Oto nowy chiński SUV. Wygląda jak Forester STI w wersji XL
Koncern GWM przymierza się do wprowadzenia na rynek nowego, flagowego SUV-a. Zdania na jego temat w naszej redakcji są podzielone.

Great Wall Motor to jak na chińskie warunki jeden ze starszych producentów aut – rozpoczął działalność w 1984 roku. I jak przystało na koncern z Państwa Środka równolegle rozwija kilka marek.
Niedawno pisaliśmy o polskim debiucie GWM Ora 5, a tymczasem na rodzimym rynku firma przygotowuje się do premiery nowego SUV-a reprezentującego submarkę Tank. Pierwsze zdjęcia i informacje na temat tego auta zostały ujawnione w dokumentach opublikowanych przez chińskie ministerstwo przemysłu i technologii informacyjnych (MIIT).
Ten samochód to GWM Tank 700 LWB
GWM Tank 700 jako taki nowością nie jest i gościł już kilkukrotnie na naszych łamach, ale w tym przypadku różnicę robi dopisek LWB w nazwie – to skrót od „long wheelbase”, czyli długi rozstaw osi.
Opisywany model mierzy bowiem dokładnie 544,5 cm długości, 212,6 cm szerokości i 202,1 cm wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 315 cm. Są to wartości odpowiednio o 34 cm, 6,5 cm i 3,6 cm oraz 15 cm większe niż w przypadku zwykłego Tanka 700.

Na chwilę zatrzymam się jeszcze przy wyglądzie wersji LWB, bo wywołał on na naszym redakcyjnym forum małą dyskusję. Dla części z moich kolegów przypomina on nieco zapomnianego dziś Jeepa Commandera albo jeszcze bardziej zapomnianego Dodge’a Nitro.
Ja jednak będę upierał się, że to Subaru Forester STI w powiększeniu. Porównajcie zresztą sami.
GWM Tank 700 LWB:

Subaru Forester STI:

Jak dla mnie podobieństwo jest spore, ale to też zapewne kwestia tej konkretnej specyfikacji.
W środku miejsca nie zabraknie
Dodatkowe centymetry pozytywnie wpłynęły na kubaturę wnętrza, tworząc przestrzeń dla trzeciego rzędu siedzeń. W efekcie GWM Tank 700 LWB może pochwalić się kabiną z układem miejsc 2+2+2 i tzw. fotelami kapitańskimi w drugim rzędzie. Standardowy model ma natomiast siedzenia w układzie 2+3.
Wśród udostępnionych zdjęć zabrakło niestety ujęć z wnętrza, ale można przypuszczać, że będzie ono tożsame z Tankiem 700. Oznacza to kokpit zdominowany przez 15,6-calowy ekran centralny oraz masywną konsolę środkową oddzielającą kierowcę od pasażera.
Tak to się prezentuje w mniejszym modelu:

Pod maską czeka całe stado koni
Według danych homologacyjnych do wyboru będą dwie wersje silnikowe.
Pierwsza z nich to hybryda plug-in o oznaczeniu Hi4-Z, która do napędu wykorzysta 252-konnego benzyniaka 2.0 turbo wspomaganego przez dwa silniki elektryczne oraz dużą baterię o pojemności 59 kWh. Według optymistycznej chińskiej normy WLTC zasięg na samym prądzie ma wynosi 190 km.
Drugi wariant zapowiada się o wiele przyjemniej, jest to bowiem podwójnie turbodoładowane, 3-litrowe V6 rozwijające 360 KM.
Dokładniejszych osiągów na razie jeszcze nie znamy, podobnie zresztą jak daty oficjalnej premiery.
Kwestia oficjalnej sprzedaży tego modelu w Europie również nie jest pewna, ale biorąc pod uwagę coraz większą w ostatnim czasie aktywność GWM na naszym kontynencie, niczego bym nie wykluczał.
Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.