W Polsce to już zabytek. W Rydze wciąż na robocie

Autobusy i trolejbusy marki Solaris spotkane za granicą Polski nie robią specjalnego wrażenia, ponieważ są to konstrukcje wszędzie bardzo popularne. Miło jest jednak widzieć ponad 20-letnie wozy tej marki pozostające w ciągłej eksploatacji.

W Polsce to już zabytek. W Rydze wciąż na robocie

I to nie w jakiejś pipidówie pokroju Dolnego Pierdziszewa, a w stolicy Łotwy, czyli w Rydze. W 2026 roku w czynnym użytku jeździ tam jeszcze dużo egzemplarzy Solarisów Urbino pierwszej i drugiej generacji, które łącznie produkowano w latach 1999-2005. W związku z tym, najmłodsze egzemplarze mają w tej chwili ponad 20 lat, a najstarsze już prawie 30.

Po ulicach Rygi jeździ łącznie prawie 100 sztuk Solarisów Urbino wyprodukowanych na początku XXI wieku

Są to modele 12, 15 i 18, czyli w wersjach odpowiednio 12-, 15- i 18-metrowych, z czego ta ostatnia jest przegubowa. Największe przedstawicielstwo ma 12-metrowa solówka, której po mieście porusza się, jeżeli wierzyć portalowi Phototrans, ponad 50 egzemplarzy.

Uciekający Solaris Urbino 12.

Z mojej perspektywy wydawało się, że najłatwiej jest ustrzelić 15-metrową “deskorolkę” - wystarczyło ustawić się przy bardziej ruchliwym skrzyżowaniu i za chwilę jakiś egzemplarz przejeżdżał w jedną lub w drugą stronę. Widząc pierwszy napotkany egzemplarz początkowo sądziłem, że natrafiłem na rarytas, ale szybko się zorientowałem, że Solaris Urbino jest tutaj całkowicie normalnie używanym pojazdem.

Ryga przez cały czas eksploatuje wiekowe egzemplarze pierwszej, jak i drugiej generacji Urbino

Oraz wszystkie późniejsze, ale to jest akurat mało ważne. Pierwszą generację Urbino produkowano w latach 1999-2002, drugą zaś w latach 2002-2005, do momentu wprowadzenia nowej, trzeciej generacji. Zasadniczo, pierwsza i druga wyglądają niemal tak samo i, mówiąc szczerze, robiąc im zdjęcia na ulicach Rygi dopiero później rozkminiałem, który pojazd jest przedstawicielem której.

15-metrowy Solaris Urbino 15.

Druga generacja Urbino była zaledwie nieznaczną modernizacją pierwszej, gdzie różnice były głównie techniczne i to prawie niezauważalne dla niewprawionego oka. Przełomem była dopiero trzecia, która prezentowała się już zupełnie inaczej.

Łotwa, w tym Ryga, była jednym z największych odbiorców pierwszych dwóch generacji Solarisa Urbino

Jednym z największych, nie zaś największym, ponieważ tym były Niemcy, za sprawą chociażby berlińskiego przewoźnika BVG, który eksploatował niemal 150 egzemplarzy tego pojazdu. Łotwa, jeżeli wierzyć wszystkim źródłom, była drugim co do wielkości odbiorcą. Pomijam oczywiście kraj macierzysty, czyli Polskę, gdzie autobusy Solaris zawsze były popularne.

Przegubowy Solaris Urbino 18.

Łotwa nie była również pierwszym odbiorcą - byli nim Czesi, którzy pierwsze Solarisy Urbino kupili od nas jeszcze w XX wieku i przez pewien czas przodowali w liczbie eksploatowanych egzemplarzy tego wozu. Później zostali wyprzedzeni zarówno przez wspomnianych Niemców, jak i Łotyszy.

Solaris Urbino to pierwszy pojazd sprzedawany pod nowo powstałą marką

Pierwszy model Urbino jest o tyle ważny historycznie, że to od niego, można powiedzieć, wszystko się zaczęło. Polska firma Solaris jest dzisiaj jednym z czołowych producentów autobusów w Europie, a rodzina Urbino była pierwszym dziełem koncernu, sprzedawanym oficjalnie od 1999 roku, chociaż interes tak naprawdę na poważnie ruszył z kopyta dopiero po 2000 roku.

Nie jest jednak tak, że Solaris jest polski z dziada pradziada, ponieważ wyrósł on z firmy Neoplan Polska, założonej w 1994 roku, z fabryką w wielkopolskim Bolechowie. Firma ta produkowała autobusy na niemieckiej licencji, właśnie firmy Neoplan - Solaris pojawił się dopiero nieco później. Dzisiaj Solaris jest z kolei własnością hiszpańskiego kapitału.

Tak, czy inaczej, marka Solaris powstała w Polsce, a wszystkie produkowane przez nią pojazdy powstają na polskiej ziemi. Te eksportowane do innych państw również.

W Polsce Solarisy Urbino z tych lat są już uznawane za pojazdy zabytkowe

Daleko nie szukając, podczas ostatniego Zlotu Zabytkowych Autobusów w Rzeszowie jednym z wystawionych pojazdów był właśnie wczesny Solaris Urbino 12. Jakby nie patrzeć, wóz ma już ponad 20 lat, a najstarsze sztuki już prawie 30. Ogólnie, wczesne Urbino kursują już bez żenady na liniach turystycznych.

Liniowe Urbino pierwszej lub drugiej generacji to w Polsce obecnie prawdziwa rzadkość. Sam kojarzę jedną sztukę 15-metrowego Urbino 15, który jeszcze w ubiegłym roku kursował w barwach MPK Lublin. Jaki jest jego aktualny status, a także czy jeszcze gdzieś uchowały się jakieś używane liniowo egzemplarze - niestety nie wiem.

Zawsze miło jest spotkać kawałek ojczyzny za granicą - nawet, jeżeli prawdopodobnie tylko ja zwróciłem wtedy na niego uwagę.

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.