REKLAMA

Śniliście o tych samochodach. Dziś muszą wam je wciskać

Hybrydowy SUV, szybkie kombi albo niedrogi Mercedes. Popytajcie kierowców o auta marzeń, a większość wymieni któreś z tej trójki. Problem w tym, że niby wszyscy ich chcą, a w rzeczywistości stoją w salonach z potężnymi rabatami.

Śniliście o tych samochodach. Dziś muszą wam je wciskać

Każdy ma swoje auto marzeń. Jednym uda się je kupić, innym nie, i to całkowicie naturalne. Oczywiście nie wszyscy marzą od razu o Ferrari, Maybachu lub Porsche bez dachu. Większość kierowców śni po nocach o czymś bardziej przyziemnym i realnym, jak oszczędny SUV, dynamiczne kombi czy tani Mercedes. Dlaczego więc te kurzą się w salonach i nawet duże promocje nie pomagają im znaleźć właściciela?

Promocje na auta, których wszyscy chcieli, a jednak ich nie kupują

Pamiętam, gdy rok temu Mercedes pokazał CLA trzeciej generacji. Jak wszyscy mówili, że wygląda gorzej, jest elektryczne i że nie ma podjazdu do poprzednika. Pamiętam, jak wszyscy twierdzili, że hybrydowy Duster będzie się sprzedawać jak wściekły, tak samo jak szybki Focus w kombi, bo przecież nie wszystkich stać na RS 6.

Właśnie przeglądam ogłoszenia i nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Bo rzeczywiście – fajnie, że obecnie można wyhaczyć Dustera, Focusa ST X czy CLA w dobrej cenie. Z drugiej strony to dziwne, że dealerzy muszą wciskać hybrydowego pogromcę Chińczyków, szybkie kombi i niedrogie marzenie influencerów z tak dużymi rabatami, skoro wszyscy od zawsze wypowiadali się o nich w samych superlatywach.

Gdyby opierać się po prostu na opiniach ludzi komentujących te samochody, po prostu nie powinno być sytuacji, gdy znajdą się w ogłoszeniach z tak dużymi promocjami, ale skoro stało się tak, a nie inaczej, po prostu skorzystajcie.

Duster Hybrid, CLA 180 i Focus ST X z dużymi rabatami czekają na dom

Jeśli marzycie o tanim hybrydowym SUV-ie, być może zainteresuje was taki Duster Hybrid 155 w wersji wyposażenia Expression. Układ składa się ze 109-konnego benzynowego 1.8, głównego silnika elektrycznego o mocy 48 KM napędzającego koła, 20-konnego silnika pełniącego funkcję rozrusznika-generatora oraz akumulatora o pojemności 1,4 kWh. Systemowa moc całego układu wynosi 157 KM.

Samochód oferuje klimatyzację, tempomat, cyfrowe zegary, ekran multimedialny, kamerę cofania, czujniki parkowania, system utrzymania pasa ruchu, system rozpoznawania znaków, elektryczne szyby i ISOFIX-y, a z opcji dodatkowych dochodzą jeszcze Pakiet Zimowy, lakier Sandstone i zapasowe koło dojazdowe, więc całkiem przyzwoicie.

Za oszczędnego SUV-a u olsztyńskiego dealera zapłacicie 99 900 zł zamiast katalogowych 117 000 zł, co pozwoli wam zaoszczędzić 17 100 zł na nowiutkim aucie z 2026 roku i z zerowym przebiegiem.

41 100 zł zostanie w kieszeni, jeśli weźmiecie CLA 180

W przypadku Mercedesa jest chyba jeszcze ciekawiej, bo o CLA śni zapewne co trzeci młody kierowca. Nowa generacja nie wszystkim przypadła do gustu, nawet mimo faktu, że elektryczna odmiana nie jest tą jedyną. Nic więc dziwnego, że druga generacja nadal może wydawać się dużo bardziej kusząca, a teraz możecie zaoszczędzić na niej 41 100 zł.

Jeden dealer oferuje egzemplarz w wersji CLA 180, czyli taki z 1,5-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 136 KM. Pod tym względem to raczej dół stawki, ale patrząc na wyposażenie, auto przebija większość budżetówek jeżdżących po polskich drogach.

Dostaniecie 18-calowe felgi, przyciemniane szyby, dwa duże ekrany, bezprzewodową ładowarkę, kamerę cofania, Parktronic, reflektory LED, podgrzewane fotele przednie, automatyczną klimatyzację, manetki zmiany biegów, obniżone zawieszenie i piękny niebieski lakier. Zamiast katalogowych 201 000 zł wystarczy wam 159 900 zł i będziecie mogli wstawiać estetyczne relacje jak wasi ulubieni celebryci.

280-konni i kombi to najlepsze połączenie

Jakoś zbyt spokojnie nam się tutaj zrobiło, ale mocnych wrażeń dostarczy Focus ST X w kombi. Jego 2.3 EcoBoost, w połączeniu z siedmiobiegowym automatem, pozwala katapultować się do pierwszej setki w 5,8 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 250 km/h. Na niemieckiej autostradzie będziecie mogli się wyszaleć, a przy okazji małżonka nie będzie wam wypominać, że kupiliście mało praktyczne auto, bo bagażnik ma aż 635 litrów.

Nie łamcie się, że to egzemplarz z 2025 roku, podobnie jak CLA, bo producent po prostu zakończył produkcję tego modelu. Poza tym, zapłacicie za niego 152 900 zł i dostaniecie aż 15 800 zł rabatu.

Taki Focus ST X oferuje też 19-calowe felgi, elektryczną klapę bagażnika, adaptacyjny tempomat, kamerę cofania, rozpoznawanie ograniczeń prędkości, podgrzewane przednie fotele, szybę i kierownicę, procedurę startu, automatyczną dwustrefową klimatyzację, bezprzewodową ładowarkę, cyfrowe zegary i centralny ekran, sportowe zawieszenie, czerwone zaciski hamulcowe i wiele więcej.

Wiadomo, nie wszyscy dysponują odpowiednio dużym budżetem, by móc pozwolić sobie na któreś z tych aut, ale może akurat różnica pochodząca z rabatu oferowanego przez dealera będzie akurat tym, co was od nich dzieliło i teraz dacie radę spełnić swoje marzenie.

Więcej o promocjach na samochody przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.