52 gr na litrze w jeden weekend. Na stacjach benzynowych szybko poszło
Ze zdumieniem spojrzałem dziś na cenę paliwa na dystrybutorze. W czwartek była zupełnie inna. Nie próżnują na tych stacjach, są szybsi niż rynek.

Tankowałem auto w czwartek, tankowałem je również w poniedziałek. Wlałem prawie identyczną liczbę litrów (około 45), różnica w cenie litra wyniosła 52 grosze, czyli dzisiejszy bak kosztował mnie o 23 zł więcej niż czwartkowy. Nie spodziewałem się, że to pójdzie tak szybko.
Efekt cieśniny
Iran został zaatakowany przez Izrael, a sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa na światowe ceny ropy. Nagle nazwa cieśniny leżącej między Iranem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi przypomniała o sobie światu. To jedyna droga morska dla transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej. Irańska blokada Cieśniny Ormuz sprawia, że eksperci prognozują wahania, ale i wzrost cen ropy naftowej.
Cena baryłki ropy naftowej może sięgnąć nawet trzycyfrowych kwot. Obecnie przekroczyła barierę 80 dolarów za baryłkę. Paliwa na razie nam nie brakuje, a ceny w hurcie w Orlenie nie zdążyły jeszcze wzrosnąć. Mimo tego zalanie jednego zbiornika paliwa do pełna kosztowało mnie dużo więcej w poniedziałek niż w czwartek, jeszcze przed atakiem na Iran.

Skok o 52 grosze
Kierowcy mogą już ustawiać się przed dystrybutorami, mimo że to nie tankowanie prywatnych aut powinno ich martwić. W czwartek płaciłem 5,65 zł za litr benzyny Pb95, dziś zapłaciłem 6,17 zł. Przy rocznym przebiegu 10 tys. km i zużycia paliwa na poziomie 7 litrów koszty tankowania wzrosłyby w ten sposób o około 364 zł.
Nie jest to porażająca kwota, choć lepiej mieć ją w portfelu niż nie mieć. Nie martwi mnie wzrost, martwi mnie jak szybko się dokonał, mimo tego, że hurtowe ceny paliwa w Polsce nie zdążyły drgnąć.
Tym, co najbardziej powinno nas martwić, jest wzrost cen wszystkich produktów i usług. Jeśli przedsiębiorcy będą płacić więcej i więcej, koszt paliwa zrekompensują sobie w cenach tego, co sprzedają. Jakoś tak magicznie się dzieje, że raz podniesiona cena lubi nie wracać do poprzedniego poziomu.
Wzrost ceny paliwa o 52 grosze już na początku wojny źle wróży.



















