowym i wtyczką. Świetnie radzi sobie Omoda 9 Super Hybrid czy Chery Tiggo 9 PHEV.

REKLAMA

W czołówce rankingu modeli znajdują się też takie, które mają swoje czysto spalinowe odpowiedniki. Znajdziemy tu Jaecoo 7 czy Chery Tiggo 8, ale ten stan nie potrwa długo, gdyż wersje bez hybrydowego wsparcia znikają z oferty. Chery obecnie na swej polskiej stronie wyszczególnia tylko jeden spalinowy model bez hybrydowego wsparcia.

Rejestracje nowych samochodów osobowych PHEV i EREV w sztukach (styczeń–wrzesień 2026 r.):

  1. BYD – 7581
  2. Chery – 5028
  3. Omoda – 4271
  4. Jaecoo – 3264
  5. Audi – 3067
  6. Toyota – 2024
  7. Volvo – 1903
  8. Lexus – 1754
  9. BMW – 1703
  10. Volkswagen – 1599
REKLAMA

Robi się z tego trochę przypadek Tesli. Łatwiej jest prowadzić w rankingu modeli elektrycznych, nie mając w ogóle spalinowych samochodów. Klienci z jednej strony chcą danego rodzaju napędu, a z drugiej muszą go chcieć, interesując się marką.

Wybór napędów

Producenci z Europy czy innych regionów Azji niż Chiny oferowali od lat hybrydy typu plug-in. Była to zazwyczaj jedna z wielu wersji napędowych.

REKLAMA

Ich napędy plug-in zazwyczaj wyróżniała wysoka moc i równie wysoka wersja wyposażenia, i jeszcze wyższa cena. Ten rodzaj hybrydy musiał walczyć o klienta także z benzyną, dieslem i samochodami elektrycznymi bądź hybrydami typu zamkniętego.

Na pewno nie był automatycznym wyborem każdego nabywcy danego modelu czy segmentu. W przypadku aut z Chin bardzo często tak jest. Chcesz auta dużego rozmiaru, musisz polubić się z napędem typu plug-in, co nie jest też szczególnie trudne.

REKLAMA

Inną politykę widać w przypadku Audi. Pierwsze miejsce wśród marek premium nie owocuje popularnością jednego konkretnego modelu. Liczba zarejestrowanych sztuk rozkłada się na większą liczbę segmentów i modeli.

Najpopularniejsze modele plug-in (styczeń–wrzesień 2026 r.):

  1. BYD Seal U – 4065
  2. Omoda 9 – 3488
  3. Chery Tiggo 8 – 2039
  4. Jaecoo 7 – 1912
  5. Chery Tiggo 9 – 1751
  6. Toyota C-HR – 1728
  7. BYD Atto 2 – 1378
  8. Jaecoo 8 – 1351
  9. Geely Starray – 1287
  10. Volvo XC60 – 1286
REKLAMA

W przypadku modeli chińskich ogromna większość z nich nie występuje w wariancie napędu innym niż plug-in. Oba modele spoza Chin mają równie inne i to bardzo popularne warianty napędowe.

Rynek hybryd plug-in rośnie

Według PZPM od stycznia do października zarejestrowano w Polsce 44 968 nowych samochodów osobowych PHEV. To o 76,5 proc. więcej niż rok wcześniej. To olbrzymi wzrost, choć też realizowany z niezbyt wysokiego pułapu. Ta popularność dopiero ma szansę się rozkręcić.

REKLAMA

W tym samym czasie rejestracje samochodów elektrycznych spadły o 9,1 proc., do 27 847 sztuk. Co ma ścisłe powiązanie z końcem programu rządowych dopłat.

Część z potencjalnych klientów na pewno zwróciła się w stronę hybryd typu plug-in. Łatwo podjąć taką decyzję, skoro można mieć dwa napędy w jednym aucie, a rząd do żadnego nie dopłaca. I poczekać na nowe dopłaty.

Każdy ma swoją przewagę

Marki premium mają swój poważny argument. Jest nim wartość rezydualna, która stwarza możliwości atrakcyjnego finansowania. Cena katalogowa przestaje się liczyć tak mocno, a wartość zyskuje miesięczna rata.

REKLAMA

Tego zazwyczaj w tak dobrym zakresie nie mogą zaoferować marki chińskie, które swą rynkową wartość starają się dopiero zbudować. Ich argumenty są inne, czyli atrakcyjna cena połączona z bogatym wyposażeniem, ale też dobrymi parametrami aut o napędzie plug-in.

Są to trochę dwa różne sposoby i światy sprzedaży. Audi święci triumfy w sprzedaży PHEV w segmencie premium, ale w sprzedawaniu hybryd plug-in wciąż dominują Chińczycy.

Grzegorz Karczmarz
Redaktor

Redaktor prowadzący Autoblog.pl. Współtworzy dział Porady, choć stanowczo woli dział Jednoślady, gdzie testuje wszystko, co ma dwa lub trzy koła. Najchętniej jeździłby na co dzień Piaggio Ape, bo uważa, że koła z doczepionym dachem to wystarczający środek transportu. W połowie życia postanowił zostać dziennikarzem motoryzacyjnym i mu się udało. Pracował i wciąż współpracuje z DEKRA, a gdy nie ma go na Autoblogu, to jeździ po Polsce przeprowadzając audyty.

REKLAMA
REKLAMA